REKLAMA
REKLAMA

Calatrava: Wcześniej mogłem zagrać z Mbappé na playu, a teraz zagram przeciwko niemu

Skrzydłowy Espanyolu, Álex Calatrava, w przeddzień meczu z Realem Madryt udzielił wywiadu dziennikowi AS. Poniżej przedstawiamy zapis tej rozmowy.

REKLAMA
REKLAMA
Calatrava: Wcześniej mogłem zagrać z Mbappé na playu, a teraz zagram przeciwko niemu
Álex Calatrava. (fot. as.com)

Masz za sobą debiut w Primera z Espanyolem na RCDE Stadium przy niesamowitej atmosferze i zwycięstwie 3:0. Jak się czułeś za tym pierwszym razem?
Myślę, że to jest najlepszy możliwy sposób na debiut. Do tego podarowanie tej radości również kibicom, tak sezon rozpoczyna się najlepiej. Przed nami wiele meczów, ale przy takiej atmosferze jestem podekscytowany, zadowolony i miałem wszystko, co najlepsze podczas mojego debiutu w Primera. A teraz idziemy dalej.

REKLAMA
REKLAMA

A dalej jest… Real Madryt.
Kolejne marzenie. Jestem w trakcie tego momentu dalszego rozwoju, pokonywania kolejnych etapów, a teraz trzeba się cieszyć grą przeciwko Realowi Madryt. Zobaczymy, czy będziemy mogli wygrać.

Ile osób spośród rodziny i przyjaciół prosi cię o wejściówki na ten mecz?
Przyjdzie dużo ludzi, ale wejść chciałoby jeszcze więcej. Jest pewna granica, której nie da się przekroczyć. Nie ma więcej miejsc. Oni zawsze mnie wspierają, czy to na samym stadionie, czy z domu. Dobre jest to, że teraz mam ich blisko i nawet jeśli nie przyjdą na mecz, to zobaczę ich już na drugi dzień. To też jest fajne.

Czy przed Espanyolem miałeś jakieś inne oferty z Primera?
Wiem, że było pewne zainteresowanie, ale Espanyol był jedynym klubem, który wyłożył karty na stół i po prostu wpłacił moją klauzulę.

Czy na wybór Espanyolu miało wpływ to, że mogłeś dzięki temu wrócić do domu?
Nie, to była mieszanka wszystkiego – projekt, to, że Monchi, Manolo i klub obdarzyli mnie zaufaniem. Gdyby Espanyol był dalej, to na pewno też bym go wybrał.

Jaki projekt został ci przedstawiony?
Projekt ambitny, taki, który się rozwija, którego celem jest popchnięcie do przodu takiego historycznego klubu, jakim jest Espanyol, aby mógł się usadowić w Primera i, dlaczego nie, mógł walczyć o jeszcze piękniejsze rzeczy jak awans do Europy.

REKLAMA
REKLAMA

Jakie są twoje relacje z Manolo Gonzálezem? Mocno cię naciska?
Wraz z biegiem czasu coraz lepiej rozumiem to, o co prosi mnie Manolo i czego potrzebuje drużyna. Jestem w trakcie procesu domykania usadawiania się w klubie. Jestem przekonany, że nadejdzie taki moment, w którym na dobre usadowię się w tej drużynie. Jeśli ma mnie naciskać, to jest to dobre, ponieważ to część futbolu. Krok po kroku wszystko zacznie wychodzić.

Od dawna byłeś celem transferowym Manolo – w tym sezonie, w poprzednim, a nawet jeszcze za czasów jego pracy w Badalonie, prawda?
Tak, odbyliśmy spotkanie, ale ostatecznie odszedłem do Costa Brava, która była kategorię wyżej. Ale tak, było zainteresowanie. I zobacz, równolegle się rozwijaliśmy i ostatecznie nasze drogi się skrzyżowały.

Mimo wszystko w elicie zameldowałeś się dosyć późno. W którym momencie zacząłeś wierzyć w to, że możesz zatriumfować w zawodowym futbolu?
Myślę, że to był moment, w którym dołączyłem do Castellónu. Wtedy zacząłem w to wierzyć, uzmysłowiłem sobie, że mogę, ponieważ to była już Segunda, zawodowy futbol. W Atlético Madryt ostatecznie grałem w drugim zespole, a tam może się wydarzyć wiele rzeczy. Cały kontekst pobytu w Castellónie bardzo dobrze mi zrobił, aby wykonać ten krok i pomóc mi w tym, aby dotrzeć tu, gdzie teraz jestem.

