Czy Złota Piłka jest obsesją?
Nie, nie, nie. Myślę, że jest celem każdego piłkarza, każdego sportowca, który chce rywalizować. Ale obsesją? Nie, nie sądzę.
Prowadzisz kampanię. Uważasz, że ten rok może być tym właściwym. Dlaczego?
Ponieważ miałem dobry rok. Indywidualnie był to dla mnie wielki rok. Wiem, że to najważniejsze kryterium przy przyznawaniu Złotej Piłki. Byłem królem strzelców wszystkich największych rozgrywek i myślę, że to może być dla mnie dobry rok. Mam dobre przeczucia.
Wydaje się, że rywalizacja nigdy nie była tak otwarta.
Tak się mówi, tak się mówi. Nie wiem, nie znam całej historii Złotej Piłki, ale rzeczywiście dużo mówi się o otwartej rywalizacji. Przyjemnie się to ogląda, przyjemnie się w tym uczestniczy i myślę, że ludziom również dostarcza to rozrywki.
Byłbyś rozczarowany, gdyby w tym roku się nie udało? To twoja dziewiąta nominacja, jesteś nominowany po raz dziewiąty.
Oczywiście, oczywiście. Jak już powiedziałem, ktoś, kto ma w sobie ducha rywalizacji, zawsze jest rozczarowany, kiedy nie wygrywa. Myślę więc, że ucierpiałaby przede wszystkim moja ambicja sportowca. Zobaczymy jednak, jak to się potoczy.
Dużo cię ostatnio widać i słychać. Wypowiadasz się w charakterystyczny dla siebie sposób, znamy cię: „Zawsze byłem wybrańcem”, „Nikt nie był ode mnie lepszy” – to jedna z ostatnich wypowiedzi. Taki jesteś?
Taki jestem.
Rozumiesz, że niektórych we Francji może to szokować albo skłaniać do komentarzy?
Oczywiście, oczywiście. We Francji wiele rzeczy szokuje, więc nie mam z tym problemu. Nigdy nie chciałem podobać się wszystkim, bo to niemożliwe. Nie potrafię być kimś innym, więc nie będę próbował się tego uczyć. Staram się być sobą, ze swoimi zaletami i wadami, ze swoimi sukcesami i porażkami. W ten sposób idę naprzód.
Wróćmy do Złotej Piłki i pogoni za nią. Jesteśmy kilka miesięcy po mundialu. Przetrawiłeś już ten turniej? Indywidualnie był w pełni udany, zespołowo trochę rozczarowujący.
Nie powiedziałbym, że rozczarowujący. Wiecie, kiedy się nie wygrywa, zawsze odczuwa się rozczarowanie, ale myślę, że pokazaliśmy nasz kraj z dobrej strony. Byliśmy drużyną, której grę przyjemnie się oglądało. Myślę, że ludzie, Francuzi, czerpali wiele przyjemności z oglądania naszej gry. Myślę, że cały świat czerpał z tego wiele przyjemności. Wygrywa jednak tylko jedna drużyna, zawsze tak jest. Staraliśmy się dać z siebie wszystko, ale tym razem się nie udało. Będziemy musieli spróbować ponownie.
Indywidualnie: 10 goli, jesteś na samym szczycie, przed Messim. A przed tobą jeszcze, czego ci życzę, jeden albo dwa mundiale.
Nie wiem, ale z pewnością niesamowicie jest móc tego doświadczyć. Niekoniecznie w pełni to sobie uświadamiam, bo wiecie, kiedy jesteście w ferworze rywalizacji, chcecie po prostu dążyć do kolejnego celu, rozegrać kolejny mecz, strzelić kolejnego gola. Ale rzeczywiście, kiedy skończyłem i pojechałem na wakacje, wszyscy mówili mi tylko o tym, że jestem najlepszym strzelcem w historii mundialu. Wtedy zdajesz sobie sprawę, jak ważnymi rozgrywkami są mistrzostwa świata. To największe zawody sportowe i zapadają ludziom w pamięć.
To ważne w walce o Złotą Piłkę. Oczywiście należy to podkreślać. Mówiłeś o rozgrywkach, w których byłeś królem strzelców: La Liga, Liga Mistrzów… Złota Piłka jest dla ciebie nagrodą indywidualną?
Tak myślę. Nie wiem, kiedy to będzie, w październiku? Z koperty nie odczytają nazwy drużyny, tylko nazwisko piłkarza, więc myślę, że to indywidualne trofeum. I uważam, że właśnie to powinno być najważniejsze. Oczywiście nie należy pomijać całej reszty, ale myślę, że w przypadku takiej nagrody jak Złota Piłka ludziom zapadają w pamięć indywidualne występy i umiejętność zachwycania swoją grą.
[...] [po drugiej części rozmowy o jego afrykańskim pochodzeniu i Afryce] Afryka ma 20% głosów w plebiscycie Złotej Piłki. Jest stu głosujących, a dwadzieścia afrykańskich reprezentacji znajduje się w pierwszej setce światowego rankingu. To ważne. Co chciałbyś im przekazać?
Myślę, że przede wszystkim chciałbym po prostu podziękować im za wsparcie, które okazywali mi przez te wszystkie lata. To się nie zmieniło, zawsze tak było. Za każdym razem, gdy stawiałem stopę na afrykańskim kontynencie, czułem się bardzo kochany. Oczywiście, mając afrykańskie korzenie, zawsze się cieszę, kiedy ludzie dobrze o mnie mówią i wymieniają mnie w kontekście tej nagrody, Złotej Piłki. To daje mi naprawdę dużą satysfakcję. Chciałbym więc po prostu podziękować im za wszystko. Oczywiście mam nadzieję, że uda mi się zdobyć Złotą Piłkę. Byłbym szczęśliwy, bo w pewnym sensie mógłbym ją zadedykować również im.
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.