Reprezentacja Francji przygotowywała się w niedzielę do drugiego meczu na mundialu. Jak informują dzienniki L’Équipe i Le Parisien, na zajęciach otwartych dla mediów zabrakło tylko jednego zawodnika z pola – Auréliena Tchouaméniego. Pomocnik Realu Madryt został na siłowni, gdzie jeździł na rowerze stacjonarnym i korzystał z pomocy fizjoterapeuty.
Francuski sztab od razu starał się uspokoić sytuację. „Został na siłowni, żeby pojeździć na rowerze i przejść zabiegi z fizjoterapeutą. Nie ma jednak żadnych powodów do obaw”, przekazano w niedzielę wieczorem. Podobnie sytuację przedstawiał Didier Deschamps, który na konferencji prasowej mówił przede wszystkim o zarządzaniu siłami zespołu.
– To kwestia zarządzania grupą. Wszyscy zawodnicy, także ci, którzy zaczęli pierwszy mecz, nie mogą grać we wszystkich spotkaniach. Uważam, że w mojej kadrze około dwudziestu piłkarzy można uznać za podstawowych, ale niestety na boisku jest tylko jedenastu. Dlatego będę musiał dokonywać zmian – tłumaczył selekcjoner Francuzów, cytowany przez dziennik AS.
Tchouaméni rozegrał pełne 90 minut w pierwszym meczu Francji z Senegalem. W poniedziałkowym spotkaniu z Irakiem najprawdopodobniej zacznie jednak na ławce rezerwowych. Według francuskich mediów jego miejsce w środku pola ma zająć Manu Koné, który powinien stworzyć duet z Adrienem Rabiotem w ustawieniu 4-2-3-1.
Na razie nie podano dokładnego powodu, dla którego pomocnik Królewskich nie trenował z resztą zespołu. We Francji dominuje jednak przekaz, że nie chodzi o poważniejszy problem, a Deschamps może po prostu skorzystać z okazji, by oszczędzić jednego z najważniejszych zawodników środka pola. AS zwraca przy tym uwagę, że końcówka sezonu i mundial rozgrywany tuż po klubowych rozgrywkach coraz mocniej odbijają się na piłkarzach. W ostatnich dniach problemy zdrowotne dotykały już kilku ważnych zawodników innych reprezentacji.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się