REKLAMA
REKLAMA

A w Atlético otrzymałeś nawet powołanie od Diego Simeone na mecz Ligi Mistrzów z Lazio w Rzymie.
Tak, ale to był moment bardziej doświadczenia czegoś wyjątkowego niż poczucia się jak zawodowy piłkarz. Inaczej by to wyglądało, gdybym zagrał lub gdybym był w dynamice pierwszej drużyny.

Fakt, że byłeś w Atlético Madryt, dodaje ci jeszcze więcej chęci na starcie z Realem Madryt?
[śmiech] Nie, chęci są takie same. Nie mogę się już doczekać. To partidazo.

Gdy sześć lat temu grałeś w Parets, marzyłeś o tym, aby któregoś dnia zmierzyć się z Mbappé?
Co najwięcej mogłem z nim zagrać na playu, a teraz zagram przeciwko niemu. Znam ich poziom, ich jakość, ale trzeba do tego podejść naturalnie. To nasz rywal, po prostu kolejna drużyna. Ostatecznie to futbol i wszystko się może wydarzyć.

Poprosiłbyś o koszulkę któregoś z zawodników Realu Madryt?
Prawda jest taka, że nie myślałem o tym, ale chciałbym któregoś zawodnika, który wchodził do tego podobnie jak ja… O, na przykład Cucurella, tak. Nigdy nie miałem idoli, chociaż od zawsze oglądałem dużo piłki nożnej. Ale jeśli z kimś się utożsamiam, to z zawodnikami reprezentacji Hiszpanii, ponieważ oni spełniają marzenia, do których sam chciałbym kiedyś dotrzeć.

REKLAMA
REKLAMA

W pewnym momencie miałeś niesamowicie napięty grafik. Jak udawało ci się łączyć grę w Parets ze studiami inżynierskimi i porannymi zmianami w Primarku?
Uff, to jest coś, co pomogło mi dotrzeć tu, gdzie jestem i nauczyć się doceniać pewne rzeczy. To była część procesu, przez który przechodziłem. Ale to też nie tak, że uważałem, że jedynie studiując i pracując byłem nikim. To był po prostu moment, aby się na coś zdecydować i tyle.

Ale kiedy miałeś czas na spanie?
Były takie dni, że było o to trudno. Czasami wstawałem rano, aby pójść na poranną zmianę do pracy, a bezpośrednio po niej jechałem na mecz. Pamiętam taki mecz z Mollet, w którym strzeliłem gola.

Tamten etap pozwolił ci szybciej dojrzeć?
Tak, możliwe, że tak. Myślę, że naprawdę dojrzałem wtedy, gdy opuściłem dom i przeniosłem się do Atlético Madryt. To bardzo mi pomogło rozwinąć się jako człowiek i jako piłkarz.

I teraz z całym tym doświadczeniem, co Calatrava może dać temu Espanyolowi?
Myślę, że poza samą pracą wchodzę tutaj w dobrym momencie mojej kariery, aby pomagać drużynie pod kątem defensywnym, aby być decydującym również w aspektach ofensywnych, znajdować przestrzenie między liniami, dostarczać gole i asysty oraz ogólnie pomagać drużynie w tym, aby grała lepiej i miała większą siłę w ataku. Myślę, że to właśnie tam mogę mieć największy wpływ.

REKLAMA
REKLAMA

Na której pozycji czujesz się najlepiej?
Chociaż startuję ze skrzydła, to w ramach swobody gry mogę schodzić do środka. W poprzednim sezonie grałem bardziej w środku, ale wszystko polega na adaptowaniu się do idei trenera, ponieważ twoja rola może być inna w każdym meczu. Ale dobrze się czuję w tej środkowej strefie, blisko pola karnego rywala.

Słynny kwadrat Manolo.
Tak, słynne kwadraty.

Ośmielisz się przedstawić jakiś typ na dzisiejszy mecz?
Nie będę typował. Powiedziałbym, że wygramy, ale nie chcę zapeszać. Nie mogę powiedzieć, że wygramy 2:0, nie chcę zapeszać. [śmiech]

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA