REKLAMA
REKLAMA

Rodrygo: Z każdym dniem czuję się coraz lepiej

Napastnik Realu Madryt udzielił wywiadu Eduardo Burgosowo Rodríguezowi z dziennika AS. Brazylijczyk wraca do zdrowia po zerwaniu więzadła w kolanie, a ostatnio przebywał w USA na specjalnych wydarzeniach organizowanych przez sponsorującego go Adidasa.

REKLAMA
REKLAMA
Rodrygo: Z każdym dniem czuję się coraz lepiej
Rodrygo. (fot. Getty Images)

Jak podoba ci się trwający mundial?
Ciekawe jest to, że bierze w nich udział więcej reprezentacji. Zwiększyła się liczba meczów, a niektóre drużyny, które zazwyczaj nie kwalifikują się na mundial, mają teraz taką szansę i możemy oglądać kadry, na które nikt nie stawiał. Te mistrzostwa świata są naprawdę świetne.

REKLAMA
REKLAMA

Mówisz o niespodziankach takich jak postawa Republiki Zielonego Przylądka i Paragwaju?
Często skupiamy się tylko na faworytach, a do kolejnych faz turnieju wchodzą zespoły, po których byśmy się tego nie spodziewali. To naprawdę świetna sprawa i bardzo mi się to podoba.

Brazylia w końcu się rozpędziła…
Tak, ale to dlatego, że już wcześniej grała „finały” na tych mistrzostwach. Nawet pierwszy mecz nim był. Takie było nasze podejście do kolejnych spotkań już od eliminacji. Wiedzieliśmy, że awansujemy, każde z siedmiu lub ośmiu spotkań turnieju będzie finałem. Każdy mecz to „finał” mistrzostw świata.

Tak to wygląda od środka?
Jestem pewien, że reprezentacja Brazylii podchodzi do tego w ten sposób, ponieważ rozumie ten proces. To zdecydowanie sprawa mentalności. Nie tylko zawodników, ale całego komitetu i wszystkich w CBF. Ta mentalność to wygrywanie meczu po meczu, jakby każdy był finałem, aż do ostatniego spotkania i zdobycia mistrzostwa.

Jak postępuje twój powrót do zdrowia?
Czuję się świetnie. Prawdę mówiąc, idzie mi naprawdę dobrze. Jestem zadowolony z moich postępów, z każdym dniem czuję się coraz lepiej. To proces, w którym trzeba wykazać się dużą cierpliwością. Są dni, kiedy nie budzisz się w najlepszym nastroju, a są też takie, kiedy budzisz się w świetnym humorze i wydaje ci się, że mógłbyś od razu pobiec, a potem wyjść na boisko… W tym procesie trzeba wykazać się cierpliwością. Ale czuję się dobrze, jestem zadowolony. Wszystkie opinie, które otrzymałem, były pozytywne.

REKLAMA
REKLAMA

Ostatnie miesiące musiały być dla ciebie trudne, prawda?
W ciągu tych trzech i pół miesiąca przeżyłem wszystko: były bardzo dobre dni, ale też bardzo złe, kiedy odczuwałem ogromny ból. To był bardzo trudny okres, najgorszy, jaki kiedykolwiek przeżyłem. Są dni, kiedy budzisz się i nie masz siły na nic, i są dni, kiedy masz ich mnóstwo. Przeżyłem to wszystko. Przeszedłem przez wszystkie te doświadczenia, które, jak wiem, uczynią mnie silniejszym i lepszym, gdy już wrócę do gry.

W Nowym Jorku ludzi cię uwielbiają. Jak sobie radzisz z tym zainteresowaniem wokół swojej osoby?
To bardzo miłe uczucie. Bardzo się cieszę z wyrazów sympatii, jakie otrzymałem od czasu złapania kontuzji i tych, które otrzymałem podczas pobytu w Brazylii. Z sympatii, jaką okazali mi wszyscy ludzie, których tam spotkałem, a teraz, podczas tego mundialu odczuwam życzliwości wszystkich ludzi. To bardzo miłe. Prawdę mówiąc, daje mi to dużo siły i chęci, by walczyć dalej.

Czy to nie jest duża odpowiedzialność?
To zdecydowanie odpowiedzialność, ale podchodzę do niej z dystansem. Dla mnie to pozytywny obowiązek widzieć, że tak wiele dzieci i dorosłych chce się na mnie wzorować i uważnie śledzi moje poczynania. Wierzę, że to dla mnie szansa, by nadal czynić dobro, robić to, co słuszne, bo zawsze są ludzie, którzy obserwują i śledzą moje ruchy. To bardzo pozytywna odpowiedzialność. Czuję się zaszczycony.

REKLAMA
REKLAMA

Największa odpowiedzialność spoczywa teraz na barkach Carlo Ancelottiego w reprezentacji Brazylii, ale wydaje się, że on wpasował się do tej kadry.
Wiele lat był moim trenerem. Myślę, że Ancelotti jest typem osoby, z którą nam piłkarzom prawdopodobnie łatwiej się dogadać. Sądzę jednak, że dziennikarzom i osobom spoza środowiska, które nie są na co dzień z drużyną, trudno jest go zrozumieć. Ludzie czasami czują się nieco zdezorientowani, ponieważ oczekują, że podejmie jakąś decyzję, a on w tej samej chwili zmienia zdanie. Jednak wszystko jest u niego zawsze bardzo przemyślane, a do tego mocno spójne.

Jest dla was jak członek rodziny?
Według mnie jest fenomenalny. Zarówno pod względem taktycznym, jak i zarządzania szatnią. Ancelotti zawsze wie, co robi. Mam nadzieję, że Brazylijczycy i dziennikarze będą go coraz lepiej rozumieć, a wyniki pokażą, jak jest dobry.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA