– Odrzucenie propozycji z Włoch? To nie kwestia kontraktu, to nie jest powód. Chodzi o to, że mam zobowiązanie wobec brazylijskiego związku i tego kraju, ponieważ podczas tego pierwszego roku przyjęto mnie tutaj bardzo ciepło. Chcę tutaj zostać. Oczywiście podziękowałem włoskiej federacji, ale chcę tutaj zostać, ponieważ uważam, że słuszne i uczciwe jest pozostanie w kraju, który tak ciepło mnie przyjął, oraz w instytucji, która dała mi możliwość pracy.
– Wynik na Mistrzostwach Świata nie był dobry. Rozczarował wszystkich i wszyscy jesteśmy smutni. Musimy jednak jednym okiem spoglądać na to, co już się wydarzyło, a drugim patrzeć w przyszłość, ponieważ jeśli chodzi o tę kolejną grupę zawodników, to ten kraj ma utalentowanych piłkarzy i możemy zbudować pozytywną przyszłość. Uważam, że z historycznego punktu widzenia jedno pokolenie dobiega końca, a inne musi zająć jego miejsce. Musi być lepsze od poprzedniego. Uważamy, że niektórzy z dotychczasowych zawodników mogą znaleźć się w kadrze, ale musimy rozpocząć nowy cykl. Zamierzamy skupić się na nowym cyklu i wprowadzać nowych zawodników. Ten rozdział dobiega końca. Oczywiście musimy wszystkim tym piłkarzom podziękować, a ja darzę ich wszystkich ogromną sympatią.
– Ogólnie uważam, że przez ten rok wykonaliśmy dobrą pracę. Pod względem logistycznym reprezentacja była bardzo dobrze zorganizowana, jeśli chodzi o hotel, murawę i boisko treningowe. Sądzę, że ocena zawodników na przestrzeni całego roku była pozytywna. Uważam również, że tych 26 powołanych graczy było najodpowiedniejszą grupą, jaka mogła się tam znaleźć. Musimy jednak wziąć pod uwagę, że przygotowywany przez cały rok plan uległ pewnym zmianom z powodu kontuzji. W okresie od marca do Mistrzostw Świata mieliśmy bowiem wiele urazów: Militão, Rodrygo, a później jeszcze przed mundialem kontuzji doznali Estêvão i Wesley. Podczas Mistrzostw Świata urazu nabawił się Raphinha. Plan uległ więc pewnym zmianom.
– Uważam, że przegraliśmy mundial podczas przerwy na nawodnienie w meczu z Norwegią. Dlaczego? Ponieważ do tego momentu drużyna kontrolowała sytuację. Prawdą jest, że Norwegia też utrzymywała się przy piłce, długo rozgrywała ją na własnej połowie… Norwegia rozegrała taki sam mecz przeciwko Anglii. Kontrolowała spotkanie i ostatecznie mogła pokonać Anglików. To mógł być mój błąd: uznałem, że drużyna straciła kontrolę nad meczem, chociaż tak naprawdę jej nie traciła. Trochę zmieniłem zespół i wtedy pojawił się problem w postaci gola Erlinga Haalanda. Kiedy na Mistrzostwach Świata traci się bramkę tak późno, to bardzo trudno jest odwrócić sytuację. Mieliśmy jednak możliwość, by wrócić do gry.
– Czy wpuszczenie Neymara było błędem? Nie. Gdy Neymar pojawił się na boisku, zdjąłem Rayana i przesunąłem Endricka na prawe skrzydło. Uważałem, że Neymar może zaliczyć asystę albo wnieść swoją jakość w tamtym momencie w 70. minucie. To samo chciałem zrobić przeciwko Japonii. Dlaczego jednak w meczu z Japonią wpuściłem Gabriela Martinellego? Ponieważ drużyna całkowicie kontrolowała spotkanie. Japonia grała wyłącznie z kontrataku. Nie trzeba było koniecznie strzelać gola, trzeba było kontynuować tę grę. Myślałem o wpuszczeniu Neymara w dogrywce meczu z Japonią. Z Norwegią wpuściłem Neymara nieco wcześniej, aby odzyskać kontrolę nad spotkaniem. Trzeba również pomyśleć o decyzjach, które trzeba podejmować… Słyszałem, jak Thomas Tuchel mówił, że był bardzo krytykowany. Prawda jest taka, że trzeba podjąć bardzo trudną decyzję. To chwila ogromnego stresu i nie zawsze dokonuje się właściwego wyboru. Uważam jednak, że Neymar powinien był wejść na boisko. Musiał pojawić się w tamtym momencie, ponieważ był w dobrej dyspozycji, dobrze trenował i dobrze się przygotował. Podobało mi się jego nastawienie. Sądzę, że pomógł drużynie. Jego wejście nie powinno jednak prowadzić do zmiany struktury zespołu.
– Powołanie Neymara? Jedyną rzeczą, która mi przeszkadzała, była kontuzja i to, że Neymar mógł w tym okresie trenować i lepiej się przygotować. Mógł być w lepszej dyspozycji już w pierwszym meczu, a nie dopiero w czwartym. Tylko to mi przeszkadzało. Poza tym jego nastawienie było perfekcyjne. Trenował bardzo dobrze, koncentrował się na powrocie do pełni sił, pomagał drużynie i kolegom oraz podchodził do treningów bardzo poważnie i z pełnym skupieniem. Uważam, że pod względem technicznym nie wniósł tyle, ile oczekiwano, ponieważ nie był w stanie tego zrobić. Jego nastawienie było jednak bardzo pozytywne. Darzę go ogromną sympatią, podziękowałem mu za jego podejście i zachowanie oraz uważam, że powołanie go do 26-osobowej kadry było właściwą decyzją.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się