REKLAMA
REKLAMA

Cristiano: Skończę wtedy, kiedy sam będę chciał, a nie wtedy, kiedy będą tego chcieli inni

Cristiano Ronaldo wziął udział w konferencji prasowej przed spotkaniem z Hiszpanią. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi legendy Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Cristiano: Skończę wtedy, kiedy sam będę chciał, a nie wtedy, kiedy będą tego chcieli inni
Cristiano Ronaldo. (fot. Getty Images)

– To piękne doświadczenie, które przeżywamy mecz po meczu. Nikomu nie jest łatwo. Wystarczy spojrzeć na drużyny, które już odpadły. Widzę jednak, że nasz zespół zachowuje spokój. Jutro zmierzymy się z niezwykle trudnym przeciwnikiem, ale jesteśmy przygotowani.

REKLAMA
REKLAMA

– Szczerze mówiąc, zawsze trenuję na maksimum swoich możliwości i postaramy się osiągnąć wszystkie nasze cele. Niezależnie od tego, czy gram, moja rola jest ważna. Skończę wtedy, kiedy sam będę chciał, a nie wtedy, kiedy będą tego chcieli inni. Ciągle zadajecie mi te same pytania. Wolę skupić się na innych sprawach i na dobrej grze.

– To zupełnie inna grupa, złożona z bardzo jakościowych zawodników. Jest młodsza i spokojniejsza. Każdy z nas nosi opaskę, by oddać hołd Diogo Jocie. Dotyczy to nas wszystkich i wszystkich Portugalczyków – zarówno tych przebywających w kraju, jak i tutaj. Trzeba czasami spojrzeć dalej niż na to, co dzieje się na boisku. Wszyscy razem płakaliśmy. To, co po tym pozostaje, jest niezwykłe. Ten mundial zapamiętam najbardziej. Nie wiem dlaczego, ale pod względem emocjonalnym jest wyjątkowy. Towarzyszą nam niezwykle silne emocje.

– Zawsze czuję wielką pasję, gdy reprezentuję swój kraj i próbuję dla niego wygrać. Za każdym razem, kiedy wychodzę na murawę, czuję się tak, jakby był to mój pierwszy mecz. Trzeba cieszyć się tym najmocniej, jak tylko można. Myślę, że właśnie to ze mną pozostanie. Jak już mówiłem, ten mundial jest dla mnie szczególny ze względu na pasję ludzi. Nie chodzi tylko o nas i o występy w turnieju tej rangi, lecz o emocje wszystkich wokół. Dziś rano jadłem śniadanie i spotkałem ludzi z Wenezueli oraz Kolumbii. Opowiadali mi swoje historie. Wielu z nich miało łzy w oczach i patrzyło na mnie ze wzruszeniem. To jest najważniejsze. Na tym polega życie. Jesteśmy tutaj, wszystko wygląda pięknie i każdy chce wygrać, ale zwycięży tylko jedna reprezentacja. Trzeba przeżywać takie chwile i zdobywać doświadczenia, bo to one pozostawiają prawdziwy ślad. Świetne występy, zdobywanie bramek, granie w wieku 41 lat i słuchanie ludzi twierdzących, że nie powinienem już występować – szczerze mówiąc, to wszystko jest nieistotne. Do domu zabiorę przede wszystkim miłość okazywaną reprezentacji, a szczególnie mnie.

REKLAMA
REKLAMA

– Musimy zachowywać stałość i równowagę. Nie warto przywiązywać takiej samej wagi do wszystkich opinii. Nie pozwalam, by komentarze miały na nas wpływ. A moja wiadomość do Portugalczyków jest prosta: ludzie, którzy są z nami, pozostają niezwykle wierni. Cała reszta to śmieci, które nie mają żadnego znaczenia.

– Podważanie mojej pozycji? Trwa to już 23 lata, więc nie warto tracić na to czasu. Próbuję, próbuję i próbuję przekonywać, ale minęły 23 lata i nadal się nie udało. Kibice wiedzą, jak wygląda sytuacja. Cała reszta kompletnie mnie nie interesuje.

– Niczego mi nie brakuje. Życie było dla mnie bardzo hojne. Na poziomie osobistym niczego mi nie brakuje. Wygranie mundialu nie sprawi, że stanę się bardziej Cristiano, niż jestem teraz. Musimy myśleć o jutrze i podchodzić do wszystkiego dzień po dniu. Trzeba rozumieć sytuację i rzeczywistość. Nie możemy dać się ponieść krytyce. Dla mnie nie jest ona niczym nowym. Jestem za nią wdzięczny, ponieważ pozwala mi czerpać więcej z takich chwil, pomagała mi iść dalej i jeszcze bardziej się rozwijać. Piłka nożna jest grą. Jutro zmierzymy się ze znakomitą drużyną, dlatego trzeba cieszyć się każdym dniem.

– Wszyscy zawodnicy muszą w reprezentacji odgrywać role inne niż w swoich klubach. Wierzę jednak, że wszystko dobrze się ułoży i że wygramy.

