REKLAMA
REKLAMA

AS: Real myśli o pozyskaniu nawet dwóch stoperów, a Konaté to atrakcyjna opcja

Francuz nie przedłuży kontraktu z Liverpoolem i tego lata będzie jednym z najatrakcyjniejszych wolnych agentów na rynku. Real Madryt od dawna uważnie go obserwuje, choć nie wykonał jeszcze konkretnego ruchu i wciąż analizuje, czy sprowadzić jednego, czy nawet dwóch środkowych obrońców.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Real myśli o pozyskaniu nawet dwóch stoperów, a Konaté to atrakcyjna opcja
Ibrahima Konaté. (fot. Getty Images)

Wyglądało na to przez długi czas, potem zrobiło się cicho, a teraz znowu można o tym mówić, wskazuje Sergio López z Asa: Ibrahima Konaté będzie jednym z łakomych kąsków tego lata. A może nawet tym największym łakomym kąskiem. Będzie na czele grona nazwisk, w sprawie których pojawi się wiele licytacji i wiele ofert. Bo ostatecznie będzie wolnym agentem o największej wartości na całym rynku (50 milionów euro; za nim plasują się Vlahović z 35 milionami euro i Bernardo Silva z 27 milionami euro).

REKLAMA
REKLAMA

Francuz nie przedłuży kontraktu z Liverpoolem i decyzja jest ostateczna. To jego kropka przed nowym rozdziałem. Zamknięcie jednego etapu, by otworzyć kolejny: teraz obrońca słucha ofert. Real Madryt bardzo uważnie go obserwuje, ale jeszcze nie wykonał żadnego kroku. Nie zdecydował też, że to właśnie on jest jego wyborem. Królewscy szukają jednak środkowego obrońcy… a może nawet dwóch. I w tym kontekście kusząca jest opcja, by jeden z nich przyszedł za darmo. I do tego takiego kalibru. Część ze strony Konaté jest już załatwiona, bo opuszcza swój klub.

To była długa telenowela. Historia zaliczyła zwrot o 180 stopni: miesiąc temu jego przedłużenie kontraktu było praktycznie zamknięte. Niemal wszystkie strony uznawały sprawę za zakończoną. Sugerował to nawet sam piłkarz: „Jesteśmy blisko osiągnięcia porozumienia. Bez wątpienia jest duża szansa na to, że będę tu w przyszłym sezonie. Tego zawsze chciałem”. To były jego słowa po meczu 19 kwietnia. Ale miesiąc później nastąpił gwałtowny zwrot. Wszystko wyleciało w powietrze. Konaté przez miesiące tkwił w martwym punkcie. Odrzucał oferty przedłużenia kontraktu, które Liverpool kładł mu na stole i domagał się znaczącej podwyżki pensji (zarabia około 4 milionów euro brutto za sezon). To była atmosfera napiętego spokoju, w której nie znalazł porozumienia z działaczami z Anfield.

REKLAMA
REKLAMA

Real przez dłuższy czas miał go jako plan A na przyszły sezon. Nie wykonał konkretnych ruchów, ale w każdej rozmowie pojawiało się jego nazwisko. Wtedy nagle Konaté zanotował wyraźny spadek formy. Pod koniec roku i na początku 2026 roku przeszedł przez słabszy okres, który zasiał wątpliwości i sprawił, że Madryt zrobił krok w tył: wtedy Francuz stracił na znaczeniu w planach Królewskich. Nigdy go nie skreślono, ale spadł niżej na liście priorytetów. Teraz w ostatnich tygodniach zaczął odzyskiwać uznanie. Zarówno na boisku, jak i w gabinetach. I dodatkowe staje się w pełni dostępny, bo nie przedłuży kontraktu. Po miesiącach plotek, wątpliwości i przeciągania liny. Nawet po tym, jak dawał do zrozumienia, że jego odnowienie umowy jest na wyciągnięcie ręki. Wszystko wyleciało w powietrze. Z Anglii sugeruje się, że jego oczekiwania finansowe są zbyt wysokie i że Liverpool nie zamierza ich wypełniać. A z myślą o przyszłości wykonano ruch: sprowadzono Jérémy'ego Jacqueta za 70 milionów euro. Na Anfield jest już następca, a więc nie ma pilnej potrzeby. Piłka znajduje się teraz po stronie Konaté, który odmawia podpisania kontraktu. I odejdzie za darmo.

Od tego momentu wzrok kieruje się na rynek. Kluby takie jak Bayern czy Chelsea pracują nad przedstawieniem mu propozycji. Obserwują go także we Włoszech. I przy tym stole zasiada Real Madryt. Ten, który w niektórych momentach sezonu mocno myślał nad taką operację i tak naprawdę nigdy od stołu nie odszedł. Na przyszły sezon klub na środku obrony liczy na Édera Militão, Deana Huijsena i Antonio Rüdigera (jego przedłużenie kontraktu zostanie ogłoszone w najbliższym czasie; jest domknięte). Odszedł David Alaba, dlatego trzeba sprowadzić środkowego obrońcę. A może nawet dwóch.

REKLAMA
REKLAMA

Tematem jest Raúl Asencio. Wokół jego postaci są wątpliwości. Zatrzymać go… czy poszukać mu odejścia? To jedna z debat toczących się w Realu Madryt. Decyzja nie zapadnie do momentu wysłuchania opinii nowego trenera (którym będzie Mourinho, o ile w wyborach w najbliższą niedzielę nie wydarzy się gigantyczna niespodzianka). The Special One zdecyduje, co z nim zrobić, a gdy to się stanie, klub ruszy po drugiego środkowego obrońcę… albo nie. Ale na pewno przyjdzie co najmniej jeden stoper.

A Konaté może przyjść bez opłaty transferowej. Jedyną przeszkodą jest przekonanie go. Mowa o trzecim piłkarzu z największą liczbą minut w Liverpoolu w tym sezonie (4280 minut, tylko za Van Dijkiem z 4941 minutami i Szoboszlaiem z 4736 minutami). O reprezentancie Francji (bezpośrednim rywalu Upamecano do roli partnera Saliby na mundialu). Ma 27 lat, jest prawonożny, mierzy 1,94 metra i ma wojowniczy profil. To bardziej mur niż zawodnik finezyjny z piłką przy nodze. Obecnie wyceniany jest na 50 milionów euro. Ten piłkarz odejdzie z Anfield bez przedłużenia kontraktu. Będzie jednym z wielkich kąsków tego lata. A Real Madryt… pozostaje czujny.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA