Martín Zubimendi, Kees Smit i Adam Wharton liczą na założenie białej koszulki i głośny transfer do Realu Madryt, ale na razie „transferem” jest Thiago Pitarch, ogłasza Tomás González-Martín z portalu El Debate. Ten dziennikarz stwierdza, że taka jest odpowiedź Królewskich na „zdradę” Rodriego. Kapitan Hiszpanii zwolnił miejsce Thiago, który własną pracą zasłużył na awans do pierwszego zespołu Realu Madryt. To José Mourinho zdecydował, że 19-latek dołączy do pierwszej drużyny i otrzyma numer 27. Portugalczyk zamierza na niego stawiać, gdy za miesiąc piłkarz otrzyma zgodę lekarzy na powrót do gry po urazie kolana.
Tymczasem Zubimendi, Smit i Wharton czytają, że okno transferowe Realu Madryt nigdy nie jest zamknięte, ale Królewscy wskazują, że obecnie mają zajętych wszystkich 25 miejsc, na które pozwala La Liga, a drzwi ponownie otworzą się wyłącznie w przypadku sprzedaży któregoś z piłkarzy. Dyrekcja sportowa próbowała na tysiąc sposobów doprowadzić do kolejnych odejść. Wielokrotnie prosiła Ferlanda Mendy’ego, Raúla Asencio, Álvaro Carrerasa i Eduardo Camavingę, by zgodzili się na transfer, ponieważ nie będą odgrywać znaczącej roli. Jorge Mendes już kilka miesięcy temu otrzymał zadanie znalezienia klubów dla trzech z tych zawodników na wypadek, gdyby zaakceptowali odejście. Jak dotąd Camavinga, Asencio i Carreras wielokrotnie odrzucali przedstawiane im przez portugalskiego superagenta możliwości. Oni wiedzą, że poza Realem Madryt jest bardzo zimno, a tutaj można zdobywać trofea, nawet grając niewiele.
Mourinho analizuje, że z 25-osobowej kadry obecnie zdolnych do gry jest tylko około 20 zawodników. Mendy liczy na powrót do rywalizacji we wrześniu, Éder Militão chce zagrać w październiku, a Rodrygo zamierza wrócić do pełnej dyspozycji w marcu. Prawdą jest również, że gdyby klub tego chciał, mógłby nie zgłaszać Rodrygo do stycznia, aby zrobić miejsce dla nowego piłkarza. Jednak nic z tego. Real Madryt chce stworzyć zrównoważoną kadrę. Jeśli ktoś przyjdzie, to tylko dlatego, że ktoś inny odejdzie.
Szansę na ponowne otwarcie okna transferowego Realu Madryt stwarzał Endrick. Mourinho powiedział mu, że na niego liczy, ale zawodnik jednocześnie wie, iż Yan Diomandé, Kylian Mbappé i Vinícius są podstawowymi napastnikami, a Carlos Espí będzie pierwszym zmiennikiem Kyliana oraz priorytetową „9” w nagłych przypadkach ze względu na swoje warunki fizyczne i umiejętność gry głową. Ponadto Brahim będzie kolejnym rywalem młodego Brazylijczyka do gry na prawej stronie ataku. W tej sytuacji Brazylijczyk dostrzega, że znajduje się na samym końcu hierarchii napastników. Ostatnie doniesienia wskazują jednak, że Endrick pozostanie w ekipie przynajmniej do stycznia.
Tylko odejście może ponownie otworzyć okno transferowe Realu Madryt, który tego lata pozyskał Konatégo, Dumfriesa, Cucurellę, Espíego, Bernardo Silvę i Diomandé. Jeżeli tak się stanie, klub spróbuje sprowadzić defensywnego pomocnika lub środkowego obrońcę. W przypadku odejścia Mourinho rozpocznie debatę dotyczącą swojego priorytetu. Sedno sprawy polega na tym, czy trener woli defensywnego pomocnika, czy bardziej potrzebuje środkowego obrońcy. Dyskusja dotyczy tego, czy Thiago wystarczy, czy też Mourinho, jeżeli w kadrze zwolni się miejsce, poprosi o bardziej doświadczonego pomocnika, takiego jak Zubimendi. Przeszkodą jest jednak jego cena wynosząca 90 milionów euro. Wharton kosztuje jeszcze więcej – ponad 100 milionów.
Drugą możliwością jest pozyskanie stopera, ponieważ trener zawsze prosił o kolejnego środkowego obrońcę, gdyby pojawiła się taka możliwość. Jego analiza była trafna: kilka dni temu niedostępni byli Asencio, Dean Huijsen, Militão oraz Antonio Rüdiger, który zawsze będzie przeplatał występy odpoczynkiem, aby nie przeciążać kolana. Spośród pięciu środkowych obrońców do gry zdolny był wyłącznie Konaté, ale nie było go nawet w Madrycie, ponieważ przebywał jeszcze na wakacjach, które zakończyły się w ten poniedziałek.
Nico Schlotterbeck, który wraca do treningów, Alessandro Bastoni i Rúben Dias pozostają opcjami do wzmocnienia środka obrony. Cała trójka czeka. Rúben Dias jest podopiecznym Jorge Mendesa. Schlotterbeck umieścił w nowym kontrakcie z Borussią Dortmund kluczową klauzulę, na mocy której Real Madryt będzie mógł pozyskać go za 60 milionów euro. Bastoni rozmawiał z Mourinho i zna jego zainteresowanie z pierwszej ręki, natomiast Inter chce go sprzedać. Do zamknięcia okna pozostało 20 dni, ale najpierw doprowadzić do odejść, by następnie móc wykonać transfer przychodzący. Pomocnik albo środkowy obrońca. Lub nikt, podsumowuje Tomás González-Martín.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się