REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt oficjalnym partnerem Grand Prix Hiszpanii Formuły 1

Real Madryt został oficjalnym partnerem Grand Prix Hiszpanii Formuły 1, które od 11 do 13 września odbędzie się na nowym torze MADRING. Organizatorzy zawodów ogłosili w środę porozumienie z Królewskimi, którzy zostali lokalnym partnerem wydarzenia. Współpraca obejmie między innymi wykorzystanie części infrastruktury klubu podczas weekendu wyścigowego oraz obecność Realu Madryt w strefach hospitality.

REKLAMA
REKLAMA
Real Madryt oficjalnym partnerem Grand Prix Hiszpanii Formuły 1
Tor MADRING. (fot. X)

Porozumienie kończy również spekulacje dotyczące relacji między obiema stronami po niedawnych kontrowersjach związanych z hałasem generowanym podczas jazd bolidów Formuły 3 w pobliżu Valdebebas oraz nagraniami piłkarzy Realu Madryt z treningu. Organizatorzy Grand Prix i klub zamierzają wykorzystać fakt, że ośrodek treningowy Królewskich znajduje się bezpośrednio obok północnej części nowego toru.

REKLAMA
REKLAMA

Poniżej przedstawiamy pełne tłumaczenie oficjalnego komunikatu organizatorów:

„Real Madryt dołącza do Grand Prix Hiszpanii Formuły 1 jako lokalny partner wydarzenia (local event supporter) podczas pierwszej edycji rozgrywanej na MADRINGU, która odbędzie się od 11 do 13 września.

Porozumienie sprawia, że najbardziej utytułowany klub piłkarski dołącza do jednego z najbardziej prestiżowych, najchętniej śledzonych i najbardziej wpływowych wydarzeń sportowych na arenie międzynarodowej, które odbędzie się w Madrycie. Towarzyszy temu również interesująca okoliczność: ośrodek treningowy Realu Madryt oraz północna część MADRINGU sąsiadują ze sobą w Valdebebas. Zaledwie 200 metrów dzieli północne wejście na tor od głównej bramy ośrodka Realu Madryt, a ta bliskość będzie szczególnie widoczna podczas weekendu Grand Prix.

Obiekty Królewskich zajmują powierzchnię 120 hektarów i mieszczą infrastrukturę, z której korzystają wszystkie sportowe zespoły klubu, w tym pierwsza drużyna mężczyzn, zespół kobiet, akademia oraz sekcja koszykarska, a także stadion Alfredo Di Stéfano. W niewielkiej odległości znajduje się teren w Valdebebas, przez który przebiega północny sektor MADRINGU i na którym znajduje się La Monumental, najbardziej charakterystyczny zakręt nowego toru.

REKLAMA
REKLAMA

Tak niewielka odległość pozwoli wykorzystać część infrastruktury Realu Madryt na potrzeby organizacyjne Grand Prix podczas weekendu wyścigowego. MADRING zwiększy tym samym swoje możliwości operacyjne, korzystając z obiektów położonych bezpośrednio przy trasie toru.

Porozumienie oznacza również obecność Realu Madryt wewnątrz samego Grand Prix. Klub pojawi się w różnych strefach hospitality MADRINGU podczas weekendu wyścigowego, gdzie planowany jest udział legend oraz innych najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z Realem Madryt”, czytamy w oficjalnym komunikacie.

W ten sam weekend ma zostać rozegrany także ligowy mecz Realu Madryt z Rayo Vallecano, choć jego dokładny termin nie został jeszcze wyznaczony. Ponieważ w kolejnym tygodniu rozpoczyna się Liga Mistrzów, istnieje duże prawdopodobieństwo, że spotkanie odbędzie się w sobotę. W takim przypadku zawodnicy Królewskich, w tym między innymi Thibaut Courtois, mogliby pojawić się dzień później na wyścigu Formuły 1.

