REKLAMA
REKLAMA

Wybuch śmiechu Florentino i prezesa Bayernu po „Olise to Madrid!” [VIDEO]

Prezes Bayernu Monachium uczestniczył na Bernabéu w ceremonii ukończenia studiów XX rocznika Szkoły Uniwersyteckiej Real Madrid – Universidad Europea, którego był honorowym patronem. Telewizyjne Chiringuito pokazało swój materiał z tego wydarzenia.

REKLAMA
REKLAMA
Wybuch śmiechu Florentino i prezesa Bayernu po „Olise to Madrid!” [VIDEO]
Florentino Pérez i Herbert Hainer w trakcie uroczystości na Bernabéu. (fot. Chiringuito)

Poniżej zamieszczamy pełne tłumaczenie zamieszczonego materiału Chiringuito na temat wizyty Herberta Hainera na Bernabéu.

REKLAMA
REKLAMA

[od 0:00] W taki sposób Herbert Hainer, prezes Bayernu Monachium, przybył na Santiago Bernabéu, uwieczniając tę okazję własnym telefonem. W towarzystwie Florentino Péreza udał się na swoje miejsce. Prezes Realu Madryt okazał mu tę szczególną sympatię:

[0:18] „Drogi Herbercie, dziękuję, że towarzyszysz nam dziś podczas tego wydarzenia i że jesteś wzorem dla tych studentów. Wszyscy podziwiamy zawodową drogę jednego z największych menedżerów światowego sportu”. Poczciwy Herbert podziękował mu za to tym braterskim uściskiem.

[0:38] Wkrótce Florentino mówi mu coś w stylu: „Zobacz, jakie fajne jest Bernabéu”, a poczciwy Herbert nie przestaje się rozglądać, jakby chciał mieć coś podobnego na swojej Allianz Arenie, ale przy nazwisku Olise wiszącym w powietrzu.

[0:50] A teraz mocno uważajcie: ten chłopak przechodzi, mówi coś do obu, najpierw do Herberta, który na niego patrzy, a potem do Florentino, który się uśmiecha i zapamiętuje to sobie, by po chwili odwrócić się i odbyć taką rozmowę z najwyższym przedstawicielem Bayernu. Oceńcie sami, bo obaj kończą ją wybuchem śmiechu.

[1:19] A wydarzyło się to:

Reporter: Prezes Bayernu też tam był.
Student: Tak, tak. W zasadzie, kiedy wyszedłem... Nie chcę tego mówić, ale kiedy tam szedłem, krzyczeliśmy do niego: „Olise to Madrid!”.
Reporter: Że co?
Student: Tak, tak. Kiedy tam przechodziliśmy, krzyknęliśmy: „Olise!”. Jeden kolega krzyknął mu „Olise”, a my krzyknęliśmy: „To Madrid!”. On się odwrócił i spojrzał na nas z miną: „Aha, wiedzą, o czym mówią”.

REKLAMA
REKLAMA

[1:35] Bo wszyscy madridistas chcą Olise.

Reporter: Jaki piłkarz ekscytuje?.
Kibic: Myślę, że Olise...
Kibic: Ja też. Ja też powiedziałbym: Olise.
Kibic: Cóż, zobaczymy, czy sprowadzi nam Olise.
Kibic: Myślę, że oni już między sobą o tym rozmawiali. Widziałem go z prezesem Bayernu i widziałem, że już o tym rozmawiali. Tak, tak.

[1:51] Wydarzenie, któremu patronował Herbert Hainer, zakończyło się właśnie tak: Florentino szukał go, by wyjść jak przyjaciele i pożegnał się też z Chiringuito: „ Do widzenia, prezesie”. Kto wie, może z nazwiskiem Michaela Olise na horyzoncie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA