Według hiszpańskich mediów prezentacja José Mourinho w Realu Madryt została przesunięta na lipiec, co rodzi kolejne interpretacje tej decyzji. Ramón Álvarez de Mon zwraca uwagę, że późniejszy termin może mieć również znaczenie podatkowe. Zdaniem dziennikarza i prawnika przesunięcie formalnego wejścia Portugalczyka w nowy projekt może poprawić jego sytuację fiskalną w 2026 roku, jeśli dzięki temu nie zostanie uznany przez hiszpański urząd skarbowy za rezydenta podatkowego.
Mechanizm jest dość prosty, choć sama prezentacja nie jest tu elementem decydującym. W Hiszpanii osoba fizyczna co do zasady staje się rezydentem podatkowym, jeżeli przebywa na terytorium kraju ponad 183 dni w roku kalendarzowym albo gdy w Hiszpanii znajduje się główne centrum jej aktywności lub interesów ekonomicznych. Hiszpański urząd skarbowy podkreśla też, że status rezydenta podatkowego odnosi się do całego roku podatkowego, a nie tylko do jego części.
Dlatego w przypadku Mourinho kluczowa nie jest sama data konferencji prasowej, lecz faktyczny moment rozpoczęcia pracy, przyjazdu do Hiszpanii i stałego pobytu w Madrycie. Jeśli Portugalczyk rozpocząłby pracę dopiero w połowie lipca, liczba dni spędzonych w Hiszpanii do końca 2026 roku mogłaby pozostać poniżej granicy 184 dni. Dla porównania: okres od 13 lipca do 31 grudnia obejmuje 172 dni, podczas gdy pobyt od 1 lipca do końca roku oznaczałby już 184 dni.
Teoretycznie podobna logika mogłaby dotyczyć również oficjalnego komunikatu Realu Madryt w sprawie zatrudnienia Mourinho. Samo ogłoszenie nie musi jeszcze przesądzać o rozpoczęciu pracy, zwłaszcza jeśli klub wskazałby konkretną datę wejścia umowy w życie, ale z punktu widzenia ostrożności formalnej Królewscy mogliby chcieć uniknąć jakichkolwiek wątpliwości. Na razie jednak hiszpańskie media zgodnie podają, że komunikatu Realu można spodziewać się w każdej chwili.
Różnica jest istotna, ponieważ osoby, które nie są rezydentami podatkowymi w Hiszpanii, rozliczają tam jedynie dochody uzyskane na jej terytorium, między innymi za pracę wykonywaną w tym kraju. W takim przypadku zastosowanie ma podatek przewidziany dla osób niebędących rezydentami podatkowymi w Hiszpanii, a stawki są niższe niż najwyższe progi hiszpańskiego PIT-u. Hiszpański urząd skarbowy wskazuje, że wynoszą one zasadniczo 19% w przypadku rezydentów Unii Europejskiej, Islandii i Norwegii oraz 24% dla pozostałych podatników.
W praktyce oznacza to, że przesunięcie prezentacji Mourinho na lipiec może być powiązane nie tylko z kalendarzem sportowym czy organizacyjnym, ale również z planowaniem podatkowym. Nie można jednak sprowadzać sprawy wyłącznie do dnia prezentacji. Ostateczne znaczenie mają formalne zapisy kontraktu, data rozpoczęcia pracy, faktyczny pobyt w Hiszpanii, struktura wynagrodzenia i to, gdzie portugalski trener będzie miał centrum swoich interesów w 2026 roku.
w 2026 roku.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się