REKLAMA
REKLAMA

Dyrektor Atlético: Nie zaakceptujemy nawet 200 milionów euro za Juliána

Miguel Ángel Gil Marín odpowiedział Joanowi Laporcie i stanowczo wykluczył sprzedaż Juliána Álvareza do Barcelony. Dyrektor generalny Atlético zapewnił, że madrycki klub nie przyjmie nawet oferty w wysokości 200 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA
Dyrektor Atlético: Nie zaakceptujemy nawet 200 milionów euro za Juliána
Julián Álvarez. (fot. Getty Images)

– Moje zdanie jest jasne, podobnie jak stanowisko klubu. Przekazałem je zawodnikowi, ludziom z jego otoczenia oraz prezesowi Barcelony. Nie mam żadnych wątpliwości, że Atlético jest najlepszym miejscem na świecie dla Juliána, a Julián jest idealnym środkowym napastnikiem dla Atlético. Chcemy, żeby nadal z nami był. Niedawno usłyszałem wypowiedź prezesa, który powiedział, że oferta złożona Atlético nie będzie bezterminowa. Jedyna możliwa odpowiedź brzmi, że nasza odpowiedź jest bezterminowa: nie chcemy go sprzedawać.

REKLAMA
REKLAMA

– Nie zaakceptowaliśmy oferty w wysokości 100 milionów euro i nie zaakceptujemy również propozycji opiewającej na 150 ani 200 milionów euro – powiedział Miguel Ángel Gil Marín w materiale opublikowanym przez Atlético w mediach społecznościowych.


Słowa dyrektora generalnego madryckiego klubu są bezpośrednią odpowiedzią na ostatnią wypowiedź Joana Laporty. Prezes Barcelony potwierdził w rozmowie z dziennikarzami w Dallas, że Katalończycy złożyli ofertę za argentyńskiego napastnika, ale nie zamierzają czekać na decyzję Atlético bezterminowo.

Powiedział pan, że oferta za Juliána nie będzie obowiązywała bezterminowo. Klub wyznaczył już konkretną datę?
Oczywiście. Nie zamierzamy tańczyć tak, jak ktoś nam zagra. To my będziemy nadawać tempo. Złożyliśmy ofertę, ale nie będzie ona obowiązywała bezterminowo. Nie pozostanie aktualna w nieskończoność. W odpowiednim momencie poinformujemy, do kiedy ją podtrzymujemy. Jak już mówiłem, przedstawiliśmy tę propozycję, ponieważ chcemy pozyskać zawodnika, który bardzo podoba się trenerowi i dyrekcji sportowej. Uważam, że to znakomity piłkarz. Na razie podtrzymujemy ofertę, mimo że mówimy o bardzo wysokiej kwocie. Nie będzie ona jednak aktualna bez końca.

REKLAMA
REKLAMA

Jak obecnie wyglądają relacje z Atlético?
Podczas mojej ostatniej rozmowy z Miguelem Ángelem Gilem, jak zawsze, rozmawialiśmy bardzo otwarcie i w dobrej atmosferze. Uważam, że nasze relacje są bardzo dobre. Na początku doszło do pewnego nieporozumienia dotyczącego złożonej przez nas oferty, ale wszystko mu wyjaśniłem. Później nie wywieraliśmy już żadnej presji. Powiedziałem jedynie, że gdy znajdą alternatywę, nasza oferta nadal będzie aktualna. Na tym stanęło. Na razie sytuacja nie posunęła się dalej.

Ile wynosi ta oferta? Nie oczekuje pan, że Julián zacznie mocniej naciskać na transfer?
Nie będę już więcej mówił na ten temat, ponieważ przekazałem wszystko, co miałem do powiedzenia.


Wątpliwości dotyczące przyszłości Álvareza pojawiły się po meczu Ligi Mistrzów z Tottenhamem. Argentyńczyk nie zagwarantował wówczas, że pozostanie w Atlético na kolejny sezon.

– Skąd mam wiedzieć? Być może tak, być może nie. Nigdy nic nie wiadomo. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy. Takie pytanie później pojawia się wszędzie, ale ja jestem zadowolony, skupiam się na codziennej pracy, poprawianiu swojej gry i dawaniu z siebie wszystkiego. Nigdy niczego nie powiedziałem ani nie wypowiadałem się źle o klubie. Jestem bardzo wdzięczny, ludzie okazali mi wiele sympatii i jestem tutaj bardzo szczęśliwy – mówił napastnik.

REKLAMA
REKLAMA

Podczas mundialu Julián wypowiedział się już znacznie bardziej jednoznacznie. Po wysokim zwycięstwie Argentyny nad Austrią przyznał, że chciałby zmienić klub.

– Najlepszym rozwiązaniem jest transfer. Chcę spełnić swoje marzenie – powiedział zawodnik.

Barcelona uznała tę deklarację za otwarcie drogi do przeprowadzenia operacji i przedstawiła Atlético konkretną propozycję. Stanowisko madryckiego klubu pozostaje jednak niezmienne. Julián ma ważny kontrakt i ma być jedną z najważniejszych postaci nowego projektu Diego Simeone.

Gil Marín nie tylko publicznie wykluczył rozpoczęcie negocjacji, ale także potwierdził, że Atlético odrzuciło już 100 milionów euro. Według jego deklaracji sytuacji nie zmieniłaby nawet oferta w wysokości 150 lub 200 milionów.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA