REKLAMA
REKLAMA

Ławka, która nic nie wnosi

Álvaro Arbeloa przejął zespół w styczniu i od tego czasu rezerwowi Realu Madryt zdobyli zaledwie dwie bramki. Królewscy coraz rzadziej są w stanie odwracać losy rywalizacji i zmiany w drugich połowach na niewiele się zdają.

REKLAMA
REKLAMA
Ławka, która nic nie wnosi
Arda Güler zmienia Jude'a Bellinghama. (fot. Getty Images)

Real Madryt najprawdopodobniej zakończy drugi sezon z rzędu bez zdobycia ważnego trofeum. Latem zeszłego roku drużynę przejął Xabi Alonso, jednak nie udało mu się nawiązać odpowiedniej więzi z szatnią, a punktem zapalnym była zmiana Viníciusa w jesiennym Klasyku. Po odejściu Hiszpana klub postawił na Álvaro Arbeloę. Człowieka od dawna związanego z klubem, który miał dać więcej szans wychowankom i ustabilizować napiętą sytuację. Dzisiaj wiemy już, że Arbeloa nie był rozwiązaniem problemu, a zespół notuje gorsze wyniki niż za czasów poprzedniego szkoleniowca, podkreśla AS.

Hiszpański dziennik dodaje, że jednym z głównych problemów Arbeloi jest ławka rezerwowych, a w zasadzie jej brak. Drużyna często cierpi na brak pomysłów i rozwiązań, a gracze, którzy pojawiają się na murawie w drugich połowach, najczęściej niewiele są w stanie zmienić. Mityczne słowo remontada była w tym sezonie używane bardzo rzadko i można odnieść wrażenie, że z obecnym trenerem zespół praktycznie nie jest w stanie odwrócić losów rywalizacji. AS podkreśla, że odkąd trenerem jest Álvaro Arbeloa, rezerwowi zdobyli zaledwie dwie bramki.

REKLAMA
REKLAMA

Pierwszym przypadkiem jest Arda Güler, który w starciu z Elche na Santiago Bernabéu ustalił wynik na 4:1 w samej końcówce. Drugiego gola strzelił Éder Militão w wyjazdowym meczu z Mallorcą. Stoper pojawił się na murawie w drugiej połowie, a w 88. minucie zdobył bramkę na 1:1, która ostatecznie i tak nic nie dała, bo Królewscy przegrali 1:2.

Trafienia Gülera i Militão są wyjątkiem od smutnej reguły. W pozostałych meczach pod wodzą Arbeloi żaden rezerwowy nie był w stanie wpisać się na listę strzelców. Niewielka liczba minut dla Gonzalo Garcíi oraz brak skuteczności takich graczy jak Brahim Díaz czy Franco Mastantuono sprawiły, że po zmianach obraz gry niewiele się zmieniał. W obecnym sezonie piłkarze drugiego wyboru nie spełniają oczekiwań i klub już pracuje nad tym, aby w kolejnej kampanii sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, podsumowuje AS.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA