– Jestem przekonany, że Hiszpania wygra mundial, ale będzie ją to kosztowało bardzo, bardzo dużo. To nie jest zakładanie opatrunku przed zranieniem, tylko analiza tego, co nas czeka i na co przygotowuje się również reprezentacja Hiszpanii. Argentyna to najgorszy rywal, jaki mógł nam się trafić. Najgorszy. To doświadczeni i cwani zawodnicy, którzy potrafią grać nieczysto. Od pierwszej minuty będą na nas naciskać. To będzie mecz mężczyzn z dziećmi, starcie dwóch zupełnie różnych stylów.
– Argentyna jest najbardziej nieczysto grającą reprezentacją w historii światowego futbolu. Wokół jej największych gwiazd zawsze znajdowali się zawodnicy, którzy ocierali się o przemoc. To agresywna drużyna.
– Kiedy w meczu z Anglią zobaczyłem wchodzących na boisko De Paula i Otamendiego, wystarczyły im trzy minuty, żeby zaznaczyć swoją obecność i pokazać rywalom, czego mogą się spodziewać. Właśnie to zrobią również w finale. Szczególnie ważne będzie pierwszych pięć minut. Od pierwszej minuty będą polować na Lamine’a Yamala. Od pierwszej minuty. Hiszpania musi być na to przygotowana, a sędzia powinien go chronić.
– Argentyna miała jednych z najlepszych piłkarzy w historii. Di Stéfano, Maradona, a teraz Messi. Jestem wielkim zwolennikiem Maradony, a Messi jest dla mnie najlepszym zawodnikiem w historii. To jednak nie zmienia mojego zdania o zawodnikach, którzy zawsze ich otaczali.
– Scaloni jest znakomitym selekcjonerem. W półfinale bardzo dobrze zarządzał spotkaniem, a jego zmiany były świetne. Argentyna to wielka reprezentacja z imponującą historią, dlatego przed Hiszpanią niezwykle trudny mecz.
– Najlepszą reprezentacją mundialu jest Hiszpania. To ona gra najlepiej. Cały świat, poza Argentyną, jest po stronie Hiszpanii. Ludzie wspierają ją ze względu na jej grę, poziom zawodników i drogę, którą przeszła od trudnych początków turnieju.
– Hiszpania ma najlepszego możliwego trenera. Selekcjonerem tego mundialu jest Luis de la Fuente. Powtórzę: selekcjonerem mundialu jest Luis de la Fuente. Po pierwszym meczu zapytałem Luisa de la Fuente, jak widzi sytuację. Odpowiedział mi: „Na ćwierćfinał i półfinał dotrzemy w idealnej formie, a na finał będziemy przygotowani jeszcze lepiej”. I dokładnie tak się stało. Wielkim zwycięzcą tego mundialu, obok reprezentacji Hiszpanii, jest Luis de la Fuente. Jestem z niego niezwykle dumny. Wierzył w swoją drużynę od początku i konsekwentnie powtarzał zawodnikom, ile spotkań pozostało im do zdobycia tytułu. Teraz został już tylko jeden mecz.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.