W Realu Madryt zaczyna się ruch przed letnim oknem transferowym. Po sezonie bez trofeów klub przyspiesza prace nad wyborem trenera na kolejny sezon i pierwszymi zmianami w kadrze. W tym kontekście ponownie pojawia się Como, z którym Królewscy utrzymują bardzo dobre relacje. Jak informuje Rubén Cañizares z dziennika ABC, włoski klub chce sprowadzić Gonzalo Garcíę, zależy mu na zatrzymaniu Nico Paza na kolejny rok, a do tego interesuje się Palaciosem z Castilli.
W przypadku Gonzalo coraz mniej wskazuje na to, by napastnik miał zostać w Realu Madryt na kolejny sezon. Jego miejsce ma zająć Endrick, który zimą został wypożyczony do Lyonu. Brazylijczyk nie znajdował miejsca u Xabiego Alonso i wiedział, że w kontekście mistrzostw świata musi regularnie grać. W planach Alonso to właśnie Gonzalo miał być zmiennikiem Mbappé, ale sytuacja bardzo szybko się zmieniła. Dwa tygodnie po odejściu Endricka do Francji Xabi stracił pracę, a wychowanek praktycznie zniknął u Álvaro Arbeloi. Latem role znów mogą się więc odwrócić.
Real Madryt chce zarobić na Gonzalo. W klubie wyceniają go mniej więcej na 25–30 milionów euro, choć niewiele zainteresowanych drużyn może pozwolić sobie na taki wydatek (to sprzeczne informacje z tym, co podawał dzisiaj AS, który twierdzi, że Królewscy chcą za napastnika dwa razy tyle – dop.). Jedną z nich jest Como, ale Włosi uważają, że realna cena za napastnika powinna wynosić raczej 18–20 milionów. Ich zainteresowanie nie jest nowe. Już w marcu ubiegłego roku Fàbregas był w Valdebebas u Carlo Ancelottiego, aby rozmawiać o przyszłości Nico Paza. Później spotkał się także z Manu Fernándezem, dyrektorem do spraw futbolu i akademii Realu Madryt, któremu przekazał, że Como obserwuje Chemę Andrésa, Jacobo Ramóna i właśnie Gonzalo.
Chema Andrés ostatecznie trafił do Stuttgartu, czego chciał sam pomocnik. Jacobo Ramón rzeczywiście wylądował w Como, a świetny Klubowy Mundial Gonzalo otworzył mu drzwi do pierwszej drużyny Realu Madryt. Szybko okazało się jednak, że było to miejsce bardziej teoretyczne niż realne. Ten sezon pokazał, że jednoczesna obecność Mbappé, Endricka i Gonzalo w kadrze jest bardzo trudna do utrzymania. Dla całej trójki nie ma przestrzeni, a klubowa hierarchia spycha wychowanka na trzeci plan. Za kadencji Arbeloi widać to szczególnie wyraźnie. W ostatnich dwóch miesiącach Gonzalo rozegrał tylko 14 minut: sześć z Gironą i osiem z Betisem. Oba mecze zakończyły się remisami 1:1.
Sam napastnik chciałby odejść do klubu, który gra w europejskich pucharach i da mu odpowiednią liczbę minut. Como pasuje do tego profilu. Podobny krok bardzo dobrze wyszedł Nico Pazowi, który latem 2024 roku został sprzedany do włoskiego klubu za sześć milionów euro. Real Madryt zachował jednak opcję odkupu obowiązującą do 2027 roku. Tego lata może odzyskać zawodnika za dziewięć milionów euro, a rok później za dziesięć milionów. Według ABC Los Blancos są zdecydowani skorzystać z tej możliwości, lecz Como chce zatrzymać pomocnika na kolejny sezon i do tej pory nie otrzymało z Madrytu żadnej oficjalnej informacji w tej sprawie.
We włoskim klubie podkreślają, że Nico Paz jest bardzo szczęśliwy u Fàbregasa i czuje, jak dużą rolę trener odegrał w jego rozwoju w ostatnich dwóch sezonach. Como traktuje go jako jednego z kluczowych piłkarzy swojego projektu. W Realu Madryt jego sytuacja byłaby dużo bardziej skomplikowana, bo w tej strefie boiska konkurencja jest ogromna. W kadrze są Arda Güler, Brahim Díaz, Fede Valverde, Rodrygo i Franco Mastantuono. „Tam będzie rezerwowym, a piłkarz przekazał nam, że chce zostać tutaj, u boku Fàbregasa”, twierdzą źródła z Como cytowane przez ABC.
Na tym kontakty Como z Realem Madryt mogą się jednak nie skończyć. Fàbregas interesuje się także Palaciosem, „dziesiątką” Castilli, który w tym sezonie zadebiutował w pierwszym zespole pod wodzą Arbeloi. Ofensywny pomocnik zagrał 13 minut w Pucharze Króla z Albacete, sześć minut w Lidze Mistrzów w rewanżu barażu z Benficą, 25 minut z Celtą i 26 minut z Elche w La Lidze. Como widzi w nim kolejnego zawodnika, którego można sprowadzić z Valdebebas. W grę wchodziłaby sprzedaż z opcją odkupu.
Real Madryt bardzo ceni Palaciosa i nie zamierza tracić kontroli nad jego przyszłością. W klubie uważają, że Hiszpan ma potencjał, by w kolejnych latach powalczyć o miejsce w pierwszej drużynie. Na tym etapie potrzebuje już jednak regularnej gry w profesjonalnym futbolu, a wyjazd do Serie A mógłby być dla niego ważnym krokiem w rozwoju.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się