REKLAMA
REKLAMA

Fran García odrzucił Monaco, Leverkusen i większe pieniądze

Fran García miał na stole korzystniejsze finansowo propozycje, ale postawił na Real Betis. Jak informuje andaluzyjski dziennikarz Fran Campos Vázquez z DAZN, lewy obrońca odrzucił między innymi oferty Monaco i Bayeru Leverkusen, a także zainteresowanie z Premier League oraz Włoch.

REKLAMA
REKLAMA
Fran García odrzucił Monaco, Leverkusen i większe pieniądze
Fran García. (fot. X)

Fran García został wczoraj oficjalnie ogłoszony nowym zawodnikiem Realu Betis. Klub z Sewilli potwierdził, że obrońca podpisał kontrakt do 30 czerwca 2030 roku. Według nieoficjalnych informacji operacja zamknęła się w kwocie około 4 milionów euro za 50% praw do zawodnika, a Real Madryt zachował drugą połowę, dzięki czemu może zarobić na jego ewentualnym kolejnym transferze. Fabrizio Romano dodał dziś, że w umowie Frana znalazła się klauzula odstępnego w wysokości 50 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Campos Vázquez podkreśla, że wybór Betisu nie był dla piłkarza decyzją finansową. W klubie mówią wręcz o „ogromnym wysiłku” ze strony zawodnika, który zrezygnował z większych pieniędzy, by trafić właśnie na Benito Villamarín. Fran chciał przede wszystkim poczuć się ważny w nowym projekcie i uznał, że w tym momencie kariery musi postawić na kwestie sportowe oraz na zaufanie, jakie otrzymał ze strony Betisu.

Jednym z powodów tej decyzji miała być jego relacja z Manu Fajardo. Obaj znają się jeszcze z czasów Rayo Vallecano i od tamtej pory nie stracili kontaktu. Fran zawsze czuł wsparcie obecnego dyrektora sportowego Betisu, a ten przekazał mu, że będzie bardzo ważnym elementem projektu i że przeprowadzka do Sewilli to odpowiedni krok dla jego kariery.

Z perspektywy Betisu operacja wygląda bardzo korzystnie. Verdiblancos pozyskali za niewielkie pieniądze piłkarza, którego profil pasuje do ich potrzeb, zawodnika w dobrym wieku, gotowego do gry na wysokim poziomie, z doświadczeniem w Realu Madryt i w Lidze Mistrzów.

Betis widzi w nim nie tylko wzmocnienie sportowe, ale też potencjalną inwestycję. Klub z Sewilli od lat działa według jasnego modelu, kupić rozsądnie, rozwinąć piłkarza i sprzedać go z zyskiem. Fran García ma być podstawowym zawodnikiem i jeśli rozegra dobry sezon, jego wartość może szybko wzrosnąć. Zainteresowanie z Bundesligi czy Premier League już teraz pokazało, że cieszy się dużym zainteresowaniem.

REKLAMA
REKLAMA

Równie logicznie można odczytywać ruch Realu Madryt. Królewscy obniżyli cenę, pomagając zawodnikowi, który przez lata zachowywał się wzorowo i nigdy nie sprawiał problemów, ale jednocześnie zabezpieczyli sobie 50% praw. Jeśli Betis za rok lub dwa sprzeda Frana za dużą kwotę, połowa pieniędzy trafi do Madrytu. Campos Vázquez podaje prosty przykład, gdyby angielski klub zaoferował za niego 25 milionów euro, Real otrzymałby 12,5 miliona, oprócz pieniędzy, które już teraz zapłacił Betis.

Fran odchodzi więc z Realu Madryt w poszukiwaniu roli, której przy tak dużej konkurencji nie mógł mieć na Santiago Bernabéu. W Betisie ma być jednym z ważnych zawodników, będzie walczył w La Lidze i w Lidze Mistrzów, a Real zachowuje możliwość zarobienia na jego dalszym rozwoju. Dla wszystkich stron to operacja, która ma sens już teraz, ale jej pełny wymiar może być widoczny dopiero przy kolejnym ruchu na rynku.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA