Sędzia w Alcobendas (Madryt) nakazał otwarcie procesu karnego przeciwko Ferlandowi Mendy’emu za rzekome przestępstwo spowodowania obrażeń, wynikające z ataku jednego z jego psów na 17‑letniego chłopaka oraz na dwa inne psy, z których jeden musiał zostać uśpiony z powodu odniesionych ran, przekazuje portal El Español.
W postanowieniu wydanym w styczniu 2026 roku ustalono dla piłkarza Królewskich poręczenie w wysokości 7410 euro i przekazano sprawę do Sądu Karnego w Madrycie, który przeprowadzi postępowanie i wyda wyrok. Sprawa koncentruje się na zachowaniu jednego z czterech psów Mendy’ego rasy kangal turecki oraz na warunkach, w jakich zwierzę było trzymane na posesji piłkarza. Na razie nie wyznaczono daty procesu.
Według aktu oskarżenia prokuratury, do zdarzenia doszło 4 stycznia 2023 roku w godzinach popołudniowych, gdy cztery psy należące do obrońcy Realu Madryt uciekły z jego posesji w Alcobendas po wjeździe samochodu, wykorzystując uszkodzone zamknięcie bramy. Jeden z psów rasy kangal turecki znalazł się bez nadzoru na drodze publicznej i w pobliżu osiedla podszedł do innego psa rasy jamnik spacerującego ze swoją właścicielką, po czym zaatakowało go, gryząc w grzbiet i powodując tak poważne obrażenia, że mimo interwencji weterynarzy konieczne było jego uśpienie.
Świadkiem tych wydarzeń był 17‑letni chłopak, który również spacerował ze swoim psem rasy wyżeł niemiecki krótkowłosy. Widząc atak, ruszył na pomoc kobiecie i, jak podaje prokuratura, sam został ugryziony w lewą nogę, a jego pies również został zaatakowany, odnosząc rany szyi i klatki piersiowej oraz tracąc kieł, co wymagało operacji weterynaryjnej. Nastolatek „doznał czterech bliznowatych obrażeń w okolicy mięśnia brzuchatego łydki lewej” o średnicy do dwóch centymetrów i musiał przejść zabieg chirurgiczny z założeniem szwów, które goiły się przez 30 dni, przekazała prokuratura. Ponadto, według ustaleń prokuratury, cztery psy, które uciekły z domu piłkarza – dwa mastify, kangal turecki i dog niemiecki – nie miały mikroczipów identyfikacyjnych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC, a także nie były zaszczepione przeciwko wściekliźnie.
Sędzia dopuścił przesłuchanie Mendy’ego jako oskarżonego – piłkarz będzie zeznawał w obecności tłumacza języka francuskiego – oraz zeznania nastolatka, jego ojca (właściciela drugiego pogryzionego psa), właścicielki uśpionego zwierzęcia, a także funkcjonariuszy policji lokalnej z Alcobendas, którzy interweniowali na miejscu zdarzenia.
Za czyny przypisywane piłkarzowi prokuratura domaga się dla zawodnika grzywny w wysokości 1200 euro, odszkodowania w wysokości 450 euro dla właścicielki psa, który ostatecznie został uśpiony oraz zapłaty 5700 euro tytułem odszkodowania za obrażenia fizyczne odniesione przez nastolatka oraz koszty leczenia weterynaryjnego psa, który przeżył atak. Oskarżyciel posiłkowy żąda natomiast kary sześciu miesięcy więzienia oraz znacznie wyższej grzywny w wysokości 22500 euro za szkody fizyczne i moralne oraz za okres leczenia nieletniego poszkodowanego.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się