La Liga wstępnie ustaliła start swoich rozgrywek na ostatni weekend z 6 meczami, przekładając występy Atlético, Realu Madryt, Barcelony i Betisu, których gracze dotarli do ostatniej fazy mundialu. Następnie dodatkowo przełożono mecz Celty z Osasuną z powodu problemów z murawą.
To doprowadziło do sytuacji, w której nowy sezon ligowy odbywa się bez połowy stawki, otworzyło go spotkanie Alavés z Getafe, a dodatkowo w niedzielę w trakcie meczu Racingu z Villarrealem trwały sparingi Barcelony i Realu Madryt rozgrywane poza krajem. W Hiszpanii wiele osób podniosło krytyczny głos i wyraziło niezrozumienie, dlaczego nie można było rozpocząć rozgrywek w komplecie tydzień później, jak robi zresztą praktycznie cała czołówka Europy. Prezes Javier Tebas i La Liga uparli się jednak na rozpoczęcie rozgrywek już teraz.
Związek Hiszpańskich Piłkarzy AFE od początku sprzeciwiał się startowi w połowie sierpnia, ponieważ zawodnicy, których reprezentacje dotarły do zaawansowanej fazy mundialu, nie otrzymaliby przewidzianego czasu zarówno na odpoczynek, jak i okres przygotowawczy, zagwarantowanego w zatwierdzonym przez hiszpańskie władze układzie zbiorowym w tamtejszym futbolu. Ostatecznie po miesiącach dyskusji przedstawiciele klubów La Ligi w czerwcu jednogłośnie zaakceptowali propozycję „podzielenia” pierwszej kolejki i startu w weekend 15-16 sierpnia, dając reprezentantom dłuższy czas na przygotowania. Kalendarz sezonu został następnie zatwierdzony podczas dorocznego walnego zgromadzenia Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej 30 czerwca. Tu The Athletic podaje, że Real Madryt nie wysłał swoich przedstawicieli na żadne z tych spotkań i nie brał udziału w tych rozmowach na żadnych ich etapie. Klub po prostu przyjął terminy, jakie otrzymał od La Ligi.
W artykule tego portalu nie pada ta informacja, ale należy przypomnieć, że rok temu La Liga i Federacja odmówiły Realowi Madryt przełożenia pierwszego meczu sezonu ligowego, co doprowadziło do sytuacji, że Królewscy po Klubowym Mundialu i następnie 25 dniach urlopu rozpoczęli sezon z zaledwie 15 dniami drużynowych przygotowań. Potem w klubie wskazywano, że był to jeden z powodów tak słabego roku w wykonaniu ekipy.
Real tamtego lata do końca walczył o przełożenie tego spotkania z 1. kolejki i otrzymanie chociaż 3 tygodni przygotowań – otrzymując w tej sprawie poparcie AFE czy samej Osasuny, z którą rozgrywał pierwszy mecz – ale La Liga stwierdziła, że nie widzi powodu na przekładanie meczu, a Federacja zdecydowała się nie wchodzić w ten spór. Dodajmy, że teraz przełożono na przykład mecz Betisu z 1. kolejki, bo ten miał w czołowej czwórce mundialu jednego piłkarza.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się