Dziennik AS poinformował w poniedziałek, że Manchester United zamierza podjąć próbę sprowadzenia Tchouaméniego i jest gotowy przeznaczyć na ten transfer bardzo duże pieniądze. Zainteresowanie angielskiego klubu potwierdza Ramón Álvarez de Mon, ale według jego informacji Francuz nie opuści tego lata Realu Madryt.
– Wiem, że Manchesterowi United podoba się Tchouaméni, ale z moich informacji wynika, że w przyszłym sezonie nadal będzie grał w Realu Madryt – przekazał dziennikarz.
Álvarez de Mon uważa, że zainteresowanie ze strony klubu z Old Trafford jest zrozumiałe. Manchester United był zadowolony z transferu Casemiro, a to właśnie Tchouaméni został jego następcą w środku pola Królewskich. Tym razem Anglicy nie powinni jednak liczyć na podobną operację. Real nie zamierza sprzedawać 26-latka, a José Mourinho widzi dla niego ważne miejsce w drużynie.
Królewscy są również pewni pozostania Fede Valverde, Jude’a Bellinghama, Ardy Gülera i Bernardo Silvy. Klub chce w kolejnym sezonie oprzeć środek pola na zawodnikach, którzy od razu będą w stanie rywalizować na najwyższym poziomie. Jedynym pomocnikiem, którego sytuacja pozostaje otwarta, jest Eduardo Camavinga.
Real byłby gotowy rozważyć sprzedaż Francuza, gdyby otrzymał ofertę w wysokości około 80 milionów euro. Álvarez de Mon podkreśla, że Królewscy nie zamierzają oddawać go za 30 czy 40 milionów, zwłaszcza przy obecnych cenach na rynku. Na razie do klubu nie wpłynęła jednak żadna propozycja spełniająca te wymagania.
Samo porozumienie między klubami również nie wystarczyłoby do przeprowadzenia transferu. Camavinga musiałby jeszcze zgodzić się na odejście, a obecnie nie ma takiego zamiaru. Pomocnik zdaje sobie sprawę, że jego dwa ostatnie sezony nie były udane, ale wierzy, że może odbudować swoją pozycję i przekonać do siebie Mourinho.
Portugalczyk ma w najbliższym czasie dokładnie przedstawić mu swoje plany. Dopiero po tej rozmowie stanowisko zawodnika mogłoby się zmienić. Jeżeli Camavinga ostatecznie odejdzie, Real spróbuje sprowadzić w jego miejsce pomocnika, który od razu będzie gotowy odgrywać ważną rolę.
Mourinho chciałby tego lata pozyskać jeszcze środkowego obrońcę i zawodnika do środka pola, ale kolejne ruchy są uzależnione od odejść. Władze klubu uważają, że najpilniejsze potrzeby zostały już zaspokojone poprzez transfery Denzela Dumfriesa, Ibrahimy Konaté, Marca Cucurelli i Bernardo Silvy. Teraz trzeba najpierw zrobić miejsce w kadrze.
W przypadku środka obrony wiele zależy od przyszłości Raúla Asencio. Real nie wypycha wychowanka z klubu, ale jest gotowy pozwolić mu odejść, jeżeli pojawi się oferta atrakcyjna zarówno finansowo, jak i sportowo. Dopiero wtedy Królewscy rozpoczęliby poszukiwania stopera gotowego od razu wejść do podstawowego składu.
Mourinho ma cenić Alessandro Bastoniego, jednak według Álvareza de Mona władze Realu nie podchodzą do kandydatury Włocha z podobnym entuzjazmem. Na razie nie jest on więc priorytetowym celem klubu.
Portugalczyk nie domaga się natomiast kolejnego wzmocnienia ofensywy. Osobnym tematem pozostaje przyszłość Viníciusa Júniora, którego rozmowy w sprawie nowego kontraktu utknęły w martwym punkcie. Ewentualny transfer wielkiej gwiazdy, na przykład Michaela Olise, byłby inicjatywą władz Realu, a nie jednym z życzeń Mourinho. Królewscy mogą zbadać możliwość przeprowadzenia takiej operacji, ale obecnie nie ma żadnej pewności, że Bayern w ogóle zgodzi się na rozmowy.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się