TONI KROOS: „Miałem Jude'a jako kolegę z drużyny przez rok. Myślę, że to był niesamowity rok, który spędziliśmy razem. Jego pierwszy rok w Madrycie był po prostu szalony. Byłem dość zaskoczony. Znałem go z Dortmundu, ale później, gdy zostałem jego kolegą z drużyny, byłem bardzo, bardzo zaskoczony tym, na jakim poziomie był w stanie grać w pierwszym sezonie w Madrycie. Dwa ostatnie sezony były trochę trudniejsze, ale mimo wszystko podtrzymuję swoją opinię, bo w tamtym roku zobaczyłem wystarczająco dużo. Powiedziałbym, że dla mnie jest jednym z najbardziej kompletnych pomocników na świecie. Jeśli jest w topowej formie, dla mnie jest najlepszym pomocnikiem na świecie albo może być najlepszym pomocnikiem na świecie. Jak jest postrzegany w Anglii? Wiem, że w domu czasami dostaje się najwięcej krytyki. Jaki jest jego status w Anglii? Ty jesteś tego dużo bliżej. Jak ty to widzisz?”.
FERDINAND: „Przede wszystkim, myślę, że w Anglii zwłaszcza media próbowały namalować jego obraz, który nie jest prawdziwy. Nikt z nich go nie zna, ale zakładają, że jest taki albo inny i próbują tworzyć historie. Myślę, że ty pewnie to rozumiesz i wiesz, jak to wygląda. Ale jako talent, ten dzieciak jest odważny. Widać to, bo odszedł ze swojego klubu w Anglii w wieku 16 czy 17 lat do Niemiec, pojechał tam i poradził sobie naprawdę dobrze, a potem od razu się przeniósł. Miał szansę przejść do Madrytu. I wtedy widzisz, tak jak mówisz, bo byłeś tego blisko, że w Realu Madryt było wielu piłkarzy, którzy przychodzili z wielkimi oczekiwaniami, a nigdy nie osiągali tego poziomu. Nigdy tam nie dochodzili na szczyt. Wielkość klubu ich pochłaniała, gubili się i tracili pewność siebie. A ten facet po prostu chce być najlepszy. Chce brać odpowiedzialność za wielkie momenty. Myślę, że jest piłkarzem wielkich momentów. I tak jak mówisz, uważam, że jest bardzo kompletnym zawodnikiem. Jeśli poprosisz go, żeby grał jako szóstka, ósemka, a nawet dziesiątka czy fałszywa dziewiątka, może być jednym z najlepszych piłkarzy na świecie na każdej z tych pozycji. Myślę, że jego największym atutem jest mentalność. Sposób, w jaki podchodzi do rzeczy, i jego dojrzałość w tak młodym wieku. Uważam, że jest wspaniałym piłkarzem i zawodnikiem, wokół którego bardzo łatwo można zbudować drużynę”.
TONI KROOS: „Felix zawsze był trochę, powiedziałbym, sceptyczny wobec Jude'a. Ja zgadzam się z tobą w stu procentach. Grałem z nim rok, znam go jako człowieka, ale przede wszystkim też jako piłkarza. I wiem, że on też to widział. Naprawdę cieszyłem się tym rokiem z nim, bo dla defensywnego pomocnika posiadanie takiej dziesiątki jak on, z tymi biegami, które wykonuje, z ochroną piłki… To też ułatwia ci grę. Jeśli masz takiego zawodnika jak on, tak inteligentnego, który daje ci odpowiednie ruchy, otwiera ci przestrzenie… Widzę w nim rzeczy, które są bardzo, bardzo wyjątkowe”.
FELIX KROOS: „Ja też to widzę, ale to jest trochę wyrwane z kontekstu. Rozmawialiśmy, mieliśmy dyskusję o tym, kto jest MVP Anglii. Powiedziałem, że to Harry Kane. Toni, ponieważ grał z Jude’em, powiedział, że Jude. Więc gdy Toni spojrzy w lustro, też powie Harry Kane, ale teraz tego nie zrobi. [Kroos mówi, że tak nie zrobi]”.
FERDINAND: „Jedną rzeczą, jaką zauważam, jest to, że kiedy ludzie zaczęli go krytykować, ti zaczęli mówić: „on nie jest taki”, „on nie jest owaki”. Myślę, że wielu ludzi zaczęło porównywać go do Zidane’a, bo miał ten sam numer i gra w Madrycie. Wiele osób tak mówi, a oczywiście Zidane to Zidane. To inny piłkarz, inny człowiek. Nikt nie będzie porównywał się z Zidane’em, a Jude jest swoim własnym piłkarzem. Stworzy swoją własną historię i swoje własne wspomnienia. Musimy po prostu zobaczyć, jak to się rozwinie. Ale czasami potrzebujesz wokół siebie zawodników, żeby móc być wyjątkowym. Potrzebujesz drużyny. Czasami liczy się też moment. On przyszedł, miał świetny zespół, doświadczonych piłkarzy takich jak ty wokół siebie. Teraz wygląda na to, że są w okresie przejściowym, a on czeka na kolejny wielki zespół Realu Madryt i chce być jego częścią”.
TONI KROOS: „Oczywiście. I będzie nią, jeśli nikt w Madrycie nie oszaleje. Powinien nią być. To znaczy, gdy ktoś mnie zapyta… – a nigdy nie wiadomo! [śmiech] – to jest tą częścią”.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się