Poniżej przedstawiamy filmik Real Madrid Televisión analizujący sędziowanie w meczu Espanyolu z Realem Madryt i porównujący niektóre decyzje z arbitrażem w spotkaniu Elche z Barceloną oraz pełne tłumaczenie tego materiału.
[od 0:02] To dopiero początek ligi, ale już widzimy znaczącą różnicę między jednym sposobem sędziowania a drugim. Vinícius jest faulowany, dostaje kopniaka w plecy, kiedy leży na murawie i piłka nie jest już w grze, a dla Sáncheza Martíneza nie jest to żółta kartka. Tymczasem w meczu Elche z Barceloną pierwszy faul na Lamine Yamalu w tej lidze kończy się żółtą kartką.
[0:21] Quintero González nawet się nie zawahał. Kopnięcie w plecy bez piłki – nic. Lekkie pociągnięcie Lamine'a za koszulkę – żółta kartka.
[0:28] Piłkarz Elche przez resztę spotkania musiał grać z żółtą kartką na koncie, ale rywale Viníciusa nie oglądali jej ani za pierwszy faul, ani za drugi, ani za trzeci, mimo późniejszego uderzenia kolanem w głowę, ani również za czwarty. Przy faulach na Lamine wystarczy niewiele, żeby pojawiła się żółta kartka. Ale w meczu Espanyolu z Realem Madryt wydarzyło się znacznie więcej.
[0:57] Kopnięcie Viníciusa w plecy było pierwszą sytuacją, którą musiał ocenić Sánchez Martínez. Nie pokazał żadnej kartki i później trzymał się tej samej linii. Wraz z Figueroą Vázquezem na VAR-ze byli bardzo pobłażliwi wobec ostrych fauli Espanyolu.
[1:09] Vinícius po raz kolejny był najbardziej poniewieranym zawodnikiem – to na nim popełniono 8 z 19 fauli Espanyolu.
José Mourinho po meczu: „To, co mu robią, to już za dużo. Myślę, że to coś, co ma już swój schemat. To coś, co powtarza się w przypadku kolejnych rywali. Najpierw uderzę go ja, potem ty, potem znowu ja, potem znowu ty. Jeśli ja dostanę żółtą kartkę, wtedy ty go faulujesz. Ja schodzę z boiska z żółtą kartką, wchodzi ktoś bez kartki i znowu go fauluje. To jest dla niego frustrujące”.
[1:45] Ostatecznie to Vinícius zakończył spotkanie z kartką, choć wcześniej musiał znosić kolejne faule Espanyolu, które nie kończyły się napomnieniami.
[1:53] Najbardziej oczywista sytuacja w całym meczu nie dotyczyła jednak Viniego, lecz Carrerasa. Cala, który miał już żółtą kartkę, popełnia ten bardzo ostry faul na zawodniku Realu Madryt. Jest spóźniony i trafia w kostkę naszego obrońcy.
Komentarz podczas transmisji: „Spóźnione wejście, a Cala ma już kartkę. To powinna być druga, uwaga. Ten chłopak powinien już wylecieć z boiska”.
[2:10] Książkowa żółta kartka, która oznaczałaby wyrzucenie zawodnika Espanyolu z boiska. Sánchez Martínez zdecydował jednak, że jej nie pokaże, dzięki czemu Cala mógł pozostać na murawie.
[2:20] Espanyol popełnił aż 19 fauli i zobaczył 5 żółtych kartek, ale trzeba było czekać aż do 59. minuty, żeby arbiter pokazał pierwszą kartkę za faul zawodnika Espanyolu. Trzy ostatnie pojawiły się już w końcowych minutach, kiedy praktycznie nie miały wpływu na przebieg spotkania.
[2:35] Najbardziej niepokojący ponownie był jednak brak ochrony Viníciusa, który kolejny raz musiał znosić kopnięcia, uderzenia i inne zaczepki ze strony rywali, kończące się bez żadnej kary. A sam za zwykły protest zakończył spotkanie z żółtą kartką.
[2:59] Tak wyglądało sędziowanie w pierwszym meczu Realu Madryt w tej lidze – z Sánchezem Martínezem na boisku i Figueroą Vázquezem na VAR-ze.
Komentarze (63)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.