REKLAMA
REKLAMA

Real otworzył portfel

Po transferze Diomandé Królewscy wydali już w tym okienku ponad 200 milionów euro. Ostatni raz tak szaleli na rynku transferowym w 2019 roku, również po sezonie bez trofeów.

REKLAMA
REKLAMA
Real otworzył portfel
Yan Diomandé. (fot. Getty Images)

Daniel Peinado z dziennika AS stwierdza, że saga z Diomandé wreszcie dobiegła końca. Młody reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej spełnił swoje marzenie i dołączy do Realu Madryt. Po wielu dniach rozmów, wiadomość o jego przybyciu zbiegła się z inną długo oczekiwaną informacją: przedłużeniem kontraktu Viníciusa do 2032 roku.

Mourinho w końcu dostał prawoskrzydłowego, na którym mu zależało, bo widział potrzebę wzmocnienia tej pozycji. Olise był pierwszym wyborem, ale Bayern odmówił jego sprzedaży, dlatego Real szybko ruszył po Iworyjczyka. Ostatecznie odebrał go PSG i Liverpoolowi, a te kluby też złożyły za niego atrakcyjne oferty.

Po przybyciu Yana, wydatki Realu Madryt tego lata przekroczyły 200 milionów euro. Wcześniej Królewscy ogłosili też zakontraktowanie Cucurelli, Konaté, Dumfriesa, Bernardo Silvy i Carlosa Espíego. Jednak okno transferowe nie jest jeszcze zamknięte. Nie można wykluczyć przyjścia nowego obrońcy, jeśli Asencio ostatecznie odejdzie.

REKLAMA
REKLAMA

AS zauważa, iż wydatki te są finansowane ze sprzedaży zawodników. Real Madryt pobił swój rekord w tej materii, inkasując tego lata prawie 200 milionów euro z odejść swoich piłkarzy, bijąc tym samym wszelkie dotychczasowe rekordy. Przeprowadzone transfery nie stanowią zatem problemu dla finansów klubu.

AS stwierdza, że trzeba cofnąć się do lata 2019 roku, aby znaleźć okno transferowe Realu Madryt z tak dużymi wydatkami. Siedem lat temu Los Blancos wydali ponad 300 milionów euro na nowych zawodników, płacąc słono za Hazarda, Jovicia, Militão czy Mendy'ego. Te wielkie zakupy miały miejsce również po sezonie, w którym drużyna nie zdobyła żadnych ważnych trofeów.

Zeszłego lata też Królewscy wydali dużo, aby do klubu sprowadzić Huijsena, Carrerasa, Trenta i Mastantuono. Real Madryt ponownie otwiera portfel, chcąc wrócić na szczyt w La Lidze i odzyskać panowanie w Europie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA