REKLAMA
REKLAMA

AS: Bellingham odbudował się po rozmowie z Ancelottim

Jude Bellingham miał w ostatnich miesiącach szukać pomocy u Carlo Ancelottiego. Jak informuje José Félix Díaz z dziennika AS, rozmowa z byłym trenerem Realu Madryt pomogła Anglikowi uporządkować sytuację w klubie i reprezentacji.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Bellingham odbudował się po rozmowie z Ancelottim
Jude Bellingham i Carlo Ancelotti w 2025 roku. (fot. Getty Images)

Jude Bellingham nie miał za sobą łatwych miesięcy. Real Madryt przechodził burzliwy okres, sam zawodnik długo nie potrafił odnaleźć formy z pierwszego sezonu na Santiago Bernabéu, a w reprezentacji Anglii również nie wszystko układało się po jego myśli. Jak informuje José Félix Díaz z dziennika AS, w pewnym momencie pomocnik postanowił zwrócić się do człowieka, przy którym grał najlepszy futbol w karierze – Carlo Ancelottiego.

Bellingham chciał wysłuchać rady byłego trenera Realu Madryt i znaleźć sposób na wyjście z trudniejszego momentu. Według Asa szczególnie zależało mu na uporządkowaniu sytuacji w kadrze Thomasa Tuchela. Selekcjoner Anglików przed mundialem jasno pokazał, że nie kieruje się nazwiskami, a o sile jego decyzji przekonali się między innymi Phil Foden, Cole Palmer czy Trent Alexander-Arnold, których zabrakło w ostatecznej kadrze na turniej.

REKLAMA
REKLAMA

Sam Bellingham również nie miał gwarancji, że będzie centralną postacią reprezentacji. Za nim był sezon z problemami fizycznymi, od operacji barku po urazy mięśniowe, do tego doszły zmiany na ławce trenerskiej Realu Madryt i trudności ze znalezieniem właściwego miejsca na boisku. Końcówka rozgrywek w klubie przyniosła jednak pierwsze oznaki poprawy, a występ w pierwszym meczu Anglii na mundialu potwierdził, że pomocnik znów zaczyna wyglądać jak zawodnik z pierwszego sezonu w Madrycie.

Bellingham trafił do siatki, lecz według José Félixa Díaza najważniejszy nie był sam gol. Anglik odzyskał wpływ na grę, znów stał się punktem odniesienia dla zespołu i odpowiedział na wątpliwości, które wcześniej pojawiały się także u Tuchela. Rozmowa z Ancelottim miała pomóc mu spojrzeć spokojniej na całą sytuację, lepiej zrozumieć wymagania selekcjonera i znaleźć drogę powrotną do najwyższego poziomu.

W Valdebebas z zadowoleniem obserwują reakcję Bellinghama. W Realu Madryt nadal traktują go jako jedną z najważniejszych postaci nowego projektu José Mourinho i są przekonani, że powodzenie drużyny w dużej mierze będzie zależeć właśnie od Anglika. Bellingham pozostaje też jedną z twarzy adidasa, który przygotowuje dla niego ekskluzywną linię sygnowaną jego nazwiskiem, podobną do tych, jakie mają Leo Messi czy Lamine Yamal.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA