REKLAMA
REKLAMA

Julián Álvarez piłkarzem za 150 milionów euro?

Tajemnica wielkiego transferu zapowiadanego przez Florentino Péreza trwa. Po tropach związanych z Michaelem Olise, Vitinhą czy João Nevesem pojawia się kolejne nazwisko: Julián Álvarez. Patrick Berger ze Sky Sport informuje, że Real Madryt wykonał zapytania w sprawie napastnika Atlético.

REKLAMA
REKLAMA
Julián Álvarez piłkarzem za 150 milionów euro?
Julián Alvarez. (fot. Getty Images)

Florentino Pérez w trakcie kampanii wyborczej zapowiedział, że po zwycięstwie w wyborach zamierza złożyć we wtorek ofertę w wysokości około 150 milionów euro za młodego piłkarza z wielkiego europejskiego klubu. Prezes Realu Madryt nie podał nazwiska, ale przekonywał, że chodzi o zawodnika od środka pola wzwyż, spoza Premier League i z kategorii galáctico. W kolejnych dniach media wskazywały przede wszystkim na Michaela Olise, Vitinhę i João Nevesa, choć każdy z tych tropów miał swoje ograniczenia.

REKLAMA
REKLAMA

Teraz na tapet wraca Julián Álvarez. Patrick Berger ze Sky Sport zastanawia się, czy to właśnie Argentyńczyk jest piłkarzem za 150 milionów euro, którego chce sprowadzić Florentino. Według niemieckiego dziennikarza Real Madryt wykonał zapytania w sprawie napastnika Atlético i bardzo wysoko ocenia jego umiejętności. Berger dodaje, że Atlético byłoby skłonne sprzedać Álvareza, jeśli na stole pojawiłaby się oferta w wysokości 150 milionów euro.

Zdaniem hiszpańskich mediów Álvarez nie zamierzał podpisywać nowej umowy z Atlético, mimo że klub oferował mu status najlepiej opłacanego zawodnika w kadrze. Jego obecny kontrakt obowiązuje do 2030 roku, klauzula odstępnego wynosi 500 milionów euro, ale w madryckim klubie miała funkcjonować świadomość, że w przypadku chęci odejścia minimalnym punktem wyjścia będzie właśnie kwota 150 milionów euro.

Do sprawy odniósł się również Fabrizio Romano. Włoski dziennikarz przekazał, że zapytał o plotki łączące Juliána Álvareza z Realem Madryt. Odpowiedź klubu? „Bez komentarza”. Odpowiedź ludzi bliskich piłkarzowi? Również „bez komentarza”. Romano podkreśla więc, że w tej sprawie trzeba zachować cierpliwość i obserwować rozwój wydarzeń.

REKLAMA
REKLAMA

Całą historię dodatkowo podgrzał José Luis Sánchez z La Sexty. Wczoraj dziennikarz przekazał, że usłyszał już nazwisko potencjalnego piłkarza za 150 milionów euro. „Jeśli do tego dojdzie, będzie to nieoczekiwana bomba”, stwierdził. Dzisiaj poszedł jeszcze dalej, mówiąc, że to nazwisko jest „bombą, bombą, bombą” i że sam był zszokowany, gdy je usłyszał.

Álvarez pasuje do części wskazówek Florentino. Nie gra w Premier League, występuje w klubie z Ligi Mistrzów, ma 26 lat i może grać zarówno jako klasyczny napastnik, jak i bardziej ruchliwy zawodnik w ofensywie. Jednocześnie byłby to ruch wyjątkowo delikatny, bo mowa o sprowadzeniu jednej z największych gwiazd Atlético bezpośrednio do Realu Madryt. Taka operacja nie byłaby zwykłym transferem, tylko wydarzeniem o ogromnym ciężarze sportowym, medialnym i emocjonalnym.

Na dziś trzeba jednak podchodzić do tematu ostrożnie. Real Madryt nie komentuje sprawy, otoczenie zawodnika również milczy, a sam Florentino nie ujawnił jeszcze nazwiska piłkarza, za którego zamierza złożyć rekordową ofertę. Po kilku dniach spekulacji jedno jest pewne: zapowiedziane 150 milionów euro nadal żyje własnym życiem, a nazwisko Juliána Álvareza staje się jednym z najgorętszych tropów tej transferowej układanki.

REKLAMA
REKLAMA

Aktualizacja: O powyższe doniesienia został już zapytany agent Argentyńczyka. „Nie mamy żadnych informacji w tej sprawie i nikt nie kontaktował się z nami na ten temat”, odpowiedział krótko Fernando Hidalgo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (127)

REKLAMA