REKLAMA
REKLAMA

Fatalny debiut Mastantuono w Serie A

Franco Mastantuono nie będzie dobrze wspominał swojego debiutu w Serie A w barwach Fiorentiny. Argentyńczyk wyszedł w podstawowym składzie na wyjazdowe spotkanie z Romą, ale był praktycznie niewidoczny i opuścił boisko już w 63. minucie. Viola została rozbita na Stadio Olimpico aż 0:4.

REKLAMA
REKLAMA
Fatalny debiut Mastantuono w Serie A
Franco Mastantuono. (fot. Getty Images)

Mastantuono, który tego lata został wypożyczony z Realu Madryt do Fiorentiny, otrzymał od Fabio Grosso miejsce w podstawowym składzie na inaugurację Serie A. 19-latek wystąpił w ofensywie obok Mateo Pellegrino, ale podobnie jak cały zespół z Florencji nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze dysponowaną Romę.

REKLAMA
REKLAMA

Od początku zdecydowanie groźniejsi byli gospodarze. Pierwsze okazje miał Paulo Dybala, a w 19. minucie Rodrigo Mora zmusił Davida de Geę do efektownej interwencji. Chwilę później do siatki trafił Mario Hermoso, ale gol został anulowany z powodu spalonego.

Roma dopięła swego w 27. minucie. Dybala świetnie dograł do Donyella Malena, a Holender otworzył wynik spotkania. Fiorentina miała ogromne problemy z tworzeniem sytuacji, a Mastantuono nie potrafił zaznaczyć swojej obecności w ofensywie.

Po przerwie sytuacja gości stała się jeszcze gorsza. W 52. minucie Malen ponownie wykorzystał podanie Dybali, a osiem minut później ten sam duet przeprowadził akcję na 3:0. Holender skompletował hat-tricka, natomiast Argentyńczyk miał już na koncie trzy asysty.

Fabio Grosso zareagował zmianami. W 63. minucie zakończył się nieudany występ Mastantuono, którego zastąpił Moise Kean. Wprowadzenie nowych zawodników nie odmieniło jednak gry Fiorentiny. W końcówce Niccolò Pisilli ustalił rezultat na 4:0 i przypieczętował prawdziwy koszmar Violi na inaugurację sezonu.

Dla Mastantuono był to pierwszy występ w Serie A. Wcześniej Argentyńczyk zdążył już zadebiutować w Fiorentinie w Pucharze Włoch, kiedy wszedł z ławki w wygranym 4:1 spotkaniu z Benevento. Tym razem otrzymał szansę od pierwszej minuty, ale jego ligowy debiut zakończył się po nieco ponad godzinie i wysoką porażką zespołu.

REKLAMA
REKLAMA

AS określił wieczór byłego zawodnika Realu Madryt mianem „koszmaru”. Bohaterami spotkania byli za to Dybala i Malen – pierwszy zanotował trzy asysty, a drugi ustrzelił hat-tricka.

Roma – Fiorentina 4:0 (1:0)

1:0 Malen 27' (asysta: Dybala)
2:0 Malen 52' (asysta: Dybala)
3:0 Malen 60' (asysta: Dybala)
4:0 Pisilli 86'

Roma: Svilar; Mancini, N'Dicka, Hermoso (68' Koulierakis); Lulli, Koné (79' Pisilli), Cristante, Wesley; Mora (54' Soulé), Dybala (79' El Aynaoui); Malen (68' Castro).
Fiorentina: De Gea; Dodô, Drăgușin, Ranieri, João Mário (80' Valde); Brescianini (62' Álex Jiménez), Fagioli (62' Oulaï), Atta (74' Mandragora); Ndour, Pellegrino, Mastantuono (63' Kean).

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA