Carlos Forjanes z dziennika AS zauważa, że pomimo odejść Carvajala i Alaby, Real Madryt ma obecnie w kadrze 27 zawodników. Mourinho chciałby jeszcze, by klub sprowadził środkowego pomocnika i stopera. Wobec tego kilku graczy musi odejść, a pierwsi na liście są Ceballos, Fran García i Gonzalo. Jednak ani klub, ani przedstawiciele graczy się nie spieszą.
Real Madryt, po rozczarowującym sezonie, postanowił przebudować kadrę. Przybyli: Dumfries (brak oficjalnego potwierdzenia), Konaté, Bernardo Silva, Cucurella. A poza tym z wypożyczenia wrócił Endrick. Pięć nowych transferów i zero wypożyczeń lub sprzedaży, jak na razie. Priorytetem Realu było sfinalizowanie transferów, nad którymi pracowano od jakiegoś czasu (Konaté) i uspokojenie Mourinho, zanim pozbędzie się tych, na których mu mniej zależy. Królewscy do rozgrywek La Ligi mogą zgłosić maksymalnie 25 zawodników, a dziś mają w kadrze 27.
AS stwierdza, że pierwszym zawodnikiem, który ma zwolnić miejsce, jest Ceballos, choć szczegóły operacji wciąż są dopracowywane. Początkowo pomocnik chciał rozwiązać kontrakt, ale wycofuje się z tego pomysłu. Strony liczą na porozumienie w sprawie sposobu odejścia. Tymczasem Betis czeka i myśli nad tym, czy tego lata Dani w końcu wróci do Sewilli.
Mendy to o wiele trudniejszy przypadek. Los Blancos musieliby również negocjować rozwiązanie jego kontraktu, który obowiązuje do 2027 roku (według jego otoczenia obejmuje on również kampanię 2027-28), ponieważ sprzedaż defensora byłaby już prawie niemożliwa, a biorąc pod uwagę historię jego kontuzji. Fran García będzie łatwy do sprzedania. Są chętni na jego usługi, zarówno w Hiszpanii, jak i poza nią. Wie, że nie ma innego wyjścia, ponieważ Carrerasowi powiedziano, że zostaje.
Ze sprzedażą Gonzalo może nie pójść tak szybko. Real Madryt wycenia wychowanka na 60 milionów euro. Być może jednak młody napastnik zostanie w drużynie na kolejny sezon. Decyzja należy do Mourinho.
AS zaznacza, że planowane odejścia nie dotyczą tylko zawodników, na których Mourinho nie liczy. Klub rozważa również sprzedaż kluczowego zawodnika, aby zbilansować wydatki. Klub jest otwarty na sprzedaż jednego z graczy środka pola. Pomogłoby to sfinansować pozyskanie wysokiej klasy gracza drugiej linii, zdolnego do kierowania atakami drużyny. Potencjalnie byłby to Mateus Fernandes z West Hamu lub Enzo Fernández z Chelsea.
To drodzy zawodnicy, dlatego klub wie, że ich sprowadzenie będzie trudne, chyba że do kasy Realu wpłynie pokaźna kwota. Być może za Camavingę lub Tchouaméniego. Sprawa Valverde jest bardziej skomplikowana, ponieważ uważa się go za ważniejszego dla projektu.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się