REKLAMA
REKLAMA

UEFA uderza w FIFA po decyzji w sprawie Baloguna: „Przekroczono czerwoną linię”

UEFA ostro skrytykowała decyzję FIFA o zawieszeniu wykonania automatycznej kary jednego meczu dla Folarina Baloguna. Europejska federacja uważa, że w trakcie mundialu zrobiono wyjątek od jednoznacznych przepisów, podważając wiarygodność rozgrywek i tworząc niebezpieczny precedens.

REKLAMA
REKLAMA
UEFA uderza w FIFA po decyzji w sprawie Baloguna: „Przekroczono czerwoną linię”
Folarin Balogun (fot. Getty Images)

„Podjęta wczoraj decyzja o objęciu rocznym okresem próby wykonania automatycznej kary jednego meczu, będącej konsekwencją czerwonej kartki pokazanej Folarinowi Balogunowi, oznacza przekroczenie czerwonej linii.

REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna, jak każdy inny sport, opiera się na zasadach, które stanowią fundament uczciwej, rzetelnej i przejrzystej rywalizacji. Czasami przepisy pozostawiają pole do interpretacji. W tym przypadku tak jednak nie jest. Minimalna automatyczna kara jednego meczu po otrzymaniu czerwonej kartki nie jest rozwiązaniem uznaniowym i do jej wejścia w życie nie jest potrzebna decyzja właściwego organu. To zasada zapisana w regulaminach, od której nie można robić wyjątków, tym bardziej w trakcie turnieju, podczas którego kilku innych zawodników znalazło się w takiej samej sytuacji i zgodnie z przepisami odbyło swoje kary.

Gdy ci, którzy stoją na straży przepisów, przestają gwarantować ich pewność i przewidywalność, zagrożona zostaje integralność futbolu, a wiarygodność rozgrywek zostaje podważona. Taka decyzja tworzy również precedens w trwającym turnieju. Od tej chwili podobne przypadki będą wymagały takiego samego traktowania, co może działać na szkodę rozgrywek.

Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem na świecie, ponieważ jest piękną grą. Ludzie jej ufają, ponieważ wszędzie rozgrywa się ją według tych samych zasad. Żaden turniej nie funkcjonuje w próżni, a jeżeli mowa o mistrzostwach świata, podejmowane podczas nich decyzje mogą mieć pozytywne lub negatywne konsekwencje dla całego futbolu.

REKLAMA
REKLAMA

Wyrażamy niedowierzanie wobec tak bezprecedensowej, niezrozumiałej i niemożliwej do uzasadnienia decyzji”, czytamy na oficjalnej stronie internetowej UEFA.

Jak informowaliśmy wczoraj, FIFA nie anulowała czerwonej kartki pokazanej Balogunowi w spotkaniu Stanów Zjednoczonych z Bośnią i Hercegowiną. Komisja Dyscyplinarna zawiesiła jednak wykonanie wynikającej z niej automatycznej kary jednego meczu, obejmując zawodnika rocznym okresem próby. Dzięki temu najlepszy strzelec Amerykanów na tym mundialu może wystąpić w dzisiejszym meczu 1/8 finału z Belgią. Jeżeli w ciągu najbliższego roku dopuści się podobnego przewinienia, zawieszona kara zostanie wykonana niezależnie od sankcji nałożonej za nowy czyn.

Sprzeciw UEFA dotyczy przede wszystkim sposobu, w jaki FIFA wykorzystała artykuł 27. Zgodnie z przepisami turnieju czerwona kartka oznacza automatyczną dyskwalifikację na co najmniej jedno kolejne spotkanie. Jeszcze po meczu z Bośnią i Hercegowiną przedstawiciele FIFA i amerykańskiej federacji przekazywali, że od tej podstawowej sankcji nie można się odwołać. Ostatecznie nie podważono jednak samej decyzji sędziego, lecz sprawiono, że jej obowiązkowa konsekwencja przestała obowiązywać. To właśnie UEFA uznaje za niedopuszczalny wyjątek wprowadzony w środku turnieju.

REKLAMA
REKLAMA

Kontrowersje są tym większe, że w sprawę zaangażował się Donald Trump. Według medialnych ustaleń prezydent Stanów Zjednoczonych kontaktował się z FIFA i Giannim Infantino, domagając się ponownego zbadania przypadku Baloguna, a po ogłoszeniu decyzji podziękował federacji za „naprawienie wielkiej niesprawiedliwości”. Belgijska federacja wyraziła zdumienie i zapowiedziała analizę wszystkich dostępnych możliwości działania. Sprawa przestała więc dotyczyć wyłącznie oceny jednego faulu, a zaczęła rodzić pytania o polityczne naciski oraz niezależność organów dyscyplinarnych FIFA.

Wczoraj zwracaliśmy również uwagę na przypadek Cristiano Ronaldo, wobec którego FIFA wcześniej zastosowała ten sam artykuł i warunkowo zawiesiła dwie z trzech kolejek dyskwalifikacji. Różnica polega jednak na tym, że Portugalczyk odbył przynajmniej jeden mecz kary, podczas gdy w przypadku Baloguna zawieszono jedyną automatyczną sankcję wynikającą z czerwonej kartki. Dzisiejsze oświadczenie UEFA zamienia zatem kontrowersyjną decyzję dyscyplinarną w otwarty spór instytucjonalny. Europejska federacja zarzuca FIFA nie tylko nierówne traktowanie zawodników, lecz także stworzenie precedensu, którego konsekwencje mogą wykraczać daleko poza obecny mundial.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA