REKLAMA
REKLAMA

W Valdebebas widzą „nowego” Mourinho

José Mourinho wraca dziś do La Ligi jako trener Realu Madryt po 4830 dniach przerwy. Abraham P. Romero z dziennika El Mundo opisuje Portugalczyka, którego w Valdebebas zastano w nieco innej wersji niż podczas jego pierwszej kadencji. „Jest spokojniejszy”, powtarzają osoby pamiętające go sprzed kilkunastu lat.

REKLAMA
REKLAMA
W Valdebebas widzą „nowego” Mourinho
José Mourinho podczas wczorajszej konferencji prasowej w Valdebebas. (fot. Getty Images)

W Valdebebas w ostatnich dniach często pojawia się jedno zdanie dotyczące José Mourinho: „Jest spokojniejszy”. Tak Portugalczyka opisują ludzie, którzy znali go podczas jego pierwszej kadencji w Realu Madryt. Abraham P. Romero z El Mundo wskazuje, że osoby znajdujące się blisko pierwszej drużyny widzą dziś nieco innego trenera niż tego, który ponad dekadę temu prowadził Królewskich w okresie niezwykle intensywnej rywalizacji z Barceloną Pepa Guardioli. Były to lata ciągłych napięć na boisku i poza nim, które ostatecznie zakończyły się odejściem Mourinho w 2013 roku.

Od ostatniego ligowego meczu Portugalczyka na ławce Realu – wygranego 4:2 spotkania z Osasuną na Santiago Bernabéu 1 czerwca 2013 roku – minęło 4830 dni. Dziś Mourinho ponownie poprowadzi Królewskich w La Lidze, tym razem przeciwko Espanyolowi. , która była nie tylko zapowiedzią ligowego debiutu, ale też jego ponownym przedstawieniem się hiszpańskim mediom. Romero zwraca uwagę na spokój, refleksyjność i chęć rozmowy o praktycznie każdym temacie. Ci, którzy od dłuższego czasu obserwują Mourinho z bliska, podkreślają: „Bardzo dobrze wybiera swoje bitwy”. Nie oznacza to jednak, że całkowicie z nich zrezygnował.

Sam 63-latek również wielokrotnie podkreśla, że obecnie jest znacznie spokojniejszy. „Dzisiejszy Mourinho jest w stanie doradzać Mourinho z 2013 roku, ale ten z 2013 roku nie jest w stanie doradzać dzisiejszemu. To trochę jak pytanie: to pan doradza swojemu ojcu czy pański ojciec doradza panu? […] Mnie jest dziś dużo łatwiej być spokojnym niż pięć lat temu, dziesięć lat temu czy dwadzieścia lat temu. To ciągła ewolucja”, mówił wczoraj trener. Dodawał przy tym, że nie chodzi mu o emocje podczas spotkań, lecz o sposób funkcjonowania na co dzień. „Dzisiaj jestem w tym lepszy. Jestem w lepszym miejscu niż wtedy, gdy tutaj przychodziłem, i niż wtedy, gdy odchodziłem”.

REKLAMA
REKLAMA

El Mundo zaznacza jednak, że ostatnie lata pokazały, iż temperament Mourinho nie zniknął. Po finale Ligi Europy między Romą a Sevillą czekał na arbitra Anthony’ego Taylora na parkingu stadionu, jako trener Fenerbahçe oskarżał turecką federację o sprzyjanie Galatasaray, a podczas pracy w Benfice również wdawał się w spory dotyczące pracy sędziów. W Valdebebas spodziewają się więc, że moment, w którym Portugalczyk będzie musiał publicznie stanąć w obronie Realu, prędzej czy później nadejdzie. Zdaniem Romero tym razem nie zamierza jednak zużywać na takie konflikty tyle energii, ile podczas pierwszej kadencji.

Duże znaczenie ma mieć jego relacja z Florentino Pérezem. Dziennikarz El Mundo ocenia, że zapewnia ona Mourinho pozycję autorytetu, jakiej nie mieli ani Xabi Alonso, ani Álvaro Arbeloa. Portugalczyk przypomniał zresztą na konferencji, że po każdym kolejnym trofeum zdobywanym przez Real Madryt prezes do niego dzwonił. To zaufanie budowane przez lata sprawia, że od pierwszego dnia po powrocie trener może czuć wsparcie władz klubu. „Potrzebuję czuć się chciany”, mówi Mourinho w swoim dokumencie.

Real odzyskał więc Mourinho, ale – jak podkreśla Romero – nie dokładnie tego samego Mourinho, z którym rozstał się w 2013 roku. Portugalczyk ma dziś więcej doświadczenia, zwycięstw, porażek i trudnych momentów za sobą. Nie wydaje się już również potrzebować nieustannego udowadniania, kto sprawuje władzę w szatni. Zawodnicy mają doskonale wiedzieć, gdzie znajduje się dziś centrum dowodzenia w Valdebebas. Jednocześnie trener już na starcie jasno określił jedną z podstawowych zasad: „Zaangażowanie nie podlega negocjacjom”.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA