– Dzisiaj najważniejsze jest pożegnanie trzech legend kobiecego Realu: Caroline, Misy i Tere, które dzisiaj odchodzą. Będziemy je jednak wspierać i oby udało się jeszcze bardziej wzmocnić ten projekt.
– Kolejną rzeczą, którą chciałem poruszyć po wszystkim, co się wydarzyło po finale Ligi Mistrzów w Paryżu, jest bez wątpienia potępienie przemocy w futbolu, w sporcie, w piłce nożnej. Ta część musi być całkowicie wykluczona i w naszym przypadku będziemy mieli całkowitą jasność, że nie pozwolimy na żaden rodzaj przemocy na stadionie, poza nim ani wokół tego wszystkiego, co ma związek z futbolem.
– Na koniec chciałbym zaprosić media. Chcę was poprosić, żebyśmy mogli spotkać się dzisiaj o 18:00 w naszym lokalu wyborczym, ponieważ dzieje się wszystko to, o czym mówiliśmy jako o naszej czerwonej linii, by móc wystartować i co popchnęło nas do wystartowania w tej kandydaturze. Dzisiaj rano przeczytaliśmy wywiad Florentino Péreza dla El País, gdzie mówi już bezpośrednio o prywatyzacji. Wydaje mi się niezwykle wymowne, że maski opadły w środku kampanii. On jasno mówi, że sprywatyzuje klub.
– Dzisiaj po południu zwołamy konferencję prasową o 18:00 w lokalu wyborczym, żeby przedstawić całe nasze stanowisko w tej sprawie. Referendum nie odbędzie się wtedy, kiedy prezes czy kandydat Pérez mówi. Proszę socios, żeby byli odważni. Wiem, że przyjazd do Valdebebas na głosowanie to zamieszanie i wiem, że Madryt będzie zakorkowany 7 czerwca, ale proszę: referendum odbywa się 7 czerwca [to data wyborów na prezesa - dop. red.]. Właśnie dlatego wystartowaliśmy, z powodu tej prywatyzacji. Jesteśmy całkowicie przeciwko. Klub musi w 100% należeć do swoich socios i dzisiaj jest dzień, w którym maski opadły. Dzisiaj o 18:00 mam nadzieję się z jeszcze wami zobaczyć – zakończył Riquelme.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się