Warto przypomnieć, że od listopada 2025 roku lokalnym partnerem Grand Prix Hiszpanii jest również Atlético Madryt. Metropolitano będzie gospodarzem głównego koncertu towarzyszącego imprezie, a także posłuży jako centrum wsparcia logistycznego. Stadion stanie się również jednym z punktów spotkań dla kibiców, z przygotowanymi specjalnymi atrakcjami, strefami VIP oraz bezpośrednim transportem na tor.

REKLAMA
REKLAMA

W ten sposób oba największe kluby ze stolicy Hiszpanii związały się z wydarzeniem o globalnym zasięgu. Według danych przytoczonych przez organizatorów Grand Prix Formułę 1 śledzi ponad 80 milionów widzów w telewizji oraz około 150 milionów osób za pośrednictwem mediów cyfrowych i portali społecznościowych.

W tle porozumienia Realu Madryt z organizatorami Grand Prix znajduje się sprawa, o której w ostatnich dniach zrobiło się w Madrycie głośno dosłownie i w przenośni. El Confidencial opisuje protesty mieszkańców Hortalezy i Valdebebas po pierwszych poważniejszych testach na MADRINGU. W poniedziałek 24 sierpnia, gdy po torze jeździło zaledwie kilka bolidów Formuły 3, platforma Stop Fórmula 1 Madrid przeprowadziła pomiary przy ulicy Francisco Umbral 14, w pobliżu zabudowań mieszkalnych. Średnia wartość wyniosła 102,7 dBA, maksymalnie odnotowano 107,7 dBA, a chwilowy szczyt osiągnął 109,1 dBA.

Przedstawiciele platformy zestawili te dane z poziomem 55 dBA przewidzianym dla terenów mieszkalnych w porze dziennej i wieczornej. Ponieważ skala decybelowa jest logarytmiczna, według ich wyliczeń zarejestrowana średnia oznaczała niemal 59 tysięcy razy większą energię akustyczną i dźwięk odczuwany jako około 27 razy głośniejszy. To właśnie stąd wzięły się nagłówki hiszpańskich mediów o „27-krotnym” przekroczeniu. Platforma Stop Fórmula 1 Madrid od miesięcy sprzeciwia się organizacji wyścigu w tej lokalizacji i prowadzi dwie sprawy sądowe związane z projektem.

REKLAMA
REKLAMA

Sprawa ma jednak także drugą stronę. Madryckie przepisy wprost przewidują możliwość czasowego podniesienia lub zawieszenia maksymalnych norm hałasu. Artykuł 19 miejskiego rozporządzenia pozwala na takie rozwiązanie między innymi ze względu na interes ogólny, szczególne znaczenie wydarzenia dla miasta czy organizację imprez o szczególnej randze, pod warunkiem wcześniejszej oceny ich wpływu akustycznego. Nie jest więc tak, że samo przekroczenie standardowych wartości podczas Grand Prix automatycznie oznaczałoby złamanie przepisów.

Dyskusja wywołała przy tym sporo emocji w mediach społecznościowych. Dziennikarz Paul Tenorio skomentował protesty mieszkańców w wyjątkowo szyderczy sposób: „Ani koncertów, ani Formuły 1. Niektórzy chcą wszystkiego, co najlepsze w mieszkaniu w Madrycie, ale jednocześnie ciszy jak na Antarktydzie. A to niemożliwe. Kluczowe jest to, że miejskie przepisy dotyczące hałasu przewidują wyjątki: jeśli nie chcesz zamieszania przez trzy dni w roku związanego z wydarzeniem o znaczeniu ogólnym, weź urlop”.

Cała sytuacja jest o tyle ciekawa z perspektywy Realu Madryt, że odgłosy testów były doskonale słyszalne również w Valdebebas, a nagrania z treningów Królewskich pokazywały, jak niewielka odległość dzieli oba obiekty. Ogłoszone teraz porozumienie jednoznacznie pokazuje jednak, że hałas nie doprowadził do konfliktu między klubem a organizatorami. Wręcz przeciwnie – obie strony postanowiły wykorzystać swoje sąsiedztwo, a część infrastruktury Realu Madryt będzie służyć organizacji Grand Prix.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA