El Confidencial ogłasza, że powstał nowy spór sądowy między mieszkańcami okolic Santiago Bernabéu a władzami Madrytu. Wzmocnione prawomocnym wyrokiem dotyczącym anulowania dwóch parkingów, na których budowę ratusz udzielił Realowi Madryt koncesji, a także trwającym od dwóch lat zawieszeniem koncertów, stowarzyszenie mieszkańców otworzyło nowy front. Może on wpłynąć zarówno na organizację innych wydarzeń na stadionie Królewskich, jak i imprez w pozostałych dzielnicach stolicy, takich jak Grand Prix Hiszpanii Formuły 1, twierdzi internetowy dziennik.
Okazuje się, że w ubiegłym tygodniu stowarzyszenie złożyło skargę, której przedmiotem jest madryckie rozporządzenie o Ochronie przed Zanieczyszczeniem Hałasem i Zanieczyszczeniem Termicznym (OPCAT). To właśnie na podstawie tego miejskiego aktu prawnego w listopadzie 2025 roku zezwolono Królewskim na zorganizowanie na swoim stadionie meczu ligi futbolu amerykańskiego NFL. Chociaż chodzi o wydarzenie sportowe, czyli działalność, na którą Bernabéu ma wszystkie wymagane zgody, impreza ta słynie również z występów muzycznych, pokazów i oprawy widowiskowej. Te zaś, podobnie jak miało to miejsce w przypadku koncertów, powodują przekroczenie dopuszczalnych w hiszpańskim prawie poziomów hałasu. Mimo to w listopadzie ubiegłego roku mecz między Commanders a Dolphins mógł się odbyć, ponieważ ratusz wydał zgodę na podstawie artykułu 19. wspomnianego rozporządzenia, który w wyjątkowych przypadkach pozwala przekraczać te limity. Dotyczy to jednak ściśle określonych kategorii wydarzeń o szczególnym znaczeniu, do których zdaniem skarżących sąsiadów NFL się nie zalicza.
Konkretnie administracja może zezwolić na czasowe przekroczenie dopuszczalnych poziomów hałasu „z okazji wydarzeń o szczególnym znaczeniu oficjalnym, kulturalnym, religijnym lub o podobnym charakterze”. W praktyce pozwala to objąć takim zezwoleniem uroczystości z okazji Dnia Sił Zbrojnych, wizytę papieża czy świętowanie zdobycia mistrzostwa świata z piłkarską reprezentacją Hiszpanii, ponieważ są to wydarzenia masowe i wyjątkowe. Mieszkańcy argumentują w swojej skardze, że NFL nie mieści się w żadnym z tych wyjątków.
Uzasadniając zgodę na ten mecz NFL, ratusz argumentował, że powiązanie stolicy z marką ligi futbolu amerykańskiego, stanowiącej jedno z wydarzeń sportowych o największym międzynarodowym zasięgu, pozwoli władzom miasta rozwijać strategię promocji Madrytu na rynku amerykańskim. Na tej podstawie uznano, że istnieją wystarczające względy interesu ogólnego przemawiające za organizacją wydarzenia.
Stowarzyszenie mieszkańców domaga się w skardze stwierdzenia nieważności ubiegłorocznego zezwolenia. Na pierwszy rzut oka nie miałoby to praktycznych konsekwencji, ponieważ mecz już się odbył. Jest to jednak bardzo istotne w kontekście przyszłości: jeśli mieszkańcy uzyskają sądowe potwierdzenie, że zezwolenie było nieważne, będzie to miało konsekwencje dla kolejnych wydarzeń, takich jak kolejny mecz NFL na Bernabéu zaplanowany na najbliższy listopad oraz na 2027 rok, a umowa zawiera także opcjonalne spotkanie w 2028 roku.
Z ekspertyzy zleconej przez mieszkańców, której wyniki dołączono do skargi, wynika, że choć prawo dopuszcza maksymalnie 55 decybeli, na potrzeby meczu NFL umożliwiono osiągnięcie poziomu do 75 dBA przy elewacjach budynków mieszkalnych położonych najbliżej Bernabéu. Co więcej, nawet ten limit okazał się niewystarczający, ponieważ według pomiarów zleconych przez mieszkańców w niektórych mieszkaniach odnotowano aż 86 dBA. „Przekroczenie dopuszczalnej wartości o 28 dB odpowiada ponad 600-krotności dopuszczalnej liczby źródeł hałasu”, czytamy w skardze. Podkreślono w niej również, że „obowiązujące przepisy określają maksymalne dopuszczalne poziomy emisji hałasu, ponieważ naukowo wykazano, że przekraczanie tych wartości bezpośrednio wpływa na zdrowie osób narażonych na ten hałas”.
Konieczność utrzymywania emisji dźwięku na poziomie, który nie zagraża zdrowiu ludzi, skłoniła mieszkańców do przyjrzenia się też dokładniej wspomnianemu rozporządzeniu. Zarzucają mu również wykroczenie poza granice wyznaczone przez prawo krajowe. „Artykuł 19. ustanawia system wydawania zezwoleń na przekraczanie limitów emisji, a jego brzmienie pomija wyjątkowy charakter takich zezwoleń i zrównuje je ze zwykłym trybem udzielania zgody, dodając nowe przypadki zastosowania i znosząc wymogi ustawy państwowej 37/2003”, czytamy w skardze. Podkreślono w niej również, że „choć miejskie rozporządzenia i plany zagospodarowania przestrzennego mogą regulować kwestie hałasu, zawarte w nich przepisy wykonawcze muszą mieścić się w ramach wyznaczonych przez ustawodawstwo państwowe i nie mogą być sprzeczne ani z ustawą, którą uszczegóławiają, ani z konstytucyjną zasadą wyłączności ustawy”.
Dlatego poza głównym celem, jakim jest stwierdzenie nieważności ubiegłorocznego zezwolenia dla NFL, w skardze wniesiono również o skierowanie do właściwego sądu kwestii niezgodności artykułu 19. OPCAT z prawem lub o bezpośrednie stwierdzenie jego niezgodności z prawem.
El Confidencial podsumowuje, że jeśli sąd przyznałby mieszkańcom rację również w tej drugiej kwestii, mogłoby to mieć konsekwencje także dla Formuły 1. Zgodę na jej organizację również wydano na podstawie tego samego artykułu 19. tego rozporządzenia. Także w tym przypadku powstał ruch mieszkańców sprzeciwiających się hałasowi związanemu z wyścigiem w dzielnicy Valdebebas, przez którą przebiega jego trasa.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.