REKLAMA
REKLAMA

Espí z mocnym wejściem do drużyny

Mourinho był oczarowany atakującym Levante, a jego profil, podobny do Joselu, spodobał się Realowi Madryt. Pomimo tego, że nie gra regularnie w pierwszym składzie i oddał zaledwie pięć strzałów na bramkę, to Espí kończy pretempordę jako najskuteczniejszy strzelec drużyny.

REKLAMA
REKLAMA
Espí z mocnym wejściem do drużyny
Carlos Espí. (fot. realmadrid.com)

Carlos Forjanes z dziennika AS stwierdza, że Carlos Espí trafia do siatki, tak jak oczekiwał tego od niego Mourinho. W niedzielnym meczu z Schalke Hiszpan także zdobył gola, który był jego drugim i zarazem ostatnim podczas tego okresu przygotowawczego. 21-latek i tak został najlepszym strzelcem Królewskich w pretemporadzie. To duże osiągnięcie, biorąc pod uwagę, iż w czterech sparingach wchodził z ławki.

REKLAMA
REKLAMA

Tak naprawdę Espí zdobył tego lata trzy gole. Pięć tygodni temu napastnik trafił do Levante w wygranym 2:1 sparingu z Leganés. AS zaznacza, że jego źródła podają, iż José Mourinho w rozmowach z klubem nalegał, aby ten sprowadził akurat Espíego. Królewscy nie mieli powodów, by odmówić Portugalczykowi.

Posiadanie klasycznego środkowego napastnika chodziło po głowie Mou po przeanalizowaniu kadry Realu. Początkowo trener zablokował odejście Gonzalo, ale kwota, jaką miał otrzymać Real, fakt, że Hiszpan nie miał profilu dokładnie takiego, jakiego szukał Mourinho i naciski ze strony Fulham ostatecznie doprowadziły do transferu. Natomiast do Madrytu trafił Espí. Klub chciał pozyskać napastnika o profilu Joselu: silnego, pracowitego i niezwykle skutecznego.

AS stwierdza, że już widać efekty. W meczach przedsezonowych 21-latek oddał pięć strzałów (cztery celne) i zdobył dwa gole. Żadnego spotkania nie zaczął w wyjściowym składzie i spędził na murawie tylko 153 minuty. Nie przeszkodziło mu to w zostaniu najlepszym strzelcem zespołu w trakcie pretemporady.

Oczywiście nie były to spotkania o punkty, ale żeby zobaczyć klasę Espíego, wystarczy przeanalizować jego trafienie z Schalke. Zwolnił na ułamek sekundy, by nie być na spalonym i idealnie skierował piłkę tam, gdzie Karius nie mógł jej dosięgnąć. Trafienie głową jak z podręcznika.

REKLAMA
REKLAMA

Ponadto Carlos staje się coraz bardziej popularny w szatni. Joan Martínez był tym, który wprowadził Espíego do zespołu Realu Madryt (brat wychowanka Królewskich jest bliskim przyjacielem napastnika). Espí zaczyna dogadywać się z innymi nowicjuszami, takimi jak Cucurella, a jego nastawienie jest bardzo dobrze odbierane.

W 88. minucie starcia na Veltins Arenie, pobiegł, otrzymał piłkę i mogąc pokonać bramkarza, podał ją do Alexisa Cirii z Castilli. Młody zawodnik spudłował. Ale to była pewna asysta, a fakt, że Espí szukał kolegi, świadczy o jego charakterze.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA