Florentino Pérez w programie Horizonte rzucił na stół jedną z największych zapowiedzi swojej kampanii. Obecny prezes Realu Madryt stwierdził, że jeśli wygra niedzielne wybory, we wtorek złoży ofertę za wielkiego piłkarza z klubu występującego w Lidze Mistrzów. Mowa ma być o kwocie około 150 milionów euro, czyli największym transferze w historii Królewskich. Pérez dodał, że chodzi o zawodnika od środka pola wzwyż, młodego, spoza Premier League i z kategorii galáctico. Jednocześnie publicznie wykluczył kilka nazwisk, w tym Michaela Olise.
Jason Burt z The Telegraph informuje jednak, że Real Madryt przygotowuje ofertę właśnie za Olise, jeśli Florentino zostanie ponownie wybrany na prezesa klubu. Według brytyjskiego dziennika skrzydłowy Bayernu Monachium jest priorytetem Péreza, choć sam Florentino w telewizji przekonywał, że nie chodzi o Francuza. The Telegraph dodaje, że Królewscy interesują się również João Nevesem z Paris Saint-Germain, ale to Olise ma znajdować się wyżej na liście.
W tym kontekście warto więc zachować ostrożność. Wypowiedź Florentino była jednoznaczna, ale nie musi oznaczać definitywnego końca sprawy. Takie dementi w trakcie kampanii i przed rozpoczęciem rozmów z klubem może być zwykłym sposobem na ukrycie prawdziwego celu. Alberto Pereiro z Onda Cero napisał dzisiaj: „Powtarzam. Nie wykluczam Olise”, a dziennik AS umieszcza Olise w gronie trzech najpoważniejszych kandydatów obok Vitinhi i João Nevesa. Madrycki dziennik zaznacza, że Pérez bardzo ceni skrzydłowego Bayernu i że jego nazwisko nadal znajduje się na stole, mimo publicznego zaprzeczenia.
Operacja byłaby jednak skrajnie trudna. Olise ma kontrakt z Bayernem do 2029 roku, a w Monachium traktują go jako piłkarza nie na sprzedaż. Niemcy już wcześniej stanowczo reagowali na wszelkie spekulacje dotyczące Francuza. Gdy José Mourinho pojawił się w Berlinie przy okazji finału Pucharu Niemiec, od razu połączono to z możliwym zainteresowaniem Olise. Uli Hoeneß uciął wtedy temat krótko, mówiąc, że Mourinho może patrzeć na zawodnika nawet „pięcioma oczami”, ale i tak go nie dostanie.
Jeśli The Telegraph ma rację, wtorkowa oferta może dotyczyć właśnie skrzydłowego Bayernu. Jeśli nie, w grze pozostają przede wszystkim tropy paryskie, czyli Vitinha i João Neves. W każdym razie zapowiedź Péreza spełniła już jedno zadanie – na kilka dni przed wyborami cały rynek zastanawia się, kogo Real Madryt może spróbować wyrwać za rekordowe pieniądze.
Komentarze (94)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się