Poniżej zamieszczamy pełne tłumaczenie zamieszczonego materiału Chiringuito na temat wizyty Herberta Hainera na Bernabéu.
💣 ESTO ES TREMENDO: OLISE, FLORENTINO y el presidente del BAYERN.
— El Chiringuito TV (@elchiringuitotv) June 30, 2026
Las palabras más inesperadas de un estudiante al presidente blanco que te dejarán alucinado.
📹 Un reportaje de @marcosbenito9. pic.twitter.com/9V8slPA3CI
[od 0:00] W taki sposób Herbert Hainer, prezes Bayernu Monachium, przybył na Santiago Bernabéu, uwieczniając tę okazję własnym telefonem. W towarzystwie Florentino Péreza udał się na swoje miejsce. Prezes Realu Madryt okazał mu tę szczególną sympatię:
[0:18] „Drogi Herbercie, dziękuję, że towarzyszysz nam dziś podczas tego wydarzenia i że jesteś wzorem dla tych studentów. Wszyscy podziwiamy zawodową drogę jednego z największych menedżerów światowego sportu”. Poczciwy Herbert podziękował mu za to tym braterskim uściskiem.
[0:38] Wkrótce Florentino mówi mu coś w stylu: „Zobacz, jakie fajne jest Bernabéu”, a poczciwy Herbert nie przestaje się rozglądać, jakby chciał mieć coś podobnego na swojej Allianz Arenie, ale przy nazwisku Olise wiszącym w powietrzu.
[0:50] A teraz mocno uważajcie: ten chłopak przechodzi, mówi coś do obu, najpierw do Herberta, który na niego patrzy, a potem do Florentino, który się uśmiecha i zapamiętuje to sobie, by po chwili odwrócić się i odbyć taką rozmowę z najwyższym przedstawicielem Bayernu. Oceńcie sami, bo obaj kończą ją wybuchem śmiechu.
[1:19] A wydarzyło się to:
Reporter: Prezes Bayernu też tam był.
Student: Tak, tak. W zasadzie, kiedy wyszedłem... Nie chcę tego mówić, ale kiedy tam szedłem, krzyczeliśmy do niego: „Olise to Madrid!”.
Reporter: Że co?
Student: Tak, tak. Kiedy tam przechodziliśmy, krzyknęliśmy: „Olise!”. Jeden kolega krzyknął mu „Olise”, a my krzyknęliśmy: „To Madrid!”. On się odwrócił i spojrzał na nas z miną: „Aha, wiedzą, o czym mówią”.
[1:35] Bo wszyscy madridistas chcą Olise.
Reporter: Jaki piłkarz ekscytuje?.
Kibic: Myślę, że Olise...
Kibic: Ja też. Ja też powiedziałbym: Olise.
Kibic: Cóż, zobaczymy, czy sprowadzi nam Olise.
Kibic: Myślę, że oni już między sobą o tym rozmawiali. Widziałem go z prezesem Bayernu i widziałem, że już o tym rozmawiali. Tak, tak.
[1:51] Wydarzenie, któremu patronował Herbert Hainer, zakończyło się właśnie tak: Florentino szukał go, by wyjść jak przyjaciele i pożegnał się też z Chiringuito: „ Do widzenia, prezesie”. Kto wie, może z nazwiskiem Michaela Olise na horyzoncie.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się