REKLAMA
REKLAMA

Enrique Riquelme: Jestem prawie pewien, że uda nam się to osiągnąć, że Klopp będzie w przyszłym sezonie trenerem Realu

Enrique Riquelme dzisiaj wieczorem ponownie rozmawiał z mediami. Przedstawiamy tłumaczenie wszystkich wypowiedzi kandydata na prezesa Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Enrique Riquelme: Jestem prawie pewien, że uda nam się to osiągnąć, że Klopp będzie w przyszłym sezonie trenerem Realu
Enrique Riquelme. (fot. Getty Images)

– Dobry wieczór wszystkim i bardzo dziękuję za przybycie na zamknięcie kampanii. Uważam, że była to kampania zupełnie inna, niż wszyscy się spodziewaliśmy. Kampania, w której spełniliśmy to, co obiecaliśmy na początku, czyli że jeśli się zgłosimy, będzie to kandydatura poważna, profesjonalna i przede wszystkim budząca entuzjazm, zarówno w obszarze społecznym, finansowym, sportowym, jak i instytucjonalnym. Widzieliście już, że w krótkim czasie, jaki mieliśmy na przygotowanie tej kampanii i jej wypromowanie, także dzięki wam, wszystkim mediom, które dały mi możliwość komunikowania się i dotarcia do socios oraz madridistas, byliśmy w stanie coś zbudować.

REKLAMA
REKLAMA

– Jeśli jednak w dwa i pół tygodnia, mniej niż trzy tygodnie, licząc okres przed i samą kampanię, udało nam się stworzyć ten projekt, proszę socios, aby mogli mi zaufać, aby mogli zaufać tej kandydaturze. Zaufało jej wiele osób, do których za chwilę będę miał przyjemność się zwrócić. Ludzie, którzy w tych tygodniach zostawili tu duszę, ponad sto osób pracujących przy tej kandydaturze 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, abyśmy mogli zaproponować socio coś takiego, jak to, co przedstawiliśmy. Chciałbym położyć na stole dużo więcej rzeczy, dużo więcej kwestii społecznych, ale cóż, myślę, że w tych tygodniach zrobiliśmy wystarczająco dużo, aby socio mógł nas trochę poznać. Podjęliśmy maksymalny wysiłek.

– Mam nadzieję i proszę socio, aby jutro poszedł głosować. To niezwykle ważne. Jutro jest najważniejszy dzień dla Realu Madryt pod względem instytucjonalnym w ostatnich 20 latach i prawdopodobnie w dużej części jego historii. Jutro głosujemy między sprzedażą klubu a tym, aby klub nadal należał do swoich socios. Jest jednak pewna różnica: chcemy postawić socios w centrum wszystkiego. Dlatego ponownie proszę tych socios, którzy mają wątpliwości, czy iść głosować, czy nie, bo w domu jest wygodniej… Jutro będzie bardzo skomplikowany dzień, aby udać się do Valdebebas, ale proszę, idźcie jutro głosować. To niezwykle ważne. Tych niezdecydowanych, którzy nie chcą iść, proszę: idźcie jutro głosować.

REKLAMA
REKLAMA

– Dziękuję też wam wszystkim za poświęcony czas. Wielu z was już nawet polubiłem, bo widzieliśmy się bardzo często. Mam więc nadzieję, że niezależnie od tego, co wydarzy się jutro, będziemy mogli widywać się dużo częściej, już kiedy będę prezesem, i dzięki wam przybliżać klub madridismo. Bardzo dziękuję wszystkim i zapewne widzimy się jutro.

– Nie widziałem tego, przez cały dzień byłem zajęty i nie widziałem tego, co powiedział Florentino, ale cóż… Przez całą kampanię zajmuję się dementowaniem różnych rzeczy i jestem już trochę zmęczony poświęcaniem czasu kandydaturze pana Florentino Péreza. To prawda, że chciałbym zmierzyć się z wielkim Florentino Pérezem sprzed lat, z wielkim prezesem. Rzeczywistość, z jaką się spotkałem, to jednak kandydatura bez żadnej propozycji społecznej, z mówieniem raz „sprzedaję”, raz „nie sprzedaję”, z transferami we wtorek… Bez żadnej debaty. Zapraszałem go, żeby był tutaj dzisiaj. Oczekiwałem debaty. Naprawdę oczekiwałem, że będziemy mogli postawić socio w centrum, debatować i omówić wszelkie różnice, jakie może mieć wobec mnie czy mojej kandydatury, w debacie, jeśli chciał, w którymkolwiek z waszych mediów albo w samej Real Madrid TV, bo wiemy już, co mówił na ten temat.

REKLAMA
REKLAMA

– Mogę więc powiedzieć, że w wieku 37 lat nie zamierzam ryzykować ani swojego prestiżu zawodowego, ani sportowego, ani osobistego. Przygotowałem poważną kandydaturę, zobowiązałem się i dalej utrzymuję, że jeśli zostanę prezesem Realu Madryt, zawodnicy, których wymieniłem, będą tego lata grać w Realu Madryt.

– Tak samo wczoraj, w zwięzłym, ale szczegółowym komunikacie prasowym, po hiszpańsku i po angielsku, żeby nie było żadnych wątpliwości, jasno powiedzieliśmy, że od przyjścia Raúla naszym trenerem jest Jürgen Klopp. Chcielibyśmy przekonać go od przyszłego poniedziałku i jestem prawie pewien, że uda nam się to osiągnąć, że Jürgen Klopp będzie w przyszłym sezonie trenerem Realu Madryt. To będzie zadanie działu sportowego. Tak jak z całą stanowczością mówiłem o zawodnikach, tak tutaj nie mogę tego zagwarantować, ale mogę powiedzieć, że zrobimy wszystko, co możliwe. Na dziś to nasz jedyny kandydat do tego, aby Jürgen Klopp został następnym trenerem Realu Madryt. Chcemy, aby był trenerem, który zechce pracować w profesjonalnym, poważnym zespole, gdzie naprawdę będzie miał odpowiednią hierarchię.

– Dziś nie może być tak, że prezes Realu Madryt wtrąca się w decyzje dotyczące szatni. Prawdopodobnie właśnie dlatego Jürgen Klopp do tej pory nie chciał trenować Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA

Enrique, nie wiem, czy zachował pan jakieś nazwisko na ostatnią chwilę i czy może pan je teraz ujawnić. Chciałem też zapytać, dlaczego Raúl González i Fernando Hierro od momentu ich ogłoszenia nie okazali publicznie poparcia ani nie pojawili się z wami w żadnym momencie.
Proszę spojrzeć, jeśli chodzi o nazwiska, mogę zapewnić, że Fernando Hierro nie ma w Hiszpanii. Rozmawia o tym, żeby dotrzeć jutro. A jeśli chodzi o nazwiska, mogę zapewnić, że pracuje nad tym zespół. Najpierw przy sprawie trenera, z którym poważne rozmowy rozpoczną się w poniedziałek, jeśli jutro wygramy wybory na prezesa Realu Madryt. Z drugiej strony oczywiście budują zespół, zarówno pierwszą drużynę, jak i szkółkę.

Enrique, obserwuję pana praktycznie od momentu, w którym pan się pojawił. Mam jeszcze pana pierwszą wypowiedź. Po tych dwóch tak intensywnych tygodniach, z jakiego wyniku byłby pan jutro zadowolony?
Ze zwycięstwa w wyborach na prezesa Realu Madryt. Nie startuję po nic innego. Pierwszym impulsem była kwestia sprzedaży klubu. To był moralny i etyczny obowiązek, mówiłem to od zawsze. W 2021 roku chciałbym wystartować z entuzjazmem. Teraz nie zrobiłem tego z entuzjazmu. Zrobiłem to z moralnego i etycznego obowiązku, aby móc wystartować jako socio po 20 latach, ponieważ szczerze nie chcę, aby klub stał się własnością funduszu inwestycyjnego i trafił w jego ręce. Dlatego jutro, po kampanii, którą przeprowadziliśmy, liczy się dla nas tylko zwycięstwo. Sami widzieliście, co byliśmy w stanie osiągnąć w trochę ponad dwa tygodnie. Wyobraźcie sobie, co moglibyśmy osiągnąć z większą ilością czasu i naprawdę ze socio w centrum klubu. Jutro liczy się dla nas tylko zwycięstwo. Nie mam innej opcji i proszę socios, aby poszli głosować. Oby zagłosowali na nas, oby mogli zobaczyć nasze propozycje społeczne. Liczy się dla nas tylko zwycięstwo.

Ostatnie aktualności

Katastrofa

Koszykarze kończą sezon

22
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (39)

REKLAMA