REKLAMA
REKLAMA

– Najtrudniejsze jest rozmawianie z wami, szczególnie z tymi, którzy mnie nie lubią (śmiech). Pamiętam wszystkie twarze. Mam 41 lat i ogromne doświadczenie. Musimy się odpowiednio ustawić, dostosować i oczywiście chcę strzelać gole. Zamierzamy się tym cieszyć, bo właśnie to pozostanie z nami na dłużej.

– Naprawdę bardzo chcecie już tego końca… Ten dzień kiedyś nadejdzie. Powiem szczerze: niezależnie od tego, co wydarzy się jutro, Cristiano wyjedzie stąd z czystym sumieniem. Jestem tego pewny w tysiącu procentach. Gram z pasji, ponieważ uwielbiam piłkę nożną. Cokolwiek się wydarzy, będę szczęśliwy. Nie mogę wywierać na siebie presji i u schyłku kariery myśleć, że mam obowiązek zdobyć mistrzostwo świata. Będzie tak, jak zechce Bóg. Nie jestem już tym samym zawodnikiem co kiedyś, ale chyba nie wyglądam aż tak źle, niezależnie od niektórych opinii. Naprawdę nie jest ze mną tak źle. Strzeliłem trzy gole. Inni zdobyli więcej, ale ja nie wypadam najgorzej. Mam nadzieję, że jutro dorzucę jeszcze jakąś brameczkę (uśmiech).

– Darzę Hiszpanię szczególnym uczuciem. Mam tam wiele rzeczy: interesy, dom i przyjaciół, a moja rodzina jest praktycznie hiszpańska. Hiszpania zawsze jest kandydatem do wygrania wszystkiego. Wiemy, że już triumfowała i teoretycznie jest faworytem. Ma też więcej tytułów od Portugalii, ale obecnie występują w niej inni zawodnicy. Będzie gorąco, chociaż na stadionie ma działać klimatyzacja. Uwielbiam grać przeciwko Hiszpanii, ponieważ mam z nią całkiem dobry i wyrównany bilans. Wygra ten, kto lepiej poradzi sobie z detalami. Mam przeczucie, że to my zwyciężymy. Zobaczymy.

REKLAMA
REKLAMA

– Hiszpania zawsze ma wielu utalentowanych zawodników. Są bardzo dobrzy i nie chcę wyróżniać konkretnych piłkarzy. Od lat postrzegam ją jako kandydata do zwycięstwa. Czeka nas bardzo ciężka bitwa. Potrzebujemy wiary, biegania i odwagi.

– Hiszpania ma ogromny talent, dlatego nie można skupiać się na jednej osobie. Kolejne pokolenia jej zawodników prezentują bardzo wysoki poziom i zawsze należą do kandydatów do zwycięstwa. Musimy mieć wiarę oraz odwagę, by pokonać Hiszpanię. Lamine ma przed sobą wielką przyszłość. Nie oglądałem meczów Hiszpanii, widziałem jedynie fragment spotkania z Republiką Zielonego Przylądka. Radzi sobie bardzo dobrze i czeka go świetlana przyszłość.

– Wszystko, czego doświadczyłem, było wspaniałe. Jeśli awansujemy, będziemy mieli jeszcze czas, by o tym porozmawiać. Jutrzejszy mecz będzie jednak bardzo trudny. Trzymamy kciuki.

– Im lepiej jesteś przygotowany, tym większe masz szanse, by przetrwać długą piłkarską karierę. Jeżeli zaczniesz przejmować się krytyką, jesteś zgubiony. To normalne, ponieważ taka jest wasza praca. Istnieje konstruktywna krytyka, ale jest też taka, której celem jest zniszczenie człowieka. Rozumiem was, bo to część sposobu, w jaki media sprzedają wiadomości. Lamine musi się do tego przyzwyczaić, jeżeli chce mieć długą karierę. Powinien koncentrować się na ludziach, którzy go kochają. Sam nauczyłem się tego z upływem lat. Oczywiście nadejdą trudne chwile. Zdarzą się również dni, w których nie będzie miał ochoty pracować. To normalne i stanowi część naszego zawodu.

REKLAMA
REKLAMA

– Ostatecznie pozostają ludzie. Ludzie, którzy cię kochają. Mieszkam w hotelach razem z pracującymi w nich osobami i wiążą się z tym wspaniałe wspomnienia. Wczoraj podczas lotu była z nami argentyńska stewardesa. Poznałem, że jest Argentynką po sposobie, w jaki na mnie spojrzała. Powiedziałem jej: „Wiedziałem, że jesteś Argentynką, po tym, jak na mnie spojrzałaś”. Jeżeli ktoś szybko odwraca wzrok, to znaczy, że nie lubi Cristiano (śmiech). Chcę jak najmocniej cieszyć się tym, co będzie moim ostatnim mundialem. Mam nadzieję, że jutrzejszy mecz nie będzie moim ostatnim, żebyście mogli jeszcze trochę mnie pomęczyć.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA