Sędzia prowadząca sprawę Negreiry zdecydowała w tym tygodniu, że nie uwzględni wniosku Realu Madryt o przedłużenie postępowania przygotowawczego o kolejne sześć miesięcy. Królewscy chcieli w tym czasie poszukać kolejnych dowodów w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa korupcji sportowej, jednak zdaniem sędzi obecny okres prowadzenia śledztwa jest wystarczający.
Zrealizowane mają zostać jeszcze zaplanowane czynności, między innymi przesłuchanie Gerarda Lópeza, które ma odbyć się w listopadzie. Real Madryt może odwołać się od decyzji do sądu wyższej instancji, jednak według Marki wszystko wskazuje na to, że etap śledztwa definitywnie zmierza do zakończenia.
Co wydarzy się później? Luis F. Rojo informuje, że wszystkie pozostałe czynności i odwołania powinny zostać rozstrzygnięte przed końcem tego roku. Następnie strony będą musiały przedstawić swoje pisma zawierające ostateczne stanowiska – najpierw oskarżenie, a później obrona. W ten sposób etap postępowania przygotowawczego zostanie formalnie zamknięty.
Jeżeli sprawa będzie miała trafić na proces, zostanie następnie przekazana do sądu karnego. To właśnie na tym etapie może dojść do największych opóźnień, ponieważ wiele będzie zależało od tego, do którego konkretnie sądu trafi postępowanie i jak duże będzie jego obciążenie innymi sprawami.
Według źródeł prawnych, z którymi skontaktowała się MARCA, najbardziej prawdopodobnym terminem rozpoczęcia procesu jest jesień 2027 roku. Przeprowadzenie go wcześniej byłoby bardzo trudne ze względu na wszystkie formalności, które wcześniej muszą zostać zakończone.
Jeżeli proces rozpocząłby się w październiku lub listopadzie 2027 roku, według przewidywań mógłby potrwać od jednego do dwóch tygodni. W takim scenariuszu wyrok w sprawie Negreiry mógłby zostać ogłoszony jeszcze przed końcem 2027 roku.
MARCA zaznacza jednak, że podawane terminy są jedynie przewidywanym harmonogramem. Na poszczególnych etapach postępowania może pojawić się wiele czynników wpływających na jego długość.
Warto przy tym zaznaczyć, że w Realu Madryt panuje duży pesymizm co do ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Jak informował w poniedziałek Iván Martín z Okdiario, po decyzji o nieprzedłużaniu śledztwa źródła w klubie mówiły wręcz o „zerowych nadziejach”. „Zostało kilku świadków Barcelony, którzy oczywiście wszystkiemu zaprzeczą, i można zakładać, że sędzia ma już wyrobione zdanie. Mamy zerowe nadzieje. Wmawianie sobie czegoś innego byłoby oszukiwaniem samych siebie”, przekazano z Valdebebas.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.