José Félix Díaz, dyrektor Asa, podaje, że José Mourinho zabierze ze sobą do Benfiki niektórych swoich asystentów. To ostatnia decyzja, jaka została podjęta wokół transferu, który można uznać za fakt. Jest on zamknięty, brakuje tylko podpisu. Ten zostanie złożony w zależności od tempa procesu wyborczego. Ale ułożenie składników tego mnożenia nie zmienia jego wyniku: Mou jest zakontraktowany przez Real Madryt. Dziennikarz podkreśla, że Portugalczyk przyjdzie ze swoimi ludźmi: João Tralhão i Pedro Machado, asystenci z Benfiki, będą mu towarzyszyć w Realu Madryt. I nie będą jedynymi. Zabierze ze sobą także Roberto Merellę, swojego obecnego analityka. Przyjdzie więc sztabem, który zaczyna się wyłaniać.
João Tralhão jest jego prawą ręką w Benfice. Pierwszym asystentem i osobą, której ufa najbardziej. To on wystąpił na konferencji prasowej na Bernabéu w tym sezonie, kiedy Mourinho był zawieszony na rewanż play-offów i choć mógł wyjść do mediów, zdecydował, że tego nie zrobi. Tamtego 25 lutego na ławce zasiadł właśnie Tralhão. Człowiek dyskretny i małomówny. To przeciwieństwo tych, którzy lubią światła reflektorów. Ale z drogą zawodową, która spokojnie nadawałaby się na książkę. Do szkółki Benfiki trafił w 2002 roku. Spędził tam 16 lat, w trakcie których prowadził drużynę juniorów i doprowadził ją do dwóch finałów Youth League… o gorzkich wspomnieniach: oba przegrał – z Barceloną (0:3 w 2014 roku) i RB Salzburgiem (1:2 w 2017 roku). W czasie swojego etapu rozwijania Orłów oszlifował takie diamenty jak Bernardo Silva, Renato Sanches, João Félix czy Guedes. W 2018 roku spakował walizki, by rozpocząć swoją osobistą podróż. Najpierw po to, by zostać asystentem Thierry'ego Henry’ego w Monaco, co było krótkim etapem (został zwolniony po trzech miesiącach). W 2020 roku był pierwszym trenerem drugoligowego Vilafranquense w Portugalii.
Wtedy rozpoczął się jego prawdziwy trenerski karuzelowy okres. W 2023 roku był asystentem Nuriego Şahina w Antalyasporze (pierwsza liga turecka), gdzie spędzili pięć miesięcy. Następnie poszedł za nim dalej. W 2024 roku udał się z nim do Dortmundu (tym razem na siedem miesięcy). Krótkie etapy przed objęciem obecnej roli: prawej ręki Mourinho. Był nią już w Fenerbahçe latem 2025 roku i poszedł za nim do Benfiki w tym sezonie. Madryt nie jest mu obcy: w 2023 i 2024 roku był wykładowcą na magisterskich studiach z treningu piłkarskiego i zarządzania sportowego w szkole uniwersyteckiej Realu Madryt. A teraz będzie drugim trenerem.
Mourinho ma też swoją lewą rękę: Pedro Machado. Jego CV zawiera jeszcze więcej przeskoków: zaczął od pracy w drużynach młodzieżowych Paredes, a potem Freamunde. Następnie przez cztery lata był trenerem przygotowania fizycznego (Espinho, Freamunde, Santa Clara, Paços Ferreira, Santa Clara i Coimbra). A zaraz potem wrócił do roli asystenta, przechodząc przez Famalicão, Leixões i Chaves.
I wtedy dochodzi do jednej z wielkich przypadkowości tej historii: w marcu 2021 roku, kiedy Tralhão opuścił ławkę Vilafranquense… to przyszedł Machado, choć jako asystent. Następnie przez trzy lata był pierwszym trenerem. Przewinął się przez ławki Freamunde, Vila Meã, Anadii, São João de Ver, Oliveiry do Hospital i Coimbry. Aż do września 2024 roku, kiedy zrobił sobie dziesięciomiesięczną przerwę. I w 2025 roku przyszło wezwanie od Mourinho. Do którego dołączył i od którego już się nie odłączył. Był jego asystentem w Fenerbahçe, już razem z Tralhão, a następnie także w Benfice. Będzie mu towarzyszył również w Realu Madryt.
Dyrektor Asa podaje, że jest też trzecie potwierdzone nazwisko: Roberto Merella. Choć rola jest już inna. Będzie analitykiem i jest nim od dłuższego czasu. Po jego dwóch sezonach w Interze i jednym w Hellasie Verona doszło do spotkania. Trafił do Romy w 2022 roku, w drugim sezonie Mourinho w stolicy Włoch. I od tamtej pory jest kolejnym człowiekiem ogromnego zaufania. Poszedł za nim do Fenerbahçe, do Benfiki, a teraz zrobi to w Realu Madryt. Jest Włochem i ma tylko 37 lat. Zajmuje się strategią.
José Félix Díaz podsumowuje, że na ten moment to jego trzej muszkieterowie, którzy pojawią się z nim w Realu Madryt. To oni stworzą nowy sztab Realu Madryt. Mourinho zbudował swoje jądro w Fenerbahçe i idzie z nim dalej. Real Madryt zapłaci za to 7 milionów euro zapisane w jego klauzuli. Ogłoszenie i kolejne kroki będą w dużej mierze zależeć od przebiegu procesu wyborczego. Ale transfer jest faktem. Brakuje tylko podpisów, które złożą także trzej ludzie Mou: João Tralhão, Pedro Machado i Roberto Merella.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się