Tak jak zapowiedział, tak zrobił. „Właśnie w ten weekend pojadę na finał Ligi Mistrzów, zaprosił mnie prezes UEFA, i przekażę mu, że gdy tylko zakończy się ta kampania wyborcza, wyślę mu raport“, ogłosił Florentino Pérez w czwartkowym wywiadzie dla TVE. Jeszcze przedwczoraj prezes Realu Madryt był obecny na meczu Castilli, aby kilka godzin później wylecieć do Budapesztu. I to właśnie w stolicy Węgier w loży honorowej Puskás Aréna spotkał się z prezesem UEFA.
Jak informuje AS, w trakcie tego spotkania Florentino podczas nieformalnej rozmowy miał ostrzec Aleksandra Čeferina, że niebawem otrzyma on zbierane przez trzy lata akta, które obejmują około 500 stron dokumentów. Prezes Królewskich zapowiedział ten ruch jeszcze 12 maja podczas konferencji prasowej, na której ogłosił rozpisanie przedwczesnych wyborów.
Od „dlaczego mamy się złościć?“
Wtedy kompletowanie dokumentacji w sprawie Negreiry było już na ostatniej prostej. „Real Madryt ma szczęście, że jestem ja”, stwierdził kilka dni temu Florentino, co stoi w zupełnej sprzeczności z narracją, jaka miała miejsce podczas Walnego Zgromadzenia w 2024 roku. „Barcelona i Real Madryt muszą sobie pomagać, mówię to z pełną szczerością. To jedna z najważniejszych instytucji na świecie i musi wrócić do tego, czym jest“ – te słowa wypowiedziane wówczas przez Florentino nie spodobały się znacznej części madridismo, które wychodziło wówczas z założenia, że sprawa Negreiry najpewniej po prostu umrze śmiercią naturalną.
Do „do śmierci“
Ostatnie wypowiedzi prezesa Królewskich w tym temacie są już jednak w zupełnie innym tonie: „Ze sprawą Negreiry idę do śmierci. Kto myśli, że o tym zapomniałem, to ja w tym idę na całość“. Kolejnym krokiem będzie formalne już przekazanie akt sprawy do UEFA. Dojdzie do tego najprawdopodobniej po oficjalnym zakończeniu wyborów na prezesa klubu. Dokumentacja zawiera między innymi listę wszystkich błędów sędziowskich na niekorzyść Realu Madryt.
Wczoraj Florentino był w Budapeszcie, gdzie przy okazji różnego rodzaju spotkań z najważniejszymi postaciami światowego futbolu miał okazję osobiście poinformować Čeferina o przygotowywanej dokumentacji dotyczącej „największego przypadku korupcji w historii“. Zrobił to, co zapowiedział. Sprawa Negreiry jest już na poziomie UEFA, podsumowuje AS.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się