Real Madryt wstrzymuje się z decyzją w sprawie Víctora Muñoza, informuje dziennik AS. Na razie nie ma ostatecznych ustaleń dotyczących jego ewentualnego powrotu do stolicy Hiszpanii i nic nie wskazuje na to, by miały one zapaść w najbliższym czasie. Przypadek skrzydłowego różni się od sytuacji Nico Paza. W sprawie Argentyńczyka w klubie nie mają żadnych wątpliwości co do jego powrotu, natomiast przy Víctorze Muñozie Królewscy chcą zachować spokój.
Termin na aktywowanie opcji odkupu w pierwszym roku wygasa 30 czerwca, czyli miesiąc później niż w przypadku reprezentanta Argentyny. Sama możliwość ponownego sprowadzenia zawodnika pozostanie jednak aktualna aż do 2028 roku, dlatego w Valdebebas nie zamierzają działać pod presją czasu.
Plan Realu Madryt zakłada, by spróbować ułożyć jego powrót dopiero latem 2027 roku, oczywiście pod warunkiem, że Víctor utrzyma obecny poziom. W klubie wiedzą, że do Osasuny mogą zgłosić się liczne zespoły, a część z nich będzie gotowa zapłacić 30 milionów euro, czyli kwotę wpisaną w klauzulę odstępnego. Królewscy mają jednak prawo odkupu, które daje im ostatnie słowo przed ewentualnym transferem zawodnika, choć zawsze przy poszanowaniu woli samego piłkarza.
Działacze Realu Madryt zdają sobie sprawę, że w najbliższych miesiącach sytuacja może się jeszcze zmienić, ale obecnie w klubowych gabinetach dominuje przekonanie, że najlepszym rozwiązaniem byłby jeszcze jeden sezon Víctora w Pampelunie. Jednocześnie w Valdebebas mają świadomość, że zatrzymanie go w Osasunie może okazać się bardzo trudne.
Niágara, agencja reprezentująca interesy piłkarza, otrzymała już telefony z pytaniami o jego sytuację. Real Madryt ma jednak jasne stanowisko: nie zamierza dopuścić do scenariusza, w którym Víctor Muñoz wróciłby do swoich korzeni, czyli do Barcelony. Kataloński klub odbył w poniedziałek spotkanie z przedstawicielami zawodnika, ale jak dotąd nie przedstawił żadnej oferty.
Víctor Muñoz już w swoim pierwszym sezonie w Primera División przyciągnął uwagę europejskiego futbolu. Osasuna postawiła na szybkiego skrzydłowego, a on odpowiedział bardzo dobrą grą. Dzięki temu znalazł się w planach Luisa de la Fuente na mundial i wzbudził zainteresowanie wielu klubów, w tym Barcelony, którą opuścił dziewięć lat temu, podsumowuje AS.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się