Według Mario Cortegany z The Athletic wpływ Mourinho na planowanie kadry jest wyraźnie większy niż w przypadku jego poprzedników. Już na początku maja Portugalczyk uzgodnił z klubem listę potrzeb: rezerwowy prawy obrońca, przynajmniej jeden środkowy obrońca z najwyższej półki, lewy obrońca i kreatywny pomocnik. Wszystkie te pozycje zostały już obsadzone.
Real aktywuje klauzulę wykupu Denzela Dumfriesa z Interu, Ibrahima Konaté dołączył jako wolny zawodnik z Liverpoolu, Marc Cucurella został sprowadzony z Chelsea za kwotę sięgającą 60 milionów euro, a klub dopiął też transfer Bernardo Silvy. Na tym jednak plany się nie kończą. Mourinho chce jeszcze jednego środkowego obrońcy oraz dodatkowego pomocnika. Klub jest otwarty na takie ruchy, ale stawia warunek: najpierw ktoś musi odejść.
Na liście potencjalnych wzmocnień w defensywie pojawiały się różne nazwiska, ale część z nich została już skreślona. Nico Schlotterbeck nie jest rozważany, Manchester City nie zamierza sprzedawać Rúbena Diasa, natomiast pozytywnie oceniany jest Alessandro Bastoni z Interu.
W środku pola sytuacja jest mniej konkretna. Mourinho szczególnie ceni Enzo Fernándeza, jednak w klubie studzą te oczekiwania, bo Chelsea żąda za niego około 120 milionów funtów. Wcześniej wewnętrznie analizowano też Ayyouba Bouaddiego, jeszcze przed jego przebiciem się na mundialu w 2026 roku, ale 18-latek nie jest dziś priorytetem. Lille nie chce go sprzedawać, a ewentualna operacja przekroczyłaby 80 milionów euro.
Portugalczyk rozważa także sprowadzenie klasycznej „dziewiątki” w stylu Joselu, ale to scenariusz uzależniony od ruchów w ataku, których na razie nic nie zapowiada.
Kluczowa dla kolejnych transferów będzie więc lista odejść. Real chciałby, by klub opuścił Raúl Asencio, mimo że rok temu przedłużył kontrakt do 2031 roku. Sam zawodnik nie zamierza się jednak poddawać i chce przekonać Mourinho do swojej przydatności.
Na lewej obronie również szykują się zmiany. Álvaro Carreras nie jest nietykalny, ale chce zostać i powalczyć o miejsce po trudnym pierwszym sezonie. Ferland Mendy od dłuższego czasu jest wystawiany na sprzedaż, jednak jego kolejne problemy mięśniowe praktycznie zamykają temat transferu.
Najbardziej realnym kandydatem do odejścia pozostaje Fran García. Już zimą był blisko zmiany klubu, a jego sytuację monitoruje między innymi Betis. Kontrakt Hiszpana obowiązuje do 2027 roku.
W środku pola klub również musi zrobić miejsce. Najchętniej pożegnano by Eduardo Camavingę, ale jego otoczenie wyklucza taki scenariusz i zakłada odbudowę po słabszym sezonie. W tej sytuacji Real jest otwarty na oferty za Auréliena Tchouaméniego, którym interesuje się Manchester United.
To właśnie od tych decyzji zależy, czy Mourinho dostanie kolejne wzmocnienia, o które zabiega. Na razie Real zamknął pierwszy etap przebudowy i przygotowuje grunt pod następne ruchy.
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się