– Jeśli chodzi o wybór RFI do jednego z wywiadów, zrozumieliśmy doskonale, o co chodzi. To było medium niezwykle wpływowe we francuskojęzycznej Afryce jeszcze kilka lat temu. Dzisiaj jednak jest znacznie mniej wpływowe. Właściwie gdyby przyszedł do nas do RMC, to jeśli chce mówić o piłce, dotarłby niemal do większej liczby francuskojęzycznych odbiorców w Afryce niż za pośrednictwem RFI. Ale RFI ma ten instytucjonalny charakter i przekazuje informacje szerokiej publiczności również poza sportem, co jednak nadaje powagi i budzi respekt. Więc wyraźnie stoi za tym, nikogo tym nie zaskoczymy, ogromna strategia. I uważam, że to właściwie wywiad, który w największym stopniu potwierdza kształt jego kampanii.
– Nie sądzę, żebyśmy wcześniej mieli wątpliwości, że prowadzi kampanię, ale kiedy zobaczyłem RFI, pomyślałem: „Wow, tutaj naprawdę mamy do czynienia z organizacją kampanii na światową skalę”. A zaraz potem dowiadujemy, że idzie nawet do CNN. Jeśli chodzi o RFI, pierwsze pytanie, które myślę, że wszyscy je sobie zadali, było takie: w niedzielę odbyły się derby Madrytu, a on zagrał absolutnie katastrofalny mecz… Chciałem się więc dowiedzieć, kiedy udzielił tego wywiadu. Okazało się, że udzielił go w piątek po południu, około 48 godzin przed meczem. To pokazuje, że to jest obecnie jego obsesja.
– Co więcej, zorganizowanie tego wywiadu zajęło 17 dni. To pokazuje, do jakiego stopnia skupia się na tej sprawie… Nie wiem, co oni robili ani jak to wyglądało. Nie wiem, czy wyszło to od otoczenia Mbappé, czy od RFI, ale to niesamowite, żeby organizacja wywiadu trwała tak długo. Nie wiem, czy chodziło o warunki, czy tylko o organizację: jak to zrobimy, co on będzie robił, co z tym, co z tamtym… Myślę, że raczej były kwestie tego, jakie tematy zostaną poruszone. W gruncie rzeczy odpowiedź nawet mnie nie interesuje. Po prostu niesamowite dla mnie jest to, jak długo rozmawiali, by zorganizować wywiad.
– Ale dobrze, doskonale zrozumieliśmy, że ma na tym punkcie kompletną obsesję. Ale później to, co mówi w samym wywiadzie, jest tak demagogiczne… Sam nie wiem, przychodzi się podlizać… Widać to ze stu kilometrów, to wręcz wygląda jakby podjechał popisać się kradzionym samochodem. To jest szalone, bo mówi: „Tak, zadedykuję wam tę nagrodę, to będzie Złota Piłka całego kontynentu”. To jest żenujące. Naprawdę to wszystko zaczyna się robić żenujące.
– Myślę, że tutaj w RMC nigdy nie zajmujemy skrajnych stanowisk w sprawie Mbappé. Ja nie jestem wobec niego skrajny. Kiedy trzeba powiedzieć o nim coś dobrego, mówimy coś dobrego, a kiedy chcemy powiedzieć coś złego, mówimy coś złego. Zawsze zachowujemy umiar, bo jednak bardzo często strasznie się przesadza w jego sprawie, w ocenach tego, co daje drużynie, a czego jej nie daje i tak dalej... A my za każdym razem potrafimy oddzielić jedno od drugiego, do tego moim zdaniem z dużą trzeźwością osądu. Zupełnie jednak nie rozumiem tej kampanii. W sensie rozumiem, co chce osiągnąć, ale nigdy nie uważałem, że cel uświęca środki. To nie jest moja filozofia życiowa. Nie tak patrzę na sprawy. To jak w piłce: są ludzie, którzy mówią, że liczy się tylko wynik. Mnie taka filozofia życiowa nie interesuje.
– Założyliśmy się tutaj z Eltonem [jednym z gości programu], jaki będzie wynik tej kampanii. Gdybym miał obstawiać, myślę, że ją dostanie. Kiedy wiesz, jak działa głosowanie, jak uwzględnia się głosy z poszczególnych krajów i tak dalej... On oczywiście będzie zachwycony, to cel jego życia. Nie chcę mówić, że będzie to Złota Piłka drugiej kategorii, ale sposób, w jaki buduje ten sukces, jeśli rzeczywiście go odniesie, pozostawia mi bardzo gorzki posmak.
To w ostatnich dniach nie pierwszy krytyczny głos z Francji w sprawie wypowiedzi atakującego o Złotej Piłce:
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.