REKLAMA
REKLAMA

AS: Mourinho ma zatrzymać plagę kontuzji w Realu

Real Madryt zakończył poprzedni sezon z bilansem 51 urazów, 1362 dni przerwy i 263 opuszczonych spotkań. Jednym z najważniejszych zadań José Mourinho będzie sprawienie, by szatnia Królewskich przestała przypominać poczekalnię przed gabinetem lekarskim.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Mourinho ma zatrzymać plagę kontuzji w Realu
Éder Militão. (fot. Getty Images)

José Mourinho ma przywrócić Real Madryt na drogę prowadzącą do trofeów, ale powodzenie jego misji w dużym stopniu będzie zależało od zdrowia zawodników. Jak opisuje Mario de la Riva z dziennika AS, kontuzje w ostatnich sezonach stały się jednym z największych problemów Królewskich, a poprzednie rozgrywki zamieniły się pod tym względem w niemal nierozwiązywalną układankę dla Xabiego Alonso i Álvaro Arbeloi.

REKLAMA
REKLAMA

W 56 spotkaniach Realu zaledwie dwukrotnie zdarzyło się, by trener wystawił taką samą jedenastkę w dwóch kolejnych meczach. Xabi Alonso nie dokonał żadnej zmiany między pierwszym spotkaniem w 2026 roku z Betisem a półfinałem Superpucharu Hiszpanii z Atlético. Arbeloa posłał natomiast ten sam skład do gry przeciwko Monaco i Rayo Vallecano.

Szkoleniowiec z Salamanki w początkowym okresie swojej pracy jeszcze trzykrotnie był bliski powtórzenia wyjściowej jedenastki, ale za każdym razem plany krzyżowały mu kolejne urazy. Przez cały sezon nie było spotkania, przed którym Real nie musiałby radzić sobie bez co najmniej kilku zawodników. W najtrudniejszych momentach lista kontuzjowanych obejmowała nawet dziewięciu piłkarzy.

Według końcowego zestawienia Asa drużyna poniosła konsekwencje 51 urazów. Łącznie zawodnicy spędzili poza grą 1362 dni i opuścili 263 spotkania. Do tego dochodziło dziewięć nieobecności spowodowanych chorobami.

Problemy zdrowotne dotknęły między innymi Kyliana Mbappé, Thibaut Courtois, Jude’a Bellinghama, Rodrygo, Édera Militão i Trenta Alexandra-Arnolda. Kontuzji przez cały sezon uniknęło tylko czterech zawodników: Vinícius Júnior, Fran García, Gonzalo García i Brahim Díaz. Marokańczyk i tak nie wystąpił jednak w ośmiu spotkaniach z powodu udziału w Pucharze Narodów Afryki.

REKLAMA
REKLAMA

Obrona w ciągłej przebudowie

Największe spustoszenie urazy siały w defensywie. Pięciu obrońców zbliżyło się do granicy stu dni spędzonych poza grą lub ją przekroczyło. Sam Ferland Mendy pauzował razem z Éderem Militão przez 319 dni, czyli niemal pełny rok. Obaj opuścili po 33 mecze.

Dani Carvajal nie był dostępny w 18 spotkaniach, natomiast Antonio Rüdiger i Trent Alexander-Arnold stracili po 21 występów. Anglik rozegrał mniej niż 38 procent wszystkich możliwych minut.

Real rozpoczynał sezon z dziesięcioma zawodnikami mogącymi występować w obronie, a mimo to Xabi Alonso i Arbeloa regularnie musieli korzystać tam z pomocników oraz wychowanków. W defensywie grali Federico Valverde, Aurélien Tchouaméni i Eduardo Camavinga, a z akademii do pierwszej drużyny sięgano po Davida Jiméneza, Víctora Valdepeñasa, Jorge Aguado oraz Manu Serrano.

W ciągu sezonu trenerzy wystawili aż 35 różnych zestawień linii obrony. Tylko dwa kwartety pojawiły się razem w czterech spotkaniach. Pierwszy tworzyli Trent, Rüdiger, Dean Huijsen i Álvaro Carreras, a drugi Valverde, Raúl Asencio, Huijsen i Carreras.

Gdyby podstawową defensywę wyznaczyć na podstawie liczby rozegranych minut, składaliby się na nią Trent, Asencio, Huijsen i Carreras. Cała czwórka wystąpiła jednak razem tylko dwukrotnie: w listopadowym meczu z Elche oraz w pierwszym spotkaniu barażowym Ligi Mistrzów z Benficą.

REKLAMA
REKLAMA

Podobna rotacja dotyczyła środka obrony, gdzie pojawiło się 13 różnych par stoperów. Najczęściej grali razem Rüdiger i Huijsen, choć duet ten ustabilizował się dopiero w ostatniej części sezonu. Do połowy lutego obaj wystąpili obok siebie tylko dwa razy.

Drugą najczęściej wykorzystywaną parę tworzyli Asencio i Huijsen, którzy zagrali razem w 11 spotkaniach. Na trzecim miejscu znaleźli się Militão i Huijsen z dziesięcioma wspólnymi występami. Dziewięć z nich przypadło na pierwszych 15 meczów sezonu. Później ponownie spotkali się na boisku dopiero w kwietniowym starciu z Alavés na Bernabéu.

Rodrygo najdłużej poza grą

Spośród zawodników występujących w pozostałych formacjach najbardziej ucierpiał Rodrygo. Brazylijczyk spędził poza grą 108 dni i opuścił 24 spotkania. W marcu zerwał więzadło krzyżowe przednie oraz uszkodził łąkotkę boczną w prawym kolanie, przez co jego przerwa ma potrwać około roku.

Za nim znalazł się Jude Bellingham, który pauzował przez 89 dni i nie wystąpił w 14 meczach. Anglik rozpoczął sezon w trakcie rehabilitacji po operacji barku przeprowadzonej latem. Żaden inny zawodnik pierwszej drużyny nie przekroczył granicy 60 dni nieobecności.

Plaga urazów skłoniła klub do zmian w strukturach odpowiedzialnych za zdrowie i przygotowanie fizyczne drużyny. W pierwszych czterech miesiącach sezonu odnotowano 25 nowych kontuzji, a trzech piłkarzy wciąż zmagało się z problemami wyniesionymi z poprzednich rozgrywek. W styczniu Real przywrócił Niko Mihicia na stanowisko szefa służb medycznych, natomiast Antonio Pintus ponownie przejął odpowiedzialność za przygotowanie fizyczne pierwszego zespołu.

REKLAMA
REKLAMA

– W tym roku nie zrobiliśmy tego tak, jak chcieliśmy. Uważam jednak, że wszystko zaczęło się od Klubowych Mistrzostw Świata. Nie mieliśmy okresu przygotowawczego, co doprowadziło do 28 kontuzji przed zmianą trenera, a później do kolejnych. Nie byliśmy w stanie odbudować przygotowania fizycznego, ponieważ przy grze w środy i niedziele zawodnicy doznawali urazów, a my nie mieliśmy odpowiedniej formy – mówił Florentino Pérez 13 maja w rozmowie z Josepem Pedrerolem.

Prezes podkreślał jednocześnie, że mimo wszystkich problemów Real zakończył sezon na drugim miejscu. Teraz zadaniem Mourinho oraz odnowionego sztabu będzie sprawienie, by wyniki drużyny w znacznie mniejszym stopniu zależały od sytuacji w klubowym gabinecie lekarskim.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA