REKLAMA
REKLAMA

Media: 400 głosów na Florentino anulowanych przez błąd formalny

Liczenie głosów w wyborach na prezesa Realu Madryt jeszcze się nie rozpoczęło, a w Valdebebas pojawiło się zamieszanie wokół głosów korespondencyjnych. Według hiszpańskich mediów Komisja Wyborcza anulowała 400 głosów oddanych na Florentino Péreza z powodu błędu formalnego.

REKLAMA
REKLAMA
Media: 400 głosów na Florentino anulowanych przez błąd formalny
Fot. Sztuczna Inteligencja

Hiszpańskie media informują o problemach przy liczeniu głosów korespondencyjnych w wyborach na prezesa Realu Madryt. Według Cadena SER, El Confidencial, dziennika MARCA i dziennika AS Komisja Wyborcza anulowała 400 głosów, które miały być oddane na Florentino Péreza. Powodem był błąd formalny, konkretnie podwójny stempel na dokumentacji wyborczej.

REKLAMA
REKLAMA

Jak podaje Cadena SER, głosy zostały zakwestionowane przez kandydaturę Enrique Riquelme. Komisja Wyborcza przyznała jej rację, dlatego 400 głosów zostało anulowanych i nie będzie uwzględnionych w końcowym wyniku. El Confidencial dodaje, że chodzi o 400 głosów z około 4000 oddanych metodą korespondencyjną. Dziennik AS informuje z kolei, że głosów korespondencyjnych było nie więcej niż 5000.

Według Cadena SER w kandydaturze Florentino Péreza zapewniają, że mimo anulowania tych głosów obecny prezes wygrał głos korespondencyjny „z dużą przewagą”. Podobne informacje przekazało Chiringuito, według którego Pérez miał uzyskać w tej formie głosowania około 80% poparcia. Na oficjalne dane trzeba jednak poczekać do komunikatu Komisji Wyborczej.

Zamieszanie wokół głosów korespondencyjnych opóźnia rozpoczęcie liczenia głosów oddanych dziś bezpośrednio w Valdebebas. Dziennik AS informuje, że Komisja Wyborcza zdecydowała się poczekać na zamknięcie procedury związanej z głosowaniem pocztowym, aby następnie policzyć wszystkie głosy, choć przy oddzielnych protokołach dla głosów korespondencyjnych i stacjonarnych. W praktyce oznacza to, że wieczór w Valdebebas może potrwać dłużej, niż początkowo zakładano.

REKLAMA
REKLAMA

Przypomnijmy, że wyniki exit polli opublikowanych po zamknięciu lokalu wyborczego dotyczyły wyłącznie głosów oddawanych dziś bezpośrednio w hali koszykarskiej w Valdebebas. Nie obejmowały głosów wysłanych pocztą, które są liczone osobno i od początku były jednym z najważniejszych tematów tych wyborów.

Mimo anulowania 400 głosów korespondencyjnych hiszpańskie media cały czas zgodnie wskazują, że Florentino Pérez wygrał wybory i zostanie prezesem Realu Madryt na kolejną czteroletnią kadencję. Według sondaży przeprowadzanych w trakcie dnia obecny sternik Królewskich uzyskiwał około 65% głosów oddawanych stacjonarnie, a przewaga nad Enrique Riquelme była stabilna przez większość dnia.

Oficjalne wyniki wyborów zostaną podane dopiero po zakończeniu pełnego liczenia i zatwierdzeniu rezultatów przez Komisję Wyborczą. Na razie w Valdebebas trwa oczekiwanie, a najnowsze informacje wskazują, że rozstrzygnięcie może przyjść później, niż przewidywano jeszcze w trakcie dnia.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA