Thiago Pitarch podjął decyzję dotyczącą swojej przyszłości. Jak poinformował Rodra z ESPN, 19-letni pomocnik wczoraj przedłużył kontrakt z Realem Madryt i będzie miał pewne miejsce w kadrze pierwszego zespołu, choć z powodów administracyjnych nadal będzie miał licencję Castilli. Powód jest prosty i doskonale znamy go chociażby z poprzedniego sezonu i sytuacji Franco Mastantuono: Królewscy mają aktualnie zajęte wszystkie 25 miejsc w kadrze pierwszego zespołu, więc formalnie Pitarch będzie zarejestrowany w rezerwach. Na tę chwilę media nie podają szczegółów nowego kontraktu ani okresu jego obowiązywania. Wiadomo, że poprzedni wygasał w czerwcu przyszłego roku.
Co ciekawe, reprezentant hiszpańskiej młodzieżówki widnieje w kadrze pierwszego zespołu na oficjalnej stronie Los Blancos, w której jest jedynym piłkarzem z numerem powyżej 25. W tym sezonie Pitrach wstępnie będzie występował z numerem 27, choć klub zaznacza, że wszystkie numery są „tymczasowe”, ponieważ do końca letniego okienka w teorii może dojść do zmian.
Odejście Álvaro Arbeloi, który mocno stawiał na Pitarcha po przejęciu pierwszej drużyny po Xabim, wzbudziło wiele wątpliwości co do przyszłości pomocnika. Trener przeniósł się do Fulham, do którego zabrał ze stolicy Hiszpanii Gonzalo Garcíę i Césara Palaciosa. Z transferem na Craven Cottage łączony był też siłą rzeczy Pitarch, jednak sam zawodnik od początku był zdecydowany na pozostanie w Madrycie. Nowy projekt José Mourinho ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości zawodnika. Portugalczyk wierzy w umiejętności Pitarcha i miał dać zielone światło jego pozostaniu w pierwszej drużynie, o czym swojego czasu informowało El Debate.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się