REKLAMA
REKLAMA

Tebas: Real, jak wiele razy słyszałem od ich prezesa, uważa, że La Liga to Real i 19 pozostałych klubów

Javier Tebas był jednym z głównych bohaterów prezentacji Sieci Miast La Ligi, która odbyła się w siedzibie Hiszpańskiej Federacji Gmin i Prowincji. To inicjatywa, która powstała z myślą o walce z przestępstwami z nienawiści. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi prezesa La Ligi.

REKLAMA
REKLAMA
Tebas: Real, jak wiele razy słyszałem od ich prezesa, uważa, że La Liga to Real i 19 pozostałych klubów
Javier Tebas. (fot. Getty Images)

– Wyeliminowanie okrzyków w stylu „kto nie skacze, ten muzułmanin” albo „małpa” kierowanych do konkretnych zawodników? Tak, oczywiście, to ważne. Trzeba też wprowadzać środki zaradcze. Uważam, że celem jest unikanie tego typu okrzyków i innych zachowań, które dostrzegamy w sporcie i społeczeństwie. Myślę, że dzięki temu porozumieniu, dzięki tym miastom, które mają profesjonalny futbol, możemy przygotować wiele strategii, nowych działań i aktywności, które pomogą nam zbliżyć się do ostatecznego celu, czyli do znacznego ograniczenia zachowań nietolerancyjnych w sporcie i społeczeństwie.

REKLAMA
REKLAMA

– Zaskoczyła mnie ostatnia skarga Realu Madryt? Nic ze strony Realu Madryt mnie nie zaskakuje. Składa skargę w tej sprawie i pewnie złoży kolejną w innej. Realowi Madryt nie podoba się wszystko, co oznacza wspólne i skoordynowane działanie klubów La Ligi. To nie jest ich sposób rozumienia profesjonalnego futbolu i mnie to nie zaskakuje.

– Dlaczego pana zdaniem Real Madryt to robi? Bo mówię to od dawna. Real Madryt nie podziela modelu profesjonalnej ligi, w którym wiele spraw opiera się na wspólnym i skoordynowanym działaniu. To sprawia, że rozgrywki stają się dużo większe i że Real Madryt też staje się dużo większy. Real Madryt, jak wiele razy słyszałem od ich prezesa, uważa, że La Liga to Real Madryt i 19 pozostałych klubów.

– Zachowanie Andrády i możliwa kara? Wydaje mi się to absolutnym barbarzyństwem i kara powinna być możliwie najwyższa. Wygląda na to, że regulamin mówi tylko o 12 meczach, a tak naprawdę kara powinna oznaczać kilka miesięcy bez możliwości gry.

– Weekend rozpoczęcia La Ligi, 15 sierpnia? La Liga zacznie się w takim terminie i w taki sposób, żeby wobec wszystkich piłkarzy spełniono to, co przewiduje układ zbiorowy AFE. I nie tylko to. Powiedzmy to jeszcze jaśniej: piłkarze będą mieć trzy tygodnie odpoczynku, niezależnie od daty ostatniego meczu, nawet jeśli byłby to finał mundialu, zaraz to wyjaśnię, a każdy zespół będzie mieć też trzy tygodnie przygotowań. Przeprowadziliśmy analizę i bardzo łatwo możemy podzielić pierwszą kolejkę na sześć meczów około 14 sierpnia i kolejne cztery albo trzy spotkania w środę w trakcie tygodnia w sierpniu. Pierwsza kolejka będzie więc podzielona, a wszyscy piłkarze i wszystkie kluby będą mieć 21 dni wakacji, które przewiduje układ zbiorowy, oraz trzy tygodnie przygotowań.

REKLAMA
REKLAMA

– Ściśnięty terminarz i krytyka? Po pierwsze, nie wszyscy piłkarze grają na mundialu, a wydaje się, jakby grali wszyscy. Mamy 70 zawodników, a przecież nie wszyscy dochodzą nawet do ćwierćfinału. Przeprowadziliśmy analizę historyczną i ogromna część zawodników kończy udział w pierwszej fazie, która kończy się 28 czerwca. Ci piłkarze spokojnie mogą być przygotowani do gry 14 sierpnia, nawet ci, którzy kończą 4 lipca. Zobaczyliśmy, że taka sytuacja może dotyczyć przede wszystkim reprezentacji, które historycznie awansowały do finału, półfinału i ćwierćfinału. W Hiszpanii mogłoby to teoretycznie najbardziej dotknąć cztery kluby: Barcelonę, Real Madryt, Atlético Madryt i Athletic, który ma wielu zawodników w reprezentacji Hiszpanii. Jeśli jednak w takiej sytuacji znajdzie się inny klub, to te zespoły nie zaczną 14 sierpnia, tylko później, w środę w trakcie tygodnia w sierpniu. To pozwoli im mieć 21 dni wakacji zapisane w układzie zbiorowym i trzy tygodnie przygotowań, o czym nikt nigdzie nie mówi.

– Dlaczego w tym sezonie można przesunąć pierwszą kolejkę, a w poprzednim, przy kontrowersji wokół meczu Real Madryt – Osasuna, nie było takiej możliwości? Real Madryt miał wtedy 19 dni wakacji, żeby to zrobić. Mówimy tylko o dwóch dniach. To nie jest to samo, to nie są te same okoliczności. Klubowy Mundial jest turniejem dobrowolnym, na Klubowy Mundial jedzie się dobrowolnie, a nie obowiązkowo. Przy turniejach obowiązkowych lubimy stosować spójne środki. Przy turniejach, na które jedzie się dobrowolnie, nie musimy tego robić.

REKLAMA
REKLAMA

– Real Madryt powinien zrobić Barcelonie szpaler? To trzeba powiedzieć Realowi Madryt. W regulaminach nie ma żadnej polityki dotyczącej szpaleru. To zwyczaj albo tradycja, a ciągłość zwyczajów i tradycji zależy od klubów. Nie ma żadnego przepisu, który to nakazuje. Powtarzam jednak: zwyczaj i tradycja mówią, że mistrzowi powinno się zrobić szpaler. Decyzję muszą podjąć piłkarze i klub, Real Madryt. Zresztą Barcelona jeszcze nie jest mistrzem. Mówicie o tym bardzo wcześnie.

– Zmiany w VAR-ze? W VAR-ze trzeba zmienić wiele rzeczy. Uważam, że to temat, który trzeba przemyśleć na nowo. Trzeba pamiętać, że świat VAR-u zależy od przepisów IFAB i FIFA. Ja należę do tych, którzy bronią modelu bardziej zbliżonego do Video Support, który funkcjonuje w futbolu kobiecym i w Primera RFEF. Być może w nieco ulepszonej wersji dla profesjonalnego futbolu. Trzeba coś zmienić, bo to ewidentnie nie działa. W przyszłym roku będziemy mieć automatycznego spalonego. Ten półautomatyczny był mamieniem naiwnych. Myślę, że przynajmniej przy niektórych akcjach pomaga to rozwiązywać problem i zwiększać obiektywizm. Przy wyznaczaniu sędziów w bardzo ważnej części zostanie też wprowadzona sztuczna inteligencja. Dotyczy to zarówno arbitrów prowadzących mecze, jak i wskazywania tych, którzy mają najlepsze oceny w trakcie sezonu i powinni prowadzić najtrudniejsze spotkania. To pomoże nam ograniczyć problem, chociaż nie rozwiąże go całkowicie. Trzeba już wyciągnąć wnioski. VAR funkcjonuje od wielu lat, od wielu lat mówi się o minimalnej interwencji i od wielu lat nikt tej minimalnej interwencji nie przestrzega. Czytałem, że Fran Soto mówił, iż ponad pięć minut oznacza, że nie ma oczywistego błędu. Ponad minuta oznacza, że nie ma oczywistego błędu, nie trzeba czekać aż tak długo. Uważam, że trzeba wreszcie chwycić byka za rogi i rozwiązać problem, który wywołuje ogromne zniechęcenie u klubów, piłkarzy, kibiców, działaczy i ludzi, którzy nie rozumieją futbolu. Coś nie działa, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś chciałby twierdzić inaczej.

REKLAMA
REKLAMA

– Obiad Florentino z Čeferinem? Nie wiem, czy to był obiad, bo nie wiem, czy jedli razem. Zostało to ujawnione w mediach, które nazwałem portaCOCES (medialnymi tubami – dop.), więc wiemy, skąd to pochodzi. Nikt nie potwierdził tego spotkania. Jeśli się odbyło, to i tak problem nie zależy od obiadów. Problem jest dużo głębszy.

To, że nie mogę porozumieć się z Florentino, nie jest pojedynczą sprawą. Mówię to od dawna. Problem polega na tym, że prezes La Ligi i wiele klubów La Ligi rozumie model profesjonalnego futbolu w Hiszpanii i Europie zupełnie inaczej. Widzieliśmy już na tym przykładzie, że Real Madryt zaskarża wszystko. Te modele są tak różne, że bardzo trudno je pogodzić, a może jest to wręcz niemożliwe. Nie wiem, co ustaliły UEFA i EFC, bo po tylu tygodniach od zawarcia porozumienia tak ważna umowa nie jest publiczna. Trzy ważne instytucje, jak Real Madryt, EFC, Sky i UEFA… Gdyby to było tak jasne i gdyby, jak powiedział Al-Khelaïfi, było to dla dobra futbolu i dla dobra lig, to ja przynajmniej nie wiem, czy jest to dobre dla mojej ligi, bo nie wiem, co podpisali. Dlatego wszystko, co dzieje się wokół tego porozumienia, jest trochę kafkowskie.

– Kontakt z Trybunałem Administracyjnym ds. Sportu? Nie będę mówił o tym, bo poprzednim razem też o nim nie mówiłem i widzieliśmy, że Trybunał Administracyjny ds. Sportu potrzebuje czasu. Każdy prowadzi swoją strategię i tyle.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA