Dziennikarze czekali na Jorge Jesusa w środę rano przed jego domem. Zapytany o oświadczenie Cristiano Ronaldo szkoleniowiec ograniczył się do kilku zdań.
„Przeczytałem oświadczenie. A teraz, jak każdego dnia, jadę do siedziby federacji pracować i skupiać się na drużynie oraz reprezentacji Portugalii. Nie mam nic więcej do powiedzenia” – przekazał selekcjoner, cytowany przez Record.
Przypomnijmy, że we wtorek wieczorem Cristiano opisał okoliczności opuszczenia zgrupowania. Zarzucił Jesusowi, że ten dwukrotnie nie dotrzymał danego mu słowa: najpierw w sprawie wejścia na boisko w meczu z Norwegią, a następnie publicznego wyjaśnienia całej sytuacji. Według napastnika treść późniejszej konferencji prasowej selekcjonera nie odpowiadała wcześniejszym ustaleniom.
Jak przypomina Record, jednym z najważniejszych elementów oświadczenia był dokument z ośmioma punktami, do których Jesus miał odnieść się przed spotkaniem z Danią. Cristiano podkreślił, że notatki przygotowano i przekazano trenerowi na jego prośbę. Miały między innymi wyjaśniać, że piłkarz nie domagał się minut i zaakceptował zaproponowany mu plan, a wysłanie go na rozgrzewkę bez późniejszego wpuszczenia do gry było błędem. Według Ronaldo ustalenia te nie znalazły odzwierciedlenia w wypowiedziach szkoleniowca.
Były zawodnik Realu Madryt przeprosił również kibiców i kolegów z drużyny. Przyznał, że nie powinien był opuszczać zgrupowania i że federacja musi go za to ukarać. Jednocześnie nie ogłosił końca reprezentacyjnej kariery: zadeklarował, że po odbyciu ewentualnego zawieszenia nadal będzie gotowy do gry dla Portugalii, jeśli pozwoli mu na to forma.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.