Nadstawiłeś twarz, a mimo to nie udało wam się przejść dwumeczu z Atlético. Czego brakuje drużynie, żeby wygrać Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie?
Liga Mistrzów to małe szczegóły. Uważam, że rozgrywaliśmy bardzo dobrą Ligę Mistrzów. W pierwszym meczu strzelili nam dwa gole i wyrzucili nam jednego zawodnika, a wtedy było już bardzo trudno, a mimo to mieliśmy okazje, żeby doprowadzić do remisu. W rewanżu rozgrywaliśmy świetny mecz i po moim uderzeniu mecz ostygł, co było lepsze dla nich i nie zdołaliśmy odrobić strat. Ale uważam, że jesteśmy bardzo blisko awansu do finału Ligi Mistrzów. I myślę, że musimy dalej iść tą drogą, z taką samą mentalnością, bo w Lidze Mistrzów zawsze coś się dzieje.
Z ostatnich ośmiu Klasyków wygraliście siedem. Czy wygrywanie finałów i Klasyków z Realem Madryt ma szczególny smak?
Jesteśmy culés od dziecka, mamy wielu zawodników, którzy wyszli z La Masii i dorastali z uczuciem do Barçy. Wygrywanie lig i superpucharów z jakimkolwiek zespołem jest ekscytujące, ale kiedy wygrywamy z Realem Madryt, jest to bardziej wyjątkowe, bo to wielki rywal i to jest coś, czym żyliśmy od małego. To uczucie, które mamy wszyscy, a wygrywanie lig i tych rozgrywek jest marzeniem.
Czy śledzicie to, co tam się dzieje?
Tak, widzieliśmy to jak wszyscy, ale my zawsze skupiamy się na tym, co dzieje się tutaj, w Barcelonie i cóż, każdy ma swoją wizję swoich spraw. To, co według mnie nie jest poprawne, to mówienie, że Barça ukradła siedem lig. Dla mnie to niemożliwe, bo wtedy grali Messi, Iniesta, Xavi… To było niemożliwe, żeby ukradli siedem lig i uważam, że to nie jest poprawne. Ale też za bardzo nas to nie obchodzi. My jesteśmy na swojej drodze i nie obchodzi nas to, co dzieje się poza Barçą. Takie rzeczy zawsze będą się zdarzać. My jesteśmy bardzo skupieni i bardzo zadowoleni z tego, co osiągamy.
Czy zabolało cię, że Florentino powiedział, że ukradziono im siedem lig?
Nie zabolało, bo każdy może mówić, co chce, ale uważam, że to nie było w porządku. Mówienie czegoś takiego nie było poprawne. Gdybyśmy my coś takiego powiedzieli, też nie byłoby to w porządku. Myślę, że nie można mówić takich rzeczy, ale cóż, każdy ma wolność mówienia i robienia tego, czego chce. My, jak już ci mówiłem, jesteśmy bardzo skupieni na tym, co dzieje się w Barcelonie. Uważam, że jesteśmy w bardzo dobrym okresie, że na pewno dalej będą przychodzić trofea i jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, kim jesteśmy.
Z kim macie większą rywalizację: z Espanyolem czy z Realem Madryt?
Rywalizacja jest taka sama, bo uważam, że zawsze istniała, tak samo jak dla nich to my jesteśmy ich rywalem. Myślę też, że nie podoba nam się, gdy oburzają się z powodu tych rzeczy, bo na końcu to futbol. Nie okazujemy braku szacunku żadnemu zawodnikowi ani żadnej drużynie. Nie potrafię tego zrozumieć, ale normalne jest, że człowiek się złości, kiedy przegrywa. Ale kiedy oni wygrają, też będą to robić i my to zaakceptujemy. Takie rzeczy się zdarzają.
Tomás Roncero [dziennikarz i kibic Realu] mówi, że byłbyś pierwszym graczem Barcelony, którego pozyskałby do Realu, bo jesteś prototypem gracza Realu.
Jestem prototypem gracza Barcelony. [Odejście] Jest niemożliwe. Dziękuję mu za jego słowa, ale jestem prototypem gracza Barcelony i zawsze to będzie Barcelona.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się