REKLAMA
REKLAMA

AS: Ceballos nie może dogadać się z Betisem

Rozmowy między byłym pomocnikiem Realu Madryt a Betisem wciąż trwają. Władze Los Verdiblancos chcą umieścić Daniego w drugim progu płacowym zespołu, mimo że zawodnik stracił sporo pieniędzy po rozwiązaniu kontraktu z Królewskimi.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Ceballos nie może dogadać się z Betisem
Dani Ceballos. (fot. Getty Images)

Dani Ceballos i Betis ciągle prowadzą negocjacje, próbując znaleźć porozumienie, które pozwoliłoby pomocnikowi wreszcie wrócić do stolicy Andaluzji po 9 latach. Kluczowe wydaje się pragnienie samego Ceballosa, ponieważ Betis przyjął w rozmowach wyjątkowo twarde stanowisko, informuje José A. Espina, szef andaluzyjskiego oddziału dziennika AS. Podpisanie umowy z 29-latkiem, które jeszcze kilka dni temu, po rozwiązaniu kontraktu z Królewskimi, wydawało się formalnością, zaczyna się przeciągać.

Betis postawił sprawę jasno i nie zamierza umieszczać Ceballosa w najwyższym progu płacowym drużyny. Isco i Antony będą zarabiać więcej, nawet mimo tego, że Ceballos stracił znaczną część pieniędzy po rozwiązaniu kontraktu z Realem Madryt, gdzie inkasował około 5 milionów euro netto. W Betisie, jeśli transfer w ogóle dojdzie do skutku, jego pensja miałaby wynieść połowę tej kwoty.

Ceballos nie poddaje się, przynajmniej na razie, choć w weekend opublikował w mediach społecznościowych enigmatyczny wpis, który sugerował, że wszystko może się posypać. Piłkarz udostępnił instagramową relację z tekstem „Kto cię chce, znajduje sposób. Kto nie chce, znajduje wymówkę. To takie proste”.

REKLAMA
REKLAMA

Article photo

José A. Espina stwierdza, że Ceballos nie jest zachwycony postawą władz Betisu, ale w ostatnich dniach odrzucił wszelkie inne propozycje, a było ich kilka i to bardzo różnorodnych. Zainteresowanie wykazał Ajax, później Villarreal, a nawet silny klub ze Stambułu, który badał możliwość sprowadzenia go jako wolnego zawodnika.

Wciąż pozostaje kilka dni nadziei, a większość kibiców Betisu liczy, że tym razem drogi Ceballosa i klubu naprawdę się zejdą. Na początku przyszłego tygodnia wszystko powinno się rozstrzygnąć: albo w jedną, albo w drugą stronę.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA