REKLAMA
REKLAMA

Tebas: Florentino wziął jakąś tabletkę, żeby lepiej kłamać

Javier Tebas nie omieszkał skomentować w mediach społecznościowych wywiadu, którego udzielił wczoraj Florentino Pérez. Prezes La Ligi zamieścił na portalu X dwa wpisy.

REKLAMA
REKLAMA
Tebas: Florentino wziął jakąś tabletkę, żeby lepiej kłamać
Javier Tebas. (fot. Getty Images)

„Powtarzam to, co wyjaśniłem już 15 grudnia, bo scenariusz/kłamstwo trwają. Na nagraniu Florentino twierdzi, że «Real Madryt był jedynym, który przystąpił do sprawy» i że «La Liga przystąpiła do sprawy, ale nic nie zrobiła». Fałsz. Real Madryt nie był pierwszy, był ostatni. Wcześniej do sprawy przystąpiły La Liga w prokuraturze oraz sędzia Estrada w sądzie. Rejestry są dostępne.

REKLAMA
REKLAMA

Jedna uwaga dla tych z nas, którzy znamy prawdziwego Florentino prywatnie: na wtorkowej konferencji prasowej było widać autentycznego Florentino, nie u Pedrerola. Choć tam z jakąś tabletką, żeby lepiej kłamać.

Sprawę Negreiry rozciągają i rozciągają, żeby przykryć inne «błędy». Przypomnijmy, że Real Madryt pozostawał w tej sprawie bierny dokładnie wtedy, gdy Barcelona była w Superlidze i byli «przyjaciółmi», jak mówił sam Florentino. Barcelona odeszła z Superligi i wróciła godność, którą wcześniej trzymano w szufladzie”, napisał w pierwszym wpisie prezes La Ligi.

„Nowy film: La Liga miała finansować Relevo, żeby atakować Real Madryt i Florentino. Prawdziwa relacja La Ligi z Relevo polegała na wspólnym wykorzystaniu Fantasy. W ramach tej współpracy La Liga osiągała przychody. Nie tylko więc nie finansowaliśmy Relevo. Było dokładnie odwrotnie: to La Liga miała z tego przychody. Co za mania, że dokumenty psują opowieści o spiskach.

Real Madryt przez kilka sezonów miał dostęp do tych kont. Wyższa Rada Sportu również zażądała dokumentacji i przeanalizowała umowy z różnymi grupami medialnymi, w tym z Prisą, Unidad Editorial, El Chiringuito, Prensa Ibérica, Grupo Godó… Vocento/Relevo.

REKLAMA
REKLAMA

Efekt: zero ukrytego finansowania. Zero operacji przeciwko Realowi Madryt.

Florentino, w ostatnich dniach nie wyglądasz na zbyt dobrze doradzanego. Albo mijasz się z prawdą, albo ktoś opowiada ci fałszywe rzeczy. I szczerze mówiąc, coraz trudniej stwierdzić, która z tych dwóch opcji jest gorsza.

La Liga nie ma wrogów. Tworzą ją 42 kluby. La Liga ma za to jeden klub, Real Madryt, który pozywał ją niemal sto razy, często w sprawie decyzji zatwierdzonych przez ogromną większość klubów. Mylenie przegranych głosowań z prześladowaniem jest niepokojące. Mylenie przychodów z finansowaniem to już zupełnie inna sprawa.

Dość wymysłów i kłamstw. Niektórzy żyją lepiej z wyimaginowanymi wrogami, pogrążeni w poczuciu krzywdy i spisku «wszyscy przeciwko mnie»… Cóż, we wtorek prywatny Florentino wyszedł na forum publiczne, pokazując swój charakter, sposób bycia, traktowanie innych i tak dalej. Niech każdy oceni to sam”, napisał w drugim wpisie prezes La Ligi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA