REKLAMA
REKLAMA

Media: Po przeliczeniu 40% głosów Florentino ma 69% poparcia

Liczenie głosów w wyborach na prezesa Realu Madryt wreszcie ruszyło, a pierwsze częściowe dane potwierdzają wyraźną przewagę Florentino Péreza. Według Onda Cero i Aranchy Rodríguez z Cadena COPE po przeliczeniu 40% głosów obecny prezes uzyskuje 69% poparcia, przy 31% dla Enrique Riquelme.

REKLAMA
REKLAMA
Media: Po przeliczeniu 40% głosów Florentino ma 69% poparcia
Florentino Pérez. (fot. Getty Images)

Po długim oczekiwaniu związanym z zamieszaniem wokół głosów korespondencyjnych Komisja Wyborcza rozpoczęła liczenie głosów oddanych w wyborach na prezesa Realu Madryt. Pierwsze częściowe informacje potwierdzają przewagę Florentino Péreza nad Enrique Riquelme. Według Onda Cero po przeliczeniu 40% głosów obecny prezes Królewskich uzyskuje 69% poparcia, a jego kontrkandydat 31%.

Takie same dane przekazuje Arancha Rodríguez z Cadena COPE. Dziennikarka informuje, że przy 40% przeliczonych głosów zwycięzcą wyborów byłby Florentino Pérez. To wciąż nie są oficjalne końcowe wyniki, ale potwierdzają tendencję, którą hiszpańskie media pokazywały już wcześniej w sondażach i exit pollach publikowanych po zamknięciu lokalu wyborczego.

REKLAMA
REKLAMA

Z kandydatury Florentino Péreza, jak informuje dziennik MARCA, przewiduje się końcowy wynik na poziomie mniej więcej 70% do 30% na korzyść obecnego prezesa Realu Madryt. Podobne sygnały przekazuje Siro López, który cytuje osoby z otoczenia Florentino: „Wygrywamy we wszystkich komisjach. W niektórych jest bliżej 60:40, w innych 70:30”.

Cadena SER podała również oficjalny wynik z komisji numer 1, obejmującej najstarszych socios Realu Madryt. W tej komisji Florentino Pérez otrzymał 244 głosy, Enrique Riquelme 55, odnotowano także 4 głosy nieważne i 3 głosy puste.

To kolejny sygnał, że obecny prezes utrzymuje bardzo dużą przewagę i jest coraz bliżej reelekcji na kolejną czteroletnią kadencję. Oficjalne rozstrzygnięcie poznamy jednak dopiero po zakończeniu pełnego liczenia głosów i zatwierdzeniu rezultatów przez Komisję Wyborczą. W Valdebebas trwa więc dalsze oczekiwanie, ale pierwsze dane z liczenia są dla Florentino Péreza jednoznacznie korzystne.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA