REKLAMA
REKLAMA

1/8 finału MŚ: Norwegia lepsza od Brazylii!

Reprezentacja Brazylii przegrała z Norwegią 1:2 po dwóch golach Erlinga Haalanda i jednym Neymara. Na boisku pojawiło się dwóch zawodników Realu Madryt. W ćwierćfinale Norwegia zagra z Meksykiem lub Anglią.

REKLAMA
REKLAMA
1/8 finału MŚ: Norwegia lepsza od Brazylii!
Neymar i cieszący się zawodnicy Norwegii. (fot. Getty Images)

Potyczkę Brazylii z Norwegią z pewnością przed jej rozpoczęciem można było uznać za hit 1/8 finału Mistrzostw Świata. Jednych i drugich można było bowiem zaliczać do szerokiego grona faworytów lub przynajmniej zespołów, które mogą włączyć się do walki o medale. W barwach Canarinhos od pierwszej minuty zagrał oczywiście Vinícius Júnior, a Endrick czekał na swoją szansę na ławce rezerowych.

REKLAMA
REKLAMA

Zanim w ogóle ofensywny lider reprezentacji Brazylii dotknął piłkę, Norwegia cieszyła się z bramki, ale celebrację przerwali arbitrzy, którzy zauważyli wyraźnego spalonego. Zimny prysznic był więc dla podopiecznych Ancelottiego bezbolesny: nadal było 0:0. Sytuacja mogła się zmienić w 14. minucie. Kristoffer Ajer sfaulował Matheusa Cunhę, a arbiter – tym razem po interwencji sędziego VAR – wskazał na jedenasty metr. Strzał Bruno Guimarãesa obronił jednak Ørjan Nyland. Status quo został utrzymany.

Oba zespoły miały później swoje okazje, choć tempo meczu nieco spadło. Najlepszą okazję w pierwszej połowie – rzecz jasna poza rzutem karnym – zmarnował Martin Ødegaard, gdy dobrze interweniował Alisson Becker. Po przerwie mecz wyglądał podobnie. Norwegia nadal dlugo utrzymywała się przy piłce, Brazylia czekała na kontratak na swojej połowie. To nie zadowalało żadnej ze stron. Norwegia sięgnęła po posiłki w postaci Bobba i Schjelderupa już w przerwie, a w 58. minucie Ancelotti zaprosił do gry Endricka.

Napastnik Realu Madryt pojawił się na „dziewiątce” i już pierwsze kontakty z piłką mogły i powinny zakończyć się golem. Cudownym podaniem obsłużył go Vinícius, ale w sytuacji sam na sam 19-letni się pogubił i uderzył obok bramki. Po jego wejściu spotkanie stało się nieco żwawsze, gracze obu drużyn nieco chętniej atakowali i oddawali strzały, ale wynik pozostawaił bez zmian. Norwegia coraz mocniej naciskała, a wejście Neymara – tutaj bez niespodzianki – nie poprawiło sytuacji Canarinhos.

REKLAMA
REKLAMA

Na tych Mistrzostwach Świata często liczą się indywidualności, ale dziś – co dla fanów piłki sprzed lat może brzmieć jak herezja – Norwegia miała i lepszą drużynę, i zawodnika lepszego od innych. Dobra gra drużynowa pozwoliła na błysk Erlingowi Haalandowi, który po wrzutce Schjelderupa zmiażdżył Gabriela Magalhãesa i dał prowadzenie Norwegii. W 80. minucie Brazylii zaczęło się spieszyć, ale po dziesięciu minutach Canarinhos nie mieli czego zbierać. Haaland lutnął tym razem zza pola karnego i było 2:0. W doliczonym czasie gry z karnego trafił Neymar, ale było to jedno z nielicznych jego udanych zagrań. Poza Haalandem pod względem indywidualnym osobne wyróżnienie należy się Nylandowi, który obronił nawet więcej, niż powinien. Norwegia w pełni zasłużenie przechodzi do ćwierćfinału, w którym zagra z Meksykiem lub Anglią.

Gracze Realu Madryt pod względem indywidualnym zawiedli. Vinícius trochę mniej: szarpał, próbował, dryblował, wypracował fantastyczną okazję Endrickowi, ale nie był tak kluczowy jak w pierwszych meczach mundialu. Zdecydowanie większą krytyką można obarczyć Endricka, który zmarnował tę doskonałą sytuację tuż po wejściu. Teraz obaj mogą wybrać się na wakacje. Za kilka tygodni pojawią się w Valdebebas, by rozpocząć treningi pod wodzą José Mourinho.

REKLAMA
REKLAMA

Brazylia – Norwegia 1:2 (0:0)

Bruno Guimarães 14' (rzut karny obroniony przez bramkarza)
0:1 Haaland 79' (asysta: Schjelderup)
0:2 Haaland 90' (asysta: Schjelderup)
1:2 Neymar 90+10' (rzut karny)

Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore

Drabinka turnieju zapewniona przez Sofascore

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (344)

REKLAMA