Hiszpański Trybunał Administracyjny ds. Sportu (TAD) zakończył postępowanie wszczęte wobec prezesa La Ligi, Javiera Tebasa, w związku z domniemanym ujawnieniem poufnych informacji finansowych Barcelony. Trybunał postanowił nie nakładać na niego żadnej kary, uznając, że nie dopuścił się żadnego naruszenia. Hiszpanowi w najgorszym scenariuszu groziło natychmiastowe odwołanie ze stanowiska.
Przypomnijmy, że w kwietniu 2025 roku La Liga opublikowała komunikat zawierający dane finansowe oraz wewnętrzne kryteria dotyczące sprzedaży lóż VIP na budowanym Spotify Camp Nou i ich wpływ na limit płacowy. Blaugrana oświadczyła wówczas, że nie udzielono autoryzacji do publikacji takich informacji, oskarżając Tebasa o naruszenie obowiązku dochowania poufności. Po kilku dniach komunikat zniknął ze strony La Ligi.
Choć Barça publicznie wyraziła swoje niezadowolenie, to z upływem czasu zaczęła łagodzić swoje stanowisko. Formalną skargę w tej sprawie do Najwyższej Rady Sportu (CSD) złożyła ostatecznie inna osoba: Miguel Galán, prezes szkoły trenerów CENAFE oraz stowarzyszenia Transparentność i Demokracja w Sporcie, który w przeszłości między innymi miał swój udział w odejściu prezesa Ángela Maríi Villara z Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, a w ostatnich miesiącach najaktywniejszy był w temacie bronienia Barcelony w sprawie Negreiry.
Rządowy organ wykonawczy w sporcie, Najwyższa Rada Sportu, przyjęła skargę Galána przeciwko Tebasowi i skierowała ją do rozpatrzenia przez TAD, uznając, że istnieją przesłanki możliwego popełnienia bardzo poważnego naruszenia w rozumieniu Ustawy o Sporcie. Tebas sugerował, że skargę przyjęto na prośbę prezesa Realu Madryt, który zdaniem Tebasa miał wykorzystać swoje polityczne wpływy, by kolejny raz spróbować usunąć go ze stanowiska.
Po wielu perturbacjach, w tym zmianie składu Trybunału, wypełnieniu terminów oryginalnego postępowania i otwieraniu sprawy na nowo, ostatecznie teraz TAD zakończył postępowanie bez żadnej kary. Jak podaje Iusport, taką decyzję podjęto między innymi dlatego, że nie wykazano, że zarzucane działanie można przypisać osobie objętej postępowaniem. Pełne orzeczenie Trybunału nie jest jeszcze dostępne publicznie.
Podkreśla się, że Barcelona była wściekła w momencie opublikowania komunikatu La Ligi, ale z czasem złagodziła swoje stanowisko w tej sprawie, bo jej współpraca z Tebasem zaczęła się układać. Doprowadziło to nawet do tego, że Joan Laporta, prezes Barcelony, wysłał do Trybunału list w obronie Tebasa.
Z kolei w lipcu na zaprzysiężeniu Laporty na nową kadencję ten nazwał Tebasa przyjacielem, a prezes La Ligi w swoim przemówieniu wystosował prztyczek w kierunku Realu i zaliczył lapsus, mówiąc: „Jestem pewien, że będziemy odnosić… [poprawia się] Barça będzie odnosić sukcesy w najbliższych latach".